Perrie Malik
Perrie:FRan nie jesteś na mnie obrażona ?
Ja:Nie no co ty .
Perrie: A właśnie miałam ci powiedzieć jak to się stało że was okłamałam .
Ja:No dobra akurat Louisa nie ma w domu jak chcesz to chodź .
Perrie:Oki
Po kilku minutach przychodzi Perrie .
-Fran ! -Krzyczy Perrie
-Tak ?
-Już ci mówię tylko otwórz drzwi .
Otwarłąm drzwi i weszła Perrie
-No to mów jak to było .-No to tak bo ja się nazywam Perrie Violetta Edwards Malik co nie no i mi się bardziej podoba Violetta niż Perrie i dlatego .
-Aha rozumiem .
-No to nie jesteś na mnie zła ?
-Ja nie ale Cami i Lili to nie wiem od kilku dni nie mam z nimi żadnego konktaktu .
-Aha ja też .
-Nagle przychodzi Lou .
-Hej Perrie .
-Hej Lou . No to ja już ide nie przeszkadzam wam pa Fran
-Pa . - Powiedziałam z Louis'em
-I po co miałeś iść z Zaynem ?
-Bo pytał się co by bardziej spodobało się Perrie.
-Aha . Lou chcesz gorącą ....
-Co?!
-Czekolade głuptasie .
-No już myślałem ....
-To źle myślałeś .
Zaczeliśmy się śmiać.
Nagle zadzwonił mi telefon .
-FRan nie wracam już do domu .
-Lili ale czemu ?
-Tutaj m jest lepiej ... i odnalazłam rodzine .
-To fajnie .
-Ja kończe pa
-papa Lili .
Usiadłąm na łóżku i złapałam się za głowę .
-Fran co jest ? -zapytał Lou
-Lili już nie wróci ....
_______________________________________________________________________________
Miłęgo czytania
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz