sobota, 23 listopada 2013

26 Rozdział 2 część

-No i bez niego nie nagramy nowej płyty , piosenki i nie zagramy koncertu . -Powiedział Louis
-Lou nie przejmuj się wiesz przecież że Liam was nie opuści .
-Wiem .
Nagle dzwoni Lili .
-Fran -powiedziała rozpłakana Lili
-Tak .
-Postanowiliśmy z Liamem się rozstać .
-Ojjjj a wracasz do Polski czy zostajesz ?
-Jeszcze nie wiem musze kończyć papapa
-Papa Lili .
-Co się stało -Zapytał Lou .
-Lili i Liam się rozstali .
-Aha .
-Louis ale my się nie rozstaniemy co nie - Zapytałam się Louisa i się do niego przytuliłam.
-Nigdy , nawet tak nie myśl .
-To się ciesze . -Nagle poczułam jak Lou jest coraz bliżej mnie -Louis co ty robisz ???
Nie usłyszałam odpowiedzi .
_________________________________________________________________________________
Reszta w 27 Rozdziale .

sobota, 16 listopada 2013

26 Rozdział 1 część

Dotarliśmy do domu i była już 2:00 nad ranem .
-Fran wstawaj już jesteśmy .
-Co ??
-Jesteśmy już w domu.
-Która jest godzin ?
-2:00 .
-Zostaje w aucie .
-Dobra .
Znowu poszłam spać .
Nagle poczułam jak ktoś mnie podnosi .
-Lou co ty robisz przecież bym sama przyszła.
-No i co z tego ?
Weszliśmy do domu i Lou odniósł mnie do łóżka .

Następnego dnia ...
Wstałam rozglądam się po pokoju, zorientowałam się że nie ma Louisa .
-Louis ! -Krzyczę -Gdzie jesteś ?
-W łazience .
-Aha .
 Gdy Lou wychodzi zauważam w jego ręce gazetę i rozpacz w oczach .
-Co się stało ? -Pytam
-Nic.
-Louis widze że coś się stało .
-No bo wiesz Lili została w Paryżu , i Liam jest załamany ze ją musi zostawić .
-Z kąd wiesz ?
-Z gazety .
-Aha .
 __________________________________________________________________________
Reszta w 26 Rozdziale 2 części

czwartek, 14 listopada 2013

25 Rozdział

Dojechaliśmy do Gliwic.
-To tutaj ? -Pyta się Lou
-Tak chodź - Powiedziałam i wyszłam w strone bagażnika .
Gdy opróżniliśmy bagażnik Lou się spytał :
-A gdzie zajmujemy miejsce .
-Czekaj mam takie jedno miejsce .
Poszłam na stanowisko 2 .
Tutaj?- Zapytał Louis
-Tak wyciągaj bata i już ci pokazuje jak się go używa  -Odpowiedziałam

Kilka minut później.
-No to wiesz jak się już zarzuca??
-Tak wszystko wiem jak spławik lekko pójdzie pod wode mam czekać dopiero jak się cały pójdzie pod wodę albo będzie płynać mam szybko ale nie za mocno wyciągnąć.
-Tak . Już wiem jak się czół pan Achim .
-Pan Achim ?/??

-Tak . Mój wychowawca ze szkółki wędkarskiej .
-Aha


3 Godziny później .
-I co Louisku ty mój spodobało ci się ??
-POwiem ci tak że nawet fajne to jest .
-Tak tak no i widzisz a ja miałam to zostawić w spokoju .
-Aha .
-Może wracamy późno już jest .
-jest już dwudziesta pierwsza !
-No .
Idziemy do auta bo już wszystko popakowaliśmy . Gdy weszliśmy Lou puścił radio  i usłyszałam "Summer Love" I zaczełam sobie to śpiewać pod nosem .
Lou zaczął się ze mnie śmiać
-Co. Czemu się śmiejesz?
-Nie nic tylko ...
-Tylko ???
-Nie ważne
___________________________________________________________________________________
Reszta w 26 Rozdziale

sobota, 9 listopada 2013

24 Rozdział

-A jeśli Lili nie wróci to znaczy że Liam też nie wróci -Mówi Louis
-No właśnie , a One Direction się rozpadnie .
-Ej  Fran mam takie pytanie bo zapomniałem się wcześniej zapytać .
-Dobra to pytaj .
-Bo nie kontaktujesz z mamą albo tatą czy oni no wiesz nie żyją ?
-Nie żyją żyją ale nie chce ich znać ....
-Czemu ?
-Jak miałam 12 lat przez nich nie mogłam spełnić mojego marzenia .
-Jakiego ?
-Wypłynąć w morze  i złowić jakoś wielką sztuke .
-Sztuke ?
-Aha nie mówiłam ci . Lubie wędkarstwo .
-A to nie jest przypadkiem sport dla chłopaków ?
-No właśnie nie to jest dla wszystkich jak chcesz to ci pokaże jak się wędkuje tylko nie mam wędki.
-Znasz jakiś sklep wędkarski tutaj ?
-Żeby to jeden .
_________________________________________________________________________________
Wyszliśmy do sklepu wędkarskiego.
-To wybieraj bo ja się na tym nie znam .
-Dobra .
Wybrałam 2 baty kilka żyłek , przyponów haczyków itd.
-To wszystko ? -Zapytał się Lou.
-Tak .
Gdy sprzedawca powiedział cene Lou powiedział :
-Co tam mało ?
-MAŁO ?! -Powiedziałam
-Tak , 400 złoty to mało .
-Aha zapomniałam że dla ciebie to mało .
-Dać ? -Zapytał sprzedawca
-Tak-Wyprzedził mnie Louis .
__________________________________________________________________________________
-To teraz na jaki staw jedziemy ? -Zapytał Lou .
-Na Emil w Gliwicach czekaj sprawdzę czy mam kartę wędkarską
-Dobra .
_______________________________________________________________________________
Reszta w 25 rozdziale

sobota, 2 listopada 2013

23 Rozdział

Nagle dostałam SmS-a od Perrie.
                                                          Perrie Malik 
Perrie:FRan nie jesteś na mnie obrażona ? 
Ja:Nie no co ty . 
Perrie:  A właśnie miałam ci powiedzieć jak to się stało że was okłamałam .
Ja:No dobra akurat Louisa nie ma w domu jak chcesz to chodź . 
Perrie:Oki 
Po kilku minutach przychodzi Perrie . 
-Fran ! -Krzyczy Perrie 
-Tak ?
-Już ci mówię tylko otwórz drzwi .
Otwarłąm drzwi i weszła Perrie 
-No to mów jak to było .
-No to tak bo ja się nazywam Perrie Violetta Edwards Malik co  nie no i mi się bardziej podoba Violetta niż Perrie i dlatego .
-Aha rozumiem .
-No to nie jesteś na mnie zła ?
-Ja nie ale Cami i Lili to nie wiem od kilku dni nie mam z nimi żadnego konktaktu .
-Aha ja też .
-Nagle przychodzi Lou .
-Hej Perrie .
-Hej Lou . No to ja już ide nie przeszkadzam wam pa Fran
-Pa . - Powiedziałam z Louis'em
-I po co miałeś iść z Zaynem ?
-Bo pytał się co by bardziej spodobało się Perrie.
-Aha . Lou chcesz gorącą ....
-Co?!
-Czekolade głuptasie .
-No już myślałem ....
-To źle myślałeś .
Zaczeliśmy się śmiać.
Nagle zadzwonił mi telefon .
-FRan nie wracam już do domu .
-Lili ale czemu ?
-Tutaj m jest lepiej ...  i odnalazłam rodzine .
-To fajnie .
-Ja kończe pa
-papa Lili .
Usiadłąm na łóżku i złapałam się za głowę .
-Fran co jest ? -zapytał Lou
-Lili już nie wróci ....
_______________________________________________________________________________
Miłęgo czytania