-Louis a myślisz że twoja rodzina mnie polubi ??-Zapytałam
-Oczywiście .
-To się ciesze ...
Nagle dzwoni mi telefon .
-Halo
-Hejka Fran .
-Cześć Martina czemu płaczesz ?
-Bo zerwałam z Niallem
-Ale wy przecież jesteście po ślubie .
-Nie tylko cię oszukałam tak naprawde to był mój chłopak .
-Aha .
Rozłączyłam się
-Kto to był ?-Zapytał się Lou
-Martina ...
-Co mówiła ?
-Że zostawiła Nialla .
-Aha , a ja już wiem czemu .
-Czemu ?
-Bo Niallowi podoba się Lili .
-Aha.
-Czekaj zadzwonie do niej .
-Halo Lili.
-Tak.
-Bo wiesz kto to jest Niall Horan ?
-Taag wiem .
-To on się w tobie zakochał .
-Tooo fajnie bo ja w nim też .
-No to się dobrze zgadza kończe bo samolot leci .
-A gdzie ty lecisz . ?!
-Do Londynu poznać mame Louisa
-Aha.
-Pa
-Pa
-Lou , Lili też zaakochała się w Niallu .
-To mamy nową parę .
__________________________________________________________________________________
Reszta w 29 Rozdziale .
środa, 18 grudnia 2013
poniedziałek, 9 grudnia 2013
27 Rozdział
-Louis co ty robisz ?-Zapytałam się jeszcze raz.
Zająkał się i powiedział :
-Fran moja mama chce cię poznać.
-To fajnie.
-Tylko , że ona mieszka w Londynie .
-No dobra .
Kilka dni później.
Czekamy z Louisem na lotnisku .
-Która godzina ? -Zapytałam
-6:30
-Aha .Troche tutaj zimno .
-No w końcu jest grudzień .
-Wiem .
-Wszystkiego najlepszego . -Szepną mi Louis na ucho .
-Co ?
-Masz dzisiaj urodziny .
-Wiem .
-Prosze to dla ciebie . -Powiedział mi Louis i dał mi branzoletkę z napisem " LOVE"
-Dziękuje wiesz że nie musiałeś ?
-Wiem .
Poleciała mi łza z oka .
-Fran co się stało ? -Powiedział Lou i przytulił mnie
-Bo ja już od 5 lat nie obchodzę urodzin .
-Czemu ?
-Nie wiem .
-To od dzisiaj to się zmieni .
_________________________________________________________________________________
Reszta w 28 rozdziale .
Zająkał się i powiedział :
-Fran moja mama chce cię poznać.
-To fajnie.
-Tylko , że ona mieszka w Londynie .
-No dobra .
Kilka dni później.
Czekamy z Louisem na lotnisku .
-Która godzina ? -Zapytałam
-6:30
-Aha .Troche tutaj zimno .
-No w końcu jest grudzień .
-Wiem .
-Wszystkiego najlepszego . -Szepną mi Louis na ucho .
-Co ?
-Masz dzisiaj urodziny .
-Wiem .
-Prosze to dla ciebie . -Powiedział mi Louis i dał mi branzoletkę z napisem " LOVE"
-Dziękuje wiesz że nie musiałeś ?
-Wiem .
Poleciała mi łza z oka .
-Fran co się stało ? -Powiedział Lou i przytulił mnie
-Bo ja już od 5 lat nie obchodzę urodzin .
-Czemu ?
-Nie wiem .
-To od dzisiaj to się zmieni .
_________________________________________________________________________________
Reszta w 28 rozdziale .
sobota, 23 listopada 2013
26 Rozdział 2 część
-No i bez niego nie nagramy nowej płyty , piosenki i nie zagramy koncertu . -Powiedział Louis
-Lou nie przejmuj się wiesz przecież że Liam was nie opuści .
-Wiem .
Nagle dzwoni Lili .
-Fran -powiedziała rozpłakana Lili
-Tak .
-Postanowiliśmy z Liamem się rozstać .
-Ojjjj a wracasz do Polski czy zostajesz ?
-Jeszcze nie wiem musze kończyć papapa
-Papa Lili .
-Co się stało -Zapytał Lou .
-Lili i Liam się rozstali .
-Aha .
-Louis ale my się nie rozstaniemy co nie - Zapytałam się Louisa i się do niego przytuliłam.
-Nigdy , nawet tak nie myśl .
-To się ciesze . -Nagle poczułam jak Lou jest coraz bliżej mnie -Louis co ty robisz ???
Nie usłyszałam odpowiedzi .
_________________________________________________________________________________
Reszta w 27 Rozdziale .
-Lou nie przejmuj się wiesz przecież że Liam was nie opuści .
-Wiem .
Nagle dzwoni Lili .
-Fran -powiedziała rozpłakana Lili
-Tak .
-Postanowiliśmy z Liamem się rozstać .
-Ojjjj a wracasz do Polski czy zostajesz ?
-Jeszcze nie wiem musze kończyć papapa
-Papa Lili .
-Co się stało -Zapytał Lou .
-Lili i Liam się rozstali .
-Aha .
-Louis ale my się nie rozstaniemy co nie - Zapytałam się Louisa i się do niego przytuliłam.
-Nigdy , nawet tak nie myśl .
-To się ciesze . -Nagle poczułam jak Lou jest coraz bliżej mnie -Louis co ty robisz ???
Nie usłyszałam odpowiedzi .
_________________________________________________________________________________
Reszta w 27 Rozdziale .
sobota, 16 listopada 2013
26 Rozdział 1 część
Dotarliśmy do domu i była już 2:00 nad ranem .
-Fran wstawaj już jesteśmy .
-Co ??
-Jesteśmy już w domu.
-Która jest godzin ?
-2:00 .
-Zostaje w aucie .
-Dobra .
Znowu poszłam spać .
Nagle poczułam jak ktoś mnie podnosi .
-Lou co ty robisz przecież bym sama przyszła.
-No i co z tego ?
Weszliśmy do domu i Lou odniósł mnie do łóżka .
Następnego dnia ...
Wstałam rozglądam się po pokoju, zorientowałam się że nie ma Louisa .
-Louis ! -Krzyczę -Gdzie jesteś ?
-W łazience .
-Aha .
Gdy Lou wychodzi zauważam w jego ręce gazetę i rozpacz w oczach .
-Co się stało ? -Pytam
-Nic.
-Louis widze że coś się stało .
-No bo wiesz Lili została w Paryżu , i Liam jest załamany ze ją musi zostawić .
-Z kąd wiesz ?
-Z gazety .
-Aha .
__________________________________________________________________________
Reszta w 26 Rozdziale 2 części
-Fran wstawaj już jesteśmy .
-Co ??
-Jesteśmy już w domu.
-Która jest godzin ?
-2:00 .
-Zostaje w aucie .
-Dobra .
Znowu poszłam spać .
Nagle poczułam jak ktoś mnie podnosi .
-Lou co ty robisz przecież bym sama przyszła.
-No i co z tego ?
Weszliśmy do domu i Lou odniósł mnie do łóżka .
Następnego dnia ...
Wstałam rozglądam się po pokoju, zorientowałam się że nie ma Louisa .
-Louis ! -Krzyczę -Gdzie jesteś ?
-W łazience .
-Aha .
Gdy Lou wychodzi zauważam w jego ręce gazetę i rozpacz w oczach .
-Co się stało ? -Pytam
-Nic.
-Louis widze że coś się stało .
-No bo wiesz Lili została w Paryżu , i Liam jest załamany ze ją musi zostawić .
-Z kąd wiesz ?
-Z gazety .
-Aha .
__________________________________________________________________________
Reszta w 26 Rozdziale 2 części
czwartek, 14 listopada 2013
25 Rozdział
Dojechaliśmy do Gliwic.
-To tutaj ? -Pyta się Lou
-Tak chodź - Powiedziałam i wyszłam w strone bagażnika .
Gdy opróżniliśmy bagażnik Lou się spytał :
-A gdzie zajmujemy miejsce .
-Czekaj mam takie jedno miejsce .
Poszłam na stanowisko 2 .
Tutaj?- Zapytał Louis
-Tak wyciągaj bata i już ci pokazuje jak się go używa -Odpowiedziałam
Kilka minut później.
-No to wiesz jak się już zarzuca??
-Tak wszystko wiem jak spławik lekko pójdzie pod wode mam czekać dopiero jak się cały pójdzie pod wodę albo będzie płynać mam szybko ale nie za mocno wyciągnąć.
-Tak . Już wiem jak się czół pan Achim .
-Pan Achim ?/??
-Tak . Mój wychowawca ze szkółki wędkarskiej .
-Aha
3 Godziny później .
-I co Louisku ty mój spodobało ci się ??
-POwiem ci tak że nawet fajne to jest .
-Tak tak no i widzisz a ja miałam to zostawić w spokoju .
-Aha .
-Może wracamy późno już jest .
-jest już dwudziesta pierwsza !
-No .
Idziemy do auta bo już wszystko popakowaliśmy . Gdy weszliśmy Lou puścił radio i usłyszałam "Summer Love" I zaczełam sobie to śpiewać pod nosem .
Lou zaczął się ze mnie śmiać
-Co. Czemu się śmiejesz?
-Nie nic tylko ...
-Tylko ???
-Nie ważne
___________________________________________________________________________________
Reszta w 26 Rozdziale
-To tutaj ? -Pyta się Lou
-Tak chodź - Powiedziałam i wyszłam w strone bagażnika .
Gdy opróżniliśmy bagażnik Lou się spytał :
-A gdzie zajmujemy miejsce .
-Czekaj mam takie jedno miejsce .
Poszłam na stanowisko 2 .
Tutaj?- Zapytał Louis
-Tak wyciągaj bata i już ci pokazuje jak się go używa -Odpowiedziałam
Kilka minut później.
-No to wiesz jak się już zarzuca??
-Tak wszystko wiem jak spławik lekko pójdzie pod wode mam czekać dopiero jak się cały pójdzie pod wodę albo będzie płynać mam szybko ale nie za mocno wyciągnąć.
-Tak . Już wiem jak się czół pan Achim .
-Pan Achim ?/??
-Tak . Mój wychowawca ze szkółki wędkarskiej .
-Aha
3 Godziny później .
-I co Louisku ty mój spodobało ci się ??
-POwiem ci tak że nawet fajne to jest .
-Tak tak no i widzisz a ja miałam to zostawić w spokoju .
-Aha .
-Może wracamy późno już jest .
-jest już dwudziesta pierwsza !
-No .
Idziemy do auta bo już wszystko popakowaliśmy . Gdy weszliśmy Lou puścił radio i usłyszałam "Summer Love" I zaczełam sobie to śpiewać pod nosem .
Lou zaczął się ze mnie śmiać
-Co. Czemu się śmiejesz?
-Nie nic tylko ...
-Tylko ???
-Nie ważne
___________________________________________________________________________________
Reszta w 26 Rozdziale
sobota, 9 listopada 2013
24 Rozdział
-A jeśli Lili nie wróci to znaczy że Liam też nie wróci -Mówi Louis
-No właśnie , a One Direction się rozpadnie .
-Ej Fran mam takie pytanie bo zapomniałem się wcześniej zapytać .
-Dobra to pytaj .
-Bo nie kontaktujesz z mamą albo tatą czy oni no wiesz nie żyją ?
-Nie żyją żyją ale nie chce ich znać ....
-Czemu ?
-Jak miałam 12 lat przez nich nie mogłam spełnić mojego marzenia .
-Jakiego ?
-Wypłynąć w morze i złowić jakoś wielką sztuke .
-Sztuke ?
-Aha nie mówiłam ci . Lubie wędkarstwo .
-A to nie jest przypadkiem sport dla chłopaków ?
-No właśnie nie to jest dla wszystkich jak chcesz to ci pokaże jak się wędkuje tylko nie mam wędki.
-Znasz jakiś sklep wędkarski tutaj ?
-Żeby to jeden .
_________________________________________________________________________________
Wyszliśmy do sklepu wędkarskiego.
-To wybieraj bo ja się na tym nie znam .
-Dobra .
Wybrałam 2 baty kilka żyłek , przyponów haczyków itd.
-To wszystko ? -Zapytał się Lou.
-Tak .
Gdy sprzedawca powiedział cene Lou powiedział :
-Co tam mało ?
-MAŁO ?! -Powiedziałam
-Tak , 400 złoty to mało .
-Aha zapomniałam że dla ciebie to mało .
-Dać ? -Zapytał sprzedawca
-Tak-Wyprzedził mnie Louis .
__________________________________________________________________________________
-To teraz na jaki staw jedziemy ? -Zapytał Lou .
-Na Emil w Gliwicach czekaj sprawdzę czy mam kartę wędkarską
-Dobra .
_______________________________________________________________________________
Reszta w 25 rozdziale
-No właśnie , a One Direction się rozpadnie .
-Ej Fran mam takie pytanie bo zapomniałem się wcześniej zapytać .
-Dobra to pytaj .
-Bo nie kontaktujesz z mamą albo tatą czy oni no wiesz nie żyją ?
-Nie żyją żyją ale nie chce ich znać ....
-Czemu ?
-Jak miałam 12 lat przez nich nie mogłam spełnić mojego marzenia .
-Jakiego ?
-Wypłynąć w morze i złowić jakoś wielką sztuke .
-Sztuke ?
-Aha nie mówiłam ci . Lubie wędkarstwo .
-A to nie jest przypadkiem sport dla chłopaków ?
-No właśnie nie to jest dla wszystkich jak chcesz to ci pokaże jak się wędkuje tylko nie mam wędki.
-Znasz jakiś sklep wędkarski tutaj ?
-Żeby to jeden .
_________________________________________________________________________________
Wyszliśmy do sklepu wędkarskiego.
-To wybieraj bo ja się na tym nie znam .
-Dobra .
Wybrałam 2 baty kilka żyłek , przyponów haczyków itd.
-To wszystko ? -Zapytał się Lou.
-Tak .
Gdy sprzedawca powiedział cene Lou powiedział :
-Co tam mało ?
-MAŁO ?! -Powiedziałam
-Tak , 400 złoty to mało .
-Aha zapomniałam że dla ciebie to mało .
-Dać ? -Zapytał sprzedawca
-Tak-Wyprzedził mnie Louis .
__________________________________________________________________________________
-To teraz na jaki staw jedziemy ? -Zapytał Lou .
-Na Emil w Gliwicach czekaj sprawdzę czy mam kartę wędkarską
-Dobra .
_______________________________________________________________________________
Reszta w 25 rozdziale
sobota, 2 listopada 2013
23 Rozdział
Nagle dostałam SmS-a od Perrie.
-No to tak bo ja się nazywam Perrie Violetta Edwards Malik co nie no i mi się bardziej podoba Violetta niż Perrie i dlatego .
-Aha rozumiem .
-No to nie jesteś na mnie zła ?
-Ja nie ale Cami i Lili to nie wiem od kilku dni nie mam z nimi żadnego konktaktu .
-Aha ja też .
-Nagle przychodzi Lou .
-Hej Perrie .
-Hej Lou . No to ja już ide nie przeszkadzam wam pa Fran
-Pa . - Powiedziałam z Louis'em
-I po co miałeś iść z Zaynem ?
-Bo pytał się co by bardziej spodobało się Perrie.
-Aha . Lou chcesz gorącą ....
-Co?!
-Czekolade głuptasie .
-No już myślałem ....
-To źle myślałeś .
Zaczeliśmy się śmiać.
Nagle zadzwonił mi telefon .
-FRan nie wracam już do domu .
-Lili ale czemu ?
-Tutaj m jest lepiej ... i odnalazłam rodzine .
-To fajnie .
-Ja kończe pa
-papa Lili .
Usiadłąm na łóżku i złapałam się za głowę .
-Fran co jest ? -zapytał Lou
-Lili już nie wróci ....
_______________________________________________________________________________
Miłęgo czytania
Perrie Malik
Perrie:FRan nie jesteś na mnie obrażona ?
Ja:Nie no co ty .
Perrie: A właśnie miałam ci powiedzieć jak to się stało że was okłamałam .
Ja:No dobra akurat Louisa nie ma w domu jak chcesz to chodź .
Perrie:Oki
Po kilku minutach przychodzi Perrie .
-Fran ! -Krzyczy Perrie
-Tak ?
-Już ci mówię tylko otwórz drzwi .
Otwarłąm drzwi i weszła Perrie
-No to mów jak to było .-No to tak bo ja się nazywam Perrie Violetta Edwards Malik co nie no i mi się bardziej podoba Violetta niż Perrie i dlatego .
-Aha rozumiem .
-No to nie jesteś na mnie zła ?
-Ja nie ale Cami i Lili to nie wiem od kilku dni nie mam z nimi żadnego konktaktu .
-Aha ja też .
-Nagle przychodzi Lou .
-Hej Perrie .
-Hej Lou . No to ja już ide nie przeszkadzam wam pa Fran
-Pa . - Powiedziałam z Louis'em
-I po co miałeś iść z Zaynem ?
-Bo pytał się co by bardziej spodobało się Perrie.
-Aha . Lou chcesz gorącą ....
-Co?!
-Czekolade głuptasie .
-No już myślałem ....
-To źle myślałeś .
Zaczeliśmy się śmiać.
Nagle zadzwonił mi telefon .
-FRan nie wracam już do domu .
-Lili ale czemu ?
-Tutaj m jest lepiej ... i odnalazłam rodzine .
-To fajnie .
-Ja kończe pa
-papa Lili .
Usiadłąm na łóżku i złapałam się za głowę .
-Fran co jest ? -zapytał Lou
-Lili już nie wróci ....
_______________________________________________________________________________
Miłęgo czytania
czwartek, 31 października 2013
22 Rozdział
-A czuję się jak by to była moja wina -Odpowiedziałem ze smutkiem
-Fran nie obwiniaj się -Odpowiedział Louis
________________________________________________________________________________
Kilka tygodni później
Rozprawa w sądzie o chłopaka który mnie potrącił . Dobrze się zakończyła a ja doszłam do siebie .Lili wyjechała do Paryża z Liamem . Viola nas okłamała bo naprawde ma na imie Perrie .Harry oświadczył się Cami i wyjechali . No i to tyle co się zdarzyło w tym miesiącu .
_________________________________________________________________________________
27 Grudnia .
-Fran wstawaj .-Mówi mi na ucho Lou
-Muszę ?
-Fran bo jak nie wstaniesz ......
-To co mi zrobisz hym ???
Nagle Lou zaczął mnie gilgotać i całować .
Kilka minut później .
-I co teraz wstaniesz ty śmieszko ?
-Nie . -Zaczełam się śmiać
-Na pewno ?
-Tak .
Lou wstał i poszedł do okna .
-Fran szybko chodź.
-Po co ?
-No chodź .
Podchodze do okna patrze !
-Śnieg nareszcie !
-Idziemy na dwór ? -Pyta Lou
-Po co ?
-No bo wiesz jeszcze nie wyrosłem z zabaw na śniegu ....
Zaczełam się śmiać .
-Oj ty mój dzieciaczku .
-No co?
-Kto pierwszy na dworze !
Szybko ubrałam buty i założyłam kurtkę
Zrobiłam śnieżkę i rzuciłam w Lou
-To tak się teraz bawimy ? -mówi rozbawiony Lou
Wziął śnieżkę i rzucił we mnie , ale nie trafił.
-Ale masz cela - Powiedziałam i upadłam .
-Fran nic ci nie jest ? -Powiedział Louis i podszedł do mnie .
Złapałam go za rękę i pociągnełam na ziemie . Upadł więc próbowałam wstać , ale i on zastosował to co ja zrobiłam , tylko że nie upadłam na ziemię tylko na .............. niego .
Nagle Lou pocałował mnie , tylko że to nie był taki zwykły całus.
-Fran kocham cię i nikomu cię nie oddam
-Ja ciebie też Lou
-Nie przeszkadam ? -mówi Zayn
Szybko wstaje .
-Nie Zayn , nie przeszkadzasz . - mówię
-Zayn mogłeś zadzwonić ! - mówi Lou
-Dzwoniłęm wysyłałem Sms-y Perrie dzwoniła do ciebie Fran .
Zaczeliśmy się śmiać z Louisem .
-Fran mogę ci ukraść na chwile Louisa ?
-Niech pomyśle ...
-Fran ja zaraz wrócę - Mówi Lou
-No dobrze ale szybko .
Weszłam do domu .Zrobiłam dwie gorące czekolady , i wstawiłam oby dwie do mikrofeli .
__________________________________________________________________________________
REszta w 23 Rozdziale :* Miłego Czytania
-Fran nie obwiniaj się -Odpowiedział Louis
________________________________________________________________________________
Kilka tygodni później
Rozprawa w sądzie o chłopaka który mnie potrącił . Dobrze się zakończyła a ja doszłam do siebie .Lili wyjechała do Paryża z Liamem . Viola nas okłamała bo naprawde ma na imie Perrie .Harry oświadczył się Cami i wyjechali . No i to tyle co się zdarzyło w tym miesiącu .
_________________________________________________________________________________
27 Grudnia .
-Fran wstawaj .-Mówi mi na ucho Lou
-Muszę ?
-Fran bo jak nie wstaniesz ......
-To co mi zrobisz hym ???
Nagle Lou zaczął mnie gilgotać i całować .
Kilka minut później .
-I co teraz wstaniesz ty śmieszko ?
-Nie . -Zaczełam się śmiać
-Na pewno ?
-Tak .
Lou wstał i poszedł do okna .
-Fran szybko chodź.
-Po co ?
-No chodź .
Podchodze do okna patrze !
-Śnieg nareszcie !
-Idziemy na dwór ? -Pyta Lou
-Po co ?
-No bo wiesz jeszcze nie wyrosłem z zabaw na śniegu ....
Zaczełam się śmiać .
-Oj ty mój dzieciaczku .
-No co?
-Kto pierwszy na dworze !
Szybko ubrałam buty i założyłam kurtkę
Zrobiłam śnieżkę i rzuciłam w Lou
-To tak się teraz bawimy ? -mówi rozbawiony Lou
Wziął śnieżkę i rzucił we mnie , ale nie trafił.
-Ale masz cela - Powiedziałam i upadłam .
-Fran nic ci nie jest ? -Powiedział Louis i podszedł do mnie .
Złapałam go za rękę i pociągnełam na ziemie . Upadł więc próbowałam wstać , ale i on zastosował to co ja zrobiłam , tylko że nie upadłam na ziemię tylko na .............. niego .
Nagle Lou pocałował mnie , tylko że to nie był taki zwykły całus.
-Fran kocham cię i nikomu cię nie oddam
-Ja ciebie też Lou
-Nie przeszkadam ? -mówi Zayn
Szybko wstaje .
-Nie Zayn , nie przeszkadzasz . - mówię
-Zayn mogłeś zadzwonić ! - mówi Lou
-Dzwoniłęm wysyłałem Sms-y Perrie dzwoniła do ciebie Fran .
Zaczeliśmy się śmiać z Louisem .
-Fran mogę ci ukraść na chwile Louisa ?
-Niech pomyśle ...
-Fran ja zaraz wrócę - Mówi Lou
-No dobrze ale szybko .
Weszłam do domu .Zrobiłam dwie gorące czekolady , i wstawiłam oby dwie do mikrofeli .
__________________________________________________________________________________
REszta w 23 Rozdziale :* Miłego Czytania
poniedziałek, 28 października 2013
21 Rozdział
-Louis-Powiedziałam
-Tak
-A co zrobimy z tymi rzeczami no wiesz jakimi
-Na razie zostawimy bo wiesz .......-Powiedział z głupim uśmieszkiem Lou
-A tobie tylko to w głowie
-No co nie wiesz jak się potoczy los
-No nie wiem masz rację
Nagle przychodzi pielęgniarka i mówi
-Pani Tomlinson .
-Tak
-Już może pani wyjść z szpitala
-To dobrze
Gdy wyszła pielęgniarka .
-Fran chodź tutaj jest jakaś zła "energia"
Zaśmiałam się
-Złą energia .Tak ??
-No chodź bo nie wiem jak cię z tąd wyciągnąć
-No dobra już idziemy
_________________________________________________________________________________
Dotarliśmy do domu .________________________________________________________________
Wchodzę na fejsa
LIczba nie przeczytanych wiadomości : 4
Martina : FRAN NIC CI NIE JEST ?
Ja:Nie tylko ...
Viola : Fran co się stało
Ja:Nie chce do tego wracać ..
Lili: Fran co ty zrobiłaś ?!
Ja: Ja nic tylko to auto
Cami: Fran dobrze jest z tobą nic się nie połamałaś ?
Ja:Nic mi się nie stało
Nagle krzyczy Lou
-Fran zabijesz mnie
-Za co ?
-Chodź
Lou pokazuje mi wiadomości .
Louis Tomlinson jest w szpital po co?
Jego nowa dziewczyna miała wypadek .
Franceska Tomlinson miała wypadek. Czemu?
-Nie to nie możliwe!
-Niestety przepraszam
-To nie twoja wina .
______________________________________________________________________________
Reszta w 22 rozdziale <3 Miłęgo czytania
-Tak
-A co zrobimy z tymi rzeczami no wiesz jakimi
-Na razie zostawimy bo wiesz .......-Powiedział z głupim uśmieszkiem Lou
-A tobie tylko to w głowie
-No co nie wiesz jak się potoczy los
-No nie wiem masz rację
Nagle przychodzi pielęgniarka i mówi
-Pani Tomlinson .
-Tak
-Już może pani wyjść z szpitala
-To dobrze
Gdy wyszła pielęgniarka .
-Fran chodź tutaj jest jakaś zła "energia"
Zaśmiałam się
-Złą energia .Tak ??
-No chodź bo nie wiem jak cię z tąd wyciągnąć
-No dobra już idziemy
_________________________________________________________________________________
Dotarliśmy do domu .________________________________________________________________
Wchodzę na fejsa
LIczba nie przeczytanych wiadomości : 4
Martina : FRAN NIC CI NIE JEST ?
Ja:Nie tylko ...
Viola : Fran co się stało
Ja:Nie chce do tego wracać ..
Lili: Fran co ty zrobiłaś ?!
Ja: Ja nic tylko to auto
Cami: Fran dobrze jest z tobą nic się nie połamałaś ?
Ja:Nic mi się nie stało
Nagle krzyczy Lou
-Fran zabijesz mnie
-Za co ?
-Chodź
Lou pokazuje mi wiadomości .
Louis Tomlinson jest w szpital po co?
Jego nowa dziewczyna miała wypadek .
Franceska Tomlinson miała wypadek. Czemu?
-Nie to nie możliwe!
-Niestety przepraszam
-To nie twoja wina .
______________________________________________________________________________
Reszta w 22 rozdziale <3 Miłęgo czytania
piątek, 25 października 2013
20 Rozdzaił
-Louis wstaniesz ?- zapytałam .
-Spróbuje .
Wstał więc poszłam otworzyć drzwi .
-Louis mówiłam ci !
-No ale wiesz zdenerwował mnie .
-No dobra ale więcej tak nie rób
-Dobrze
-Nic ci nie jest ?-zapytałam się Lou
-Nie nic mnie nie boli .
-To dobrze .
Poszłam do pokoju i weszłam na Facebooka
Martina:Hej Fran jak tam ?
Ja:Hej spoko tylko coś się dzieje Lou .
Martina:Co się mu dzieje - Niall
Ja: O hej Niall . Nie wiem tak jakby nikomu mnie nie chciał oddać .
Martina:No nie dziwię się mu jak dla niego jesteś wyjątkowa -Niall
Ja: He ja tam się nie znam . .
.....
I tak gadałam z Martiną i Niall'em do godziny 21:30 .
Położyłam się na łóżku i zasnełam.
_________________________________________________________________________________
Następnego dnia .
Gdy wstałam Louis'a już nie było .
Wstałam zjadłąm śniadanie ubrałam się .
Wyszłam na spacer .
Gdy chiałąm przejść na drugą stronę oglądam się na prawo i lewo .
Oczami Louisa .
Jest już 12:00 FRan miała do mnie zadzwonić.
Więc sam do niej dzwonie .
-Halo Fran .
-Dzień dobry ,
-Kim pani jest ?
-Pielegniarką w szpitalu .
-CO !!
-Pan zna Franceske Tomlinson ?
-Tak jestem jej mężem .
-Aha. To informuje pana że pańska żona leży w szpitalu .
-Na jakiej ulicy ? -powiedziałem zrospaczony.
-Bronisława 12
-Dobrze już jade
-Do widzenia
Rozłaczyłem się i załamałem się
-Louis co jest -Zapytał Harry
-Fran jest w szpitalu .
-Co ! -Krzykną Niall
-No właśnie tam jade tylko gdzie ulica Bronisława?
-Ja wiem -mówi Zayn
-Bobra Lou jedź my zaczekamy - mówi Liam
-Dzięki
Pojechałem z Zayn'em
Gdy dotarliśmy do szpitala .
-Dobra możesz jechać potem pojade autobusem .
-Nie przyjade po ciebie Lou
Wszedłem do środka
-Dzień dobry gdzie leży Franceska Tomlinson ?
-W pokoju numer 34 na 1 piętrze .
-Dziękuje
Szybko biegnę na 1 piętro .
Szukam pokoju 34 .
Znalazłem i weszłem .
Obok Fran stała jakąś pielęgniarka .
-Dzień dobry nie przeszkadzam ?
-Nie prosze wejść pan Tomlinson ?
-Tak
-Zaraz żona powinna się obudzić .
-Dobrze . Mogę się o coś zapytać ?
-Tak
-Bo ona była w ciąży i czy ...
-Niestety .
-No nie .
-Przykro mi ale nie było szans na uratowanie dziecka .
-Nie to nie możliwe nie -Pomyślałem .
Oczami Fran .
Rozejrzałam się na boki . Wszystko było jak w szpitalu
-Fran nie zostawiaj mnie prosze -usłyszałam szept Louis'a
-Przecież cię nie zostawie -Powiedziałam
-Obudziłaś się to dobrze przynajmniej ty żyjesz ....
-Co to znaczy przynajmniej ty .. ???
-Bo wiesz dziecko .. -zapadła cisza
-Co ?!
-Ono nie nie ...
-NIE ŻYJE ??!!!!
-Niestety tak .
Rozpłakałam się .
-Fran to nie twoja wina potrąciło cię auto .
Usiadłam .
-Ale jak to patrzyłam się czy nie jedzie auto
-Ale to jechało strasznie szybko i już go wzieła policja i za 2 tygodnie ma sprawe w sądzie .
-To przynajmniej to nie odpuszcze mu a za ile wychodze ze szpitala ?
-Jutro zostawią cię na obserwciji ale nie bój się zostane z tobą .
-Dobrze .
__________________________________________________________________________________
Dalsze losy Fran w 21 rozdziale . Miłego czytania .
-Spróbuje .
Wstał więc poszłam otworzyć drzwi .
-Louis mówiłam ci !
-No ale wiesz zdenerwował mnie .
-No dobra ale więcej tak nie rób
-Dobrze
-Nic ci nie jest ?-zapytałam się Lou
-Nie nic mnie nie boli .
-To dobrze .
Poszłam do pokoju i weszłam na Facebooka
Martina:Hej Fran jak tam ?
Ja:Hej spoko tylko coś się dzieje Lou .
Martina:Co się mu dzieje - Niall
Ja: O hej Niall . Nie wiem tak jakby nikomu mnie nie chciał oddać .
Martina:No nie dziwię się mu jak dla niego jesteś wyjątkowa -Niall
Ja: He ja tam się nie znam . .
.....
I tak gadałam z Martiną i Niall'em do godziny 21:30 .
Położyłam się na łóżku i zasnełam.
_________________________________________________________________________________
Następnego dnia .
Gdy wstałam Louis'a już nie było .
Wstałam zjadłąm śniadanie ubrałam się .
Wyszłam na spacer .
Gdy chiałąm przejść na drugą stronę oglądam się na prawo i lewo .
Oczami Louisa .
Jest już 12:00 FRan miała do mnie zadzwonić.
Więc sam do niej dzwonie .
-Halo Fran .
-Dzień dobry ,
-Kim pani jest ?
-Pielegniarką w szpitalu .
-CO !!
-Pan zna Franceske Tomlinson ?
-Tak jestem jej mężem .
-Aha. To informuje pana że pańska żona leży w szpitalu .
-Na jakiej ulicy ? -powiedziałem zrospaczony.
-Bronisława 12
-Dobrze już jade
-Do widzenia
Rozłaczyłem się i załamałem się
-Louis co jest -Zapytał Harry
-Fran jest w szpitalu .
-Co ! -Krzykną Niall
-No właśnie tam jade tylko gdzie ulica Bronisława?
-Ja wiem -mówi Zayn
-Bobra Lou jedź my zaczekamy - mówi Liam
-Dzięki
Pojechałem z Zayn'em
Gdy dotarliśmy do szpitala .
-Dobra możesz jechać potem pojade autobusem .
-Nie przyjade po ciebie Lou
Wszedłem do środka
-Dzień dobry gdzie leży Franceska Tomlinson ?
-W pokoju numer 34 na 1 piętrze .
-Dziękuje
Szybko biegnę na 1 piętro .
Szukam pokoju 34 .
Znalazłem i weszłem .
Obok Fran stała jakąś pielęgniarka .
-Dzień dobry nie przeszkadzam ?
-Nie prosze wejść pan Tomlinson ?
-Tak
-Zaraz żona powinna się obudzić .
-Dobrze . Mogę się o coś zapytać ?
-Tak
-Bo ona była w ciąży i czy ...
-Niestety .
-No nie .
-Przykro mi ale nie było szans na uratowanie dziecka .
-Nie to nie możliwe nie -Pomyślałem .
Oczami Fran .
Rozejrzałam się na boki . Wszystko było jak w szpitalu
-Fran nie zostawiaj mnie prosze -usłyszałam szept Louis'a
-Przecież cię nie zostawie -Powiedziałam
-Obudziłaś się to dobrze przynajmniej ty żyjesz ....
-Co to znaczy przynajmniej ty .. ???
-Bo wiesz dziecko .. -zapadła cisza
-Co ?!
-Ono nie nie ...
-NIE ŻYJE ??!!!!
-Niestety tak .
Rozpłakałam się .
-Fran to nie twoja wina potrąciło cię auto .
Usiadłam .
-Ale jak to patrzyłam się czy nie jedzie auto
-Ale to jechało strasznie szybko i już go wzieła policja i za 2 tygodnie ma sprawe w sądzie .
-To przynajmniej to nie odpuszcze mu a za ile wychodze ze szpitala ?
-Jutro zostawią cię na obserwciji ale nie bój się zostane z tobą .
-Dobrze .
__________________________________________________________________________________
Dalsze losy Fran w 21 rozdziale . Miłego czytania .
wtorek, 22 października 2013
19 Rozdział
-Nie wiem ? -Mówi Martina
Nagle słysze jak Louis krzyczy :
- Zayn ty debilu zwariowałeś ?
-Co tam się dzieje ?! -Krzycze
-A nic -Odpowiada Zayn
Zayn schodzi po schodach
-Pa Lou Fran i Tini
-Pa-mówię
-Pa -krzyczy Lou
-Pa - mówi Martina
-Kto to Tini ?- Pytam się
-Ja -Mówi Martina
-Aha to od dzisiaj mówię na ciebie Tini
-Wszyscy tak na mnie mówią
-Ironia ...
Nagle podjechał Niall
-Pa ja już lece -mówi Tini
-Pa
Gdy wyszła Tini mówię do Lou
-Czemu wyzwałeś Zayna ?
-Bo wiesz on powiedział że ogłupiałem ...
-Czemu ogłupiałeś ?
-No bo chciałem narysować całe mnóstwo marchewek na ścianie
-Aha to fajnie może być ale troche mniej ..
-Dobrze
Nagle ktoś puka do drzwi .
-Pójdę otworzyć -mówi Louis
-Dobrze
Idę się położyć bo pęka mi głowa .
-Czego ty tu szukasz ? -Pyta się kogoś Louis
-Fran gdzie ona jest -Pyta się .... Sebastian (były)
-Poszła
-Gdzie
-Nie twoja sprawa
-Właśnie że moja bo chce jej coś powiedzieć .
-Weź nie pokazuj się jej na oczy
-Czemu bo mi zabronisz-Pyta się chamsko Sebastian
-Tak to teraz moja dziewczyna !
Nagle drzwi się zaczasneły
Biegnę szybko na dół widze jak jacyś chłopacy biją Louisa
-Co wy wyprawiacie ?!
-O Fran jesteś
-Idźcie z tąd !
-Bo co nam zrobisz ?
-PODEJŚĆ TAM?
-Tak
Jak kopnełam jednego z obcasa w coś wszyscy się przestraszyli
-Louis wszytko dobrze ?
-Tak chyba -mówi zachrypnięty Louis
_________________________________________________________________________________
Reszta w 20 Rozdziale Miłego czytania
Nagle słysze jak Louis krzyczy :
- Zayn ty debilu zwariowałeś ?
-Co tam się dzieje ?! -Krzycze
-A nic -Odpowiada Zayn
Zayn schodzi po schodach
-Pa Lou Fran i Tini
-Pa-mówię
-Pa -krzyczy Lou
-Pa - mówi Martina
-Kto to Tini ?- Pytam się
-Ja -Mówi Martina
-Aha to od dzisiaj mówię na ciebie Tini
-Wszyscy tak na mnie mówią
-Ironia ...
Nagle podjechał Niall
-Pa ja już lece -mówi Tini
-Pa
Gdy wyszła Tini mówię do Lou
-Czemu wyzwałeś Zayna ?
-Bo wiesz on powiedział że ogłupiałem ...
-Czemu ogłupiałeś ?
-No bo chciałem narysować całe mnóstwo marchewek na ścianie
-Aha to fajnie może być ale troche mniej ..
-Dobrze
Nagle ktoś puka do drzwi .
-Pójdę otworzyć -mówi Louis
-Dobrze
Idę się położyć bo pęka mi głowa .
-Czego ty tu szukasz ? -Pyta się kogoś Louis
-Fran gdzie ona jest -Pyta się .... Sebastian (były)
-Poszła
-Gdzie
-Nie twoja sprawa
-Właśnie że moja bo chce jej coś powiedzieć .
-Weź nie pokazuj się jej na oczy
-Czemu bo mi zabronisz-Pyta się chamsko Sebastian
-Tak to teraz moja dziewczyna !
Nagle drzwi się zaczasneły
Biegnę szybko na dół widze jak jacyś chłopacy biją Louisa
-Co wy wyprawiacie ?!
-O Fran jesteś
-Idźcie z tąd !
-Bo co nam zrobisz ?
-PODEJŚĆ TAM?
-Tak
Jak kopnełam jednego z obcasa w coś wszyscy się przestraszyli
-Louis wszytko dobrze ?
-Tak chyba -mówi zachrypnięty Louis
_________________________________________________________________________________
Reszta w 20 Rozdziale Miłego czytania
niedziela, 20 października 2013
18 Rozdział
Dojechaliśmy na miasto .
-Szybko chodź idziemy kupić farby i meble . -Mówi Lou
-Po co ?
-No wiesz - powiedział z chrypą Lou
-Aha już wiem .
Poszliśmy do sklepu meblowego i kupiliśmy łóżeczko i takie tam różne rzeczy .
Potem pojechaliśmy autem do jakiegoś sklepu i kupiliśmy zielone i niebieskie bigmęty i jeszcze białe farby . Pojechaliśmy do domu . Wróciliśmy do domu, Louis dzwoni do Zayna .
|Nagle ktoś puka do drzwi .
-Cześć Zayn - Mówię
-Hej Fran .
-Jak tam Viola ?
-Dobrze a jak tam z tobą ?
-Dobrze -Odpowiadam Zayn'owi
-Zayn!-Krzyczy Lou
-Co ?
-Może byś mi łaskawie pomógł ?!
-Już idę
Zayn schodzi na dół a ja idę zanieść farby do małego .
Louis z Zaynem układają meble .
-Louis ide z Reksem na dwór .
-Dobrze
__________________________________________________________________________________
Chodzę po dworze z Reksiem chodze i chodzę nagle słyszę głos Martiny .
-Fran szybko uciekaj !!!
Więc szybko biorę Reksia na ręce i bieknę.
Wchodze do domu i czekam aż Martina wejdzie .
-Po co miałam uciekać ? -Pytam się Martiny
-Patrz przez okno
Wyglądam przez okno a tam stoi!!!
-O BOŻE!!
-No widzisz
Za oknem stał cały w krwi pies .
-Co mu się stało -Pytam się Martiny .
-Nie wiem .
Poszłam wytrzeć Reksia bo był cały z błota .
-Ej a może ten pies to wiesz może jakiś z walk psów ?
-Na to wygląda -Odpowiada mi Martina .
Nagle dzwoni telefon Martiny .
PO kilku minutach rozłancza się .
-Kto to był? -zapytałam
-Niall ma zaraz po mnie przyjechać
-Aha a ten pies
________________________________________________________________________________
Reszta w 19 rozdziale <3
-Szybko chodź idziemy kupić farby i meble . -Mówi Lou
-Po co ?
-No wiesz - powiedział z chrypą Lou
-Aha już wiem .
Poszliśmy do sklepu meblowego i kupiliśmy łóżeczko i takie tam różne rzeczy .
Potem pojechaliśmy autem do jakiegoś sklepu i kupiliśmy zielone i niebieskie bigmęty i jeszcze białe farby . Pojechaliśmy do domu . Wróciliśmy do domu, Louis dzwoni do Zayna .
|Nagle ktoś puka do drzwi .
-Cześć Zayn - Mówię
-Hej Fran .
-Jak tam Viola ?
-Dobrze a jak tam z tobą ?
-Dobrze -Odpowiadam Zayn'owi
-Zayn!-Krzyczy Lou
-Co ?
-Może byś mi łaskawie pomógł ?!
-Już idę
Zayn schodzi na dół a ja idę zanieść farby do małego .
Louis z Zaynem układają meble .
-Louis ide z Reksem na dwór .
-Dobrze
__________________________________________________________________________________
Chodzę po dworze z Reksiem chodze i chodzę nagle słyszę głos Martiny .
-Fran szybko uciekaj !!!
Więc szybko biorę Reksia na ręce i bieknę.
Wchodze do domu i czekam aż Martina wejdzie .
-Po co miałam uciekać ? -Pytam się Martiny
-Patrz przez okno
Wyglądam przez okno a tam stoi!!!
-O BOŻE!!
-No widzisz
Za oknem stał cały w krwi pies .
-Co mu się stało -Pytam się Martiny .
-Nie wiem .
Poszłam wytrzeć Reksia bo był cały z błota .
-Ej a może ten pies to wiesz może jakiś z walk psów ?
-Na to wygląda -Odpowiada mi Martina .
Nagle dzwoni telefon Martiny .
PO kilku minutach rozłancza się .
-Kto to był? -zapytałam
-Niall ma zaraz po mnie przyjechać
-Aha a ten pies
________________________________________________________________________________
Reszta w 19 rozdziale <3
piątek, 18 października 2013
17 Rozdział
Położyłam się spać .
Gdy spałam Louis na chwile wyszedł .
Nagle budzę się i płaczę .
-Fran ! czemu płaczesz ?-Krzyczy Louis
Nie odpowiedziałam .
Podchodzi Louis i mówi:
-Fran czemu płaczesz?
-Bo wiesz z reguły moje sny się naprawdę przydarzają ...
-No a co ci się śniło
-Ale to było szczęśliwe
-No to powiedz co się ci przyśniło ?
-Że że że .....
-Że
-No wiesz
Nagle dzwoni telefon do Louisa
Rozmawia Rozmawia , tak długo rozmawiał że aż mi się zasnęło .
__________________________________________________________________________________
Następny dzień_____________________________________________________________________
Obudziłam się a Louis jeszcze spał .
-Louis , wstawaj już dziesiąta .
-Co już ta godzina ?!
-Tak ale dzisiaj nie idziesz na próbę ?
-Nie dzisiaj idziemy do lekarza .
-Po co ?-Zapytałam
-No wiesz lekarz mówił że jak będziesz się źle czuła to mamy do niego przyjechać
-Ale już się lepiej czuję
-No to jedziemy na miasto
-Ale ...
-Ale co ?
-Nie będzie zdjęć w gazetach na przykład BRAWO pod tytułem "Louis Tomlinson ma nową dziewczyne?" bądź "Eleanor i Louis już nie są razem ?"
-Nie bój się
-To jeśli tak mówisz to dobrze
Ubieram się w szlafrok i poszłam do kuchni zrobić kanapki
-Louis z czym chcesz kanapkę ?
-Nie chcę zjem marchewkę
-Dobra .
Zrobiłam sobie kanapkę z serem żółtym bo byłam strasznie głodna.
_________________________________________________________________________________
Jedziemy na miasto .
_______________________
Dalszy ciąg w 18 rozdziale
Miłego czytania
Gdy spałam Louis na chwile wyszedł .
Nagle budzę się i płaczę .
-Fran ! czemu płaczesz ?-Krzyczy Louis
Nie odpowiedziałam .
Podchodzi Louis i mówi:
-Fran czemu płaczesz?
-Bo wiesz z reguły moje sny się naprawdę przydarzają ...
-No a co ci się śniło
-Ale to było szczęśliwe
-No to powiedz co się ci przyśniło ?
-Że że że .....
-Że
-No wiesz
Nagle dzwoni telefon do Louisa
Rozmawia Rozmawia , tak długo rozmawiał że aż mi się zasnęło .
__________________________________________________________________________________
Następny dzień_____________________________________________________________________
Obudziłam się a Louis jeszcze spał .
-Louis , wstawaj już dziesiąta .
-Co już ta godzina ?!
-Tak ale dzisiaj nie idziesz na próbę ?
-Nie dzisiaj idziemy do lekarza .
-Po co ?-Zapytałam
-No wiesz lekarz mówił że jak będziesz się źle czuła to mamy do niego przyjechać
-Ale już się lepiej czuję
-No to jedziemy na miasto
-Ale ...
-Ale co ?
-Nie będzie zdjęć w gazetach na przykład BRAWO pod tytułem "Louis Tomlinson ma nową dziewczyne?" bądź "Eleanor i Louis już nie są razem ?"
-Nie bój się
-To jeśli tak mówisz to dobrze
Ubieram się w szlafrok i poszłam do kuchni zrobić kanapki
-Louis z czym chcesz kanapkę ?
-Nie chcę zjem marchewkę
-Dobra .
Zrobiłam sobie kanapkę z serem żółtym bo byłam strasznie głodna.
_________________________________________________________________________________
Jedziemy na miasto .
_______________________
Dalszy ciąg w 18 rozdziale
Miłego czytania
środa, 16 października 2013
16 Rozdział
Poszłam się położyć wysyłam sms-a
Martina Horan
Ja:Martina nie uwierzysz ...
Martina Horan:W co nie uwierzę ??
Ja:JESTEM W CIĄŻY !
Martina Horan : CO ! Z kim ?
Ja:Z Louisem
Martina Horan: To fajnie może potem podejdę
Ja:Dobrze to ja kończe pa
Martina Horan :Papa i wypoczywaj
Ja:Wiem Louis już mnie zagonił żebym odpoczeła
Nagle Louis przychodzi z talerzem
-Kochanie mam dla ciebie coś
-Co dla mnie masz ?
-Zobacz
Podaje mi talerz a na nim naleśniki
-Ale nie musiałeś
-Nie grymaś
-Ja nie grymaszę tylko ty też musisz chwile odpocząć
-Nie muszę bo i tak za dużo odpoczywam
-Ty dużo odpoczywasz cały czas próby koncerty trasy koncertowe ....
-No ale to nie jest męczące
Nagle zapadłą cisza wstałam i szybko pobiegłam do łazienki bo zrobiło mi się źle .
-Fran co jest -Krzyczy Louis
-Nic źle się czuje
-A dać ci coś ?
-Nie nie musisz
Usiadłam na podłodze w łazience i zaczęłam płakać nie wiem z jakiego powodu .
Nagle przychodzi Louis .
-Co się dzieje ?
-Źle się czuje głowa mi pęka i jeszcze boli mnie brzuch .
-No to chodź położysz się spać może ci przejdzie
__________________________________________________________________________________
Przepraszam że taki krótki ale nie mam weny POstaram się napisać więcej w 17 rozdziale Miłego czytania :)
wtorek, 15 października 2013
15 Rozdział
Lili się rozłączyła .
Odłożyłam telefon i nagle przychodzi Lili
-Co tak szybko ?
-Biegłam jak wariatka .
-Aha a z kąd wiedziałaś że tu mieszka Louis ?
-Powiedział mi Liam
-Aha
Nagle do Lili przyszedł sms
-Musze lecieć widze że z tobą lepiej ale chłopaki kończą wcześniej
________________________________________________________________________________
Poszłam na chwile do sklepu po żarełko dla królika . Dochodze do domu .
Otwieram drzwi . Nagle widze Louis siedzi przy laptopie .
-Louis musimy porozmawiać.
-O czym ?-Odpowiada
-Chodź do salonu
Doszliśmy do salonu .
-To o czym chciałaś porozmawiać ?
-Bo wiesz opóźnia mi się miesiączka i wiesz ...-Powiedziałam to i się rozpłakałam
-Czemu płaczesz ?
-No bo wiesz ja moge być w ciąży albo mieć raka .
-Powiedz żę to pierwsze o pierwsze
-No właśnie nie wiem
-To szybko jedzemy do lekarza ! -Louisowi zakręciła się łza w oku
-Dobrze -szybko pobiegłam do przed pokoju i założyłam buty
__________________________________________________________________________________
Jedziemy do lekarza .U lekarza dowiedziałam się że że .............................................
Wychodzimy z przychodni .
Louis podchodzi do mnie i mówi
-Fran nie cieszysz się ?
-No ciesze tylko czytałam że ty nie chcesz na razie mieć dzieci ..
-Z tobą zawsze bym chciał -Podchodzi i mnie przytula
-To dobrze . , I będziesz ze mną miał dziecko tylko jedno mnie ciekawi ..
-Co cię ciekawi ?
-No wiesz no kiedy my ...
-Aha to też nie pamiętam .
-Aha to mamy zagadke ....
________________________________________________________________________________
Jedziemy do domu
Gdy dotarliśmy do domu i weszliśmy Louis powiedział .:
-Kochanie idź sobie odpocznij .
-Nie no co ty lekarz powiedział że to dopiero 2 tydzień
-No ale nie dyskutuj idź sobie usiądź i obejrzyj telewizor
-To dobrze dobrze
__________________________________________________________________________________
Miłego czytania <3
Odłożyłam telefon i nagle przychodzi Lili
-Co tak szybko ?
-Biegłam jak wariatka .
-Aha a z kąd wiedziałaś że tu mieszka Louis ?
-Powiedział mi Liam
-Aha
Nagle do Lili przyszedł sms
-Musze lecieć widze że z tobą lepiej ale chłopaki kończą wcześniej
________________________________________________________________________________
Poszłam na chwile do sklepu po żarełko dla królika . Dochodze do domu .
Otwieram drzwi . Nagle widze Louis siedzi przy laptopie .
-Louis musimy porozmawiać.
-O czym ?-Odpowiada
-Chodź do salonu
Doszliśmy do salonu .
-To o czym chciałaś porozmawiać ?
-Bo wiesz opóźnia mi się miesiączka i wiesz ...-Powiedziałam to i się rozpłakałam
-Czemu płaczesz ?
-No bo wiesz ja moge być w ciąży albo mieć raka .
-Powiedz żę to pierwsze o pierwsze
-No właśnie nie wiem
-To szybko jedzemy do lekarza ! -Louisowi zakręciła się łza w oku
-Dobrze -szybko pobiegłam do przed pokoju i założyłam buty
__________________________________________________________________________________
Jedziemy do lekarza .U lekarza dowiedziałam się że że .............................................
Wychodzimy z przychodni .
Louis podchodzi do mnie i mówi
-Fran nie cieszysz się ?
-No ciesze tylko czytałam że ty nie chcesz na razie mieć dzieci ..
-Z tobą zawsze bym chciał -Podchodzi i mnie przytula
-To dobrze . , I będziesz ze mną miał dziecko tylko jedno mnie ciekawi ..
-Co cię ciekawi ?
-No wiesz no kiedy my ...
-Aha to też nie pamiętam .
-Aha to mamy zagadke ....
________________________________________________________________________________
Jedziemy do domu
Gdy dotarliśmy do domu i weszliśmy Louis powiedział .:
-Kochanie idź sobie odpocznij .
-Nie no co ty lekarz powiedział że to dopiero 2 tydzień
-No ale nie dyskutuj idź sobie usiądź i obejrzyj telewizor
-To dobrze dobrze
__________________________________________________________________________________
Miłego czytania <3
poniedziałek, 14 października 2013
14 Rozdział
Pojechaliśmy do sklepu i kupiliśmy
-Mąkę
-Jajka
-Mleko
i zapytałam się Louisa:
-A po co nam to ?
-No a jak myślisz ?
-Na ciasto ?
-Tak
-Jej fajnie a jakie ?
-A jakie proponujesz ?
-Kruche marchewkowe
-Trafiłaś w me gusta
-Śmieszne
Idziemy kupić drożdże i marchewki , gdy już kupiliśmy wszystko płacimy i wychodzimy
Nagle Louis sięga po telefon i zatrzymuje się , robi zdjęcie
-Po co ?
-Wyśle siostrze
-Po co?
-Po to żeby uwierzyła
-Aha a co nie wierzy ci ?
-No właśnie
-Aha fajna siostra
-No wiem
Dojechaliśmy do domu , wyszłam z auta a nagle patrze
-O NIE !!! -Krzyknełam
-Fran co jest ?-Pyta się Louis
-To mój były
-Ten koleś ?
-Tak
-Fran kochanie ty moje -Mówi Sebastian (mój były)
-Nie masz prawa się do niej tak zwracać !!! -Krzyczy Louis
-Bo mi zabronisz ?
-Tak to teraz moja żona !
-Hahahaha -Śmieje się Sebastian
Nagle Louis podpiegł do niego i zaczął bić
-Louis on nie jest tego wart !
Próbuję ich rozdzielić .
Patrze a nagle Sebastian uwalnia się i ucieka Louis za nim biegnie więc ja za nim pobiegłam udało mi się go zatrzymać .
-Louis co ty robisz ?-mówię całą zapłakana
-On nie będzie się tak do ciebie zwracał -Louis mówi mi i ociera mi łzę z policzka
-Ale prosze cię nie rób tak więcej nie chcę żeby ci się coś stało -mówię i przytulam się do Louisa
-Dobrze
-Chodź do domu
Kierujemy się w strone domu
-No ale już nie płacz -Mówi do mnie Louis.
-Dobrze
Wchodzimy do domu
Nagle okazało się że jest 22:30 więc idę się przebrać w piżamę i idę spać Louis jeszcze siedzi przy kąputerze .
_____________________________________________________________________________
Następnego dnia________________________________________________________________
Louis mnie budzi
-Kochanie ja ide na próbę z chłopakami
-Dobrze a która godzina
-9:30
-Hej Fran - mówi Zayn Harry Liam i Niall
-Hej chłopaki -Odpowiadam
-To ja lece pa skarbie - mówi mi Louis
-Papa o której wrucisz ?
-Około 16;00
-To leć nie spóźnij się
-A właśnie jak będzie stał przed domem ten palant to zadzwoń dobrze
-Tak zadzwonie do ciebie
Wyszedł i zamkną drzwi . Poszłam do łazienki bo zrobiło mi się źle . To na pewno przez tą kanapkę .
Spłukałam wodę i wyczyściłam łazienkę . Sprawdziłam w torebce czy mam tabletki przeciw bólowe bo bolał mnie brzuch .
-Szlak mnie trafi !!! -Okazało się że nie mam żadnych tabletek więc się położyłam i sobie tak pomyślałam :
Czemu nie mam jeszcze miesiączki spóźnia mi się o tydzień dziwne .
Albo to zwykłe opóźnienie albo ciążą albo ... nie tego to nie może być albo rak .
Dzwonie do Lili
-Halo
-Lili to ja Fran
-Fran czemu płaczesz ?
-Bo ja moge mieć ...
-Co możesz mieć
-Raka -Rozpłakałam się jeszcze bardziej
-CO !! -Lili krzykła do słuchawki
-....
-Już do ciebie jade -mówi
_______________________________________________________________________________
Reszta w 15 rozdziale :)
-Mąkę
-Jajka
-Mleko
i zapytałam się Louisa:
-A po co nam to ?
-No a jak myślisz ?
-Na ciasto ?
-Tak
-Jej fajnie a jakie ?
-A jakie proponujesz ?
-Kruche marchewkowe
-Trafiłaś w me gusta
-Śmieszne
Idziemy kupić drożdże i marchewki , gdy już kupiliśmy wszystko płacimy i wychodzimy
Nagle Louis sięga po telefon i zatrzymuje się , robi zdjęcie
-Po co ?
-Wyśle siostrze
-Po co?
-Po to żeby uwierzyła
-Aha a co nie wierzy ci ?
-No właśnie
-Aha fajna siostra
-No wiem
Dojechaliśmy do domu , wyszłam z auta a nagle patrze
-O NIE !!! -Krzyknełam
-Fran co jest ?-Pyta się Louis
-To mój były
-Ten koleś ?
-Tak
-Fran kochanie ty moje -Mówi Sebastian (mój były)
-Nie masz prawa się do niej tak zwracać !!! -Krzyczy Louis
-Bo mi zabronisz ?
-Tak to teraz moja żona !
-Hahahaha -Śmieje się Sebastian
Nagle Louis podpiegł do niego i zaczął bić
-Louis on nie jest tego wart !
Próbuję ich rozdzielić .
Patrze a nagle Sebastian uwalnia się i ucieka Louis za nim biegnie więc ja za nim pobiegłam udało mi się go zatrzymać .
-Louis co ty robisz ?-mówię całą zapłakana
-On nie będzie się tak do ciebie zwracał -Louis mówi mi i ociera mi łzę z policzka
-Ale prosze cię nie rób tak więcej nie chcę żeby ci się coś stało -mówię i przytulam się do Louisa
-Dobrze
-Chodź do domu
Kierujemy się w strone domu
-No ale już nie płacz -Mówi do mnie Louis.
-Dobrze
Wchodzimy do domu
Nagle okazało się że jest 22:30 więc idę się przebrać w piżamę i idę spać Louis jeszcze siedzi przy kąputerze .
_____________________________________________________________________________
Następnego dnia________________________________________________________________
Louis mnie budzi
-Kochanie ja ide na próbę z chłopakami
-Dobrze a która godzina
-9:30
-Hej Fran - mówi Zayn Harry Liam i Niall
-Hej chłopaki -Odpowiadam
-To ja lece pa skarbie - mówi mi Louis
-Papa o której wrucisz ?
-Około 16;00
-To leć nie spóźnij się
-A właśnie jak będzie stał przed domem ten palant to zadzwoń dobrze
-Tak zadzwonie do ciebie
Wyszedł i zamkną drzwi . Poszłam do łazienki bo zrobiło mi się źle . To na pewno przez tą kanapkę .
Spłukałam wodę i wyczyściłam łazienkę . Sprawdziłam w torebce czy mam tabletki przeciw bólowe bo bolał mnie brzuch .
-Szlak mnie trafi !!! -Okazało się że nie mam żadnych tabletek więc się położyłam i sobie tak pomyślałam :
Czemu nie mam jeszcze miesiączki spóźnia mi się o tydzień dziwne .
Albo to zwykłe opóźnienie albo ciążą albo ... nie tego to nie może być albo rak .
Dzwonie do Lili
-Halo
-Lili to ja Fran
-Fran czemu płaczesz ?
-Bo ja moge mieć ...
-Co możesz mieć
-Raka -Rozpłakałam się jeszcze bardziej
-CO !! -Lili krzykła do słuchawki
-....
-Już do ciebie jade -mówi
_______________________________________________________________________________
Reszta w 15 rozdziale :)
13 Rozdział
-Co jest ?!-Powiedziałam
-No wiesz Lili przeprowadziła się do Liama 2 dni temu nie mówiła ci ?
-Nie nic mi o tym nie powiedziała
-Aha no to ja ci teraz mówie - Odpowiada mi Louis
Podchodzi do mnie , odwraca i nagle całuje .
Nie spodziewałam się tego , więc nie odmówiłam
Nagle Louis staje bardzo blisko mnie jeszcze bliżej niż był kiedy kolwiek
-I co pakujemy cię ? -Pyta się Lou
-Dobrze
Wyciągam rzeczy a Lou je wkłada do walizki .
Nagle dzwoni telefon
-Hej Fran jesteś w domu ? -Odzywa się w słuchawce Lili
-Tak ale zaraz wchodzę
-Gdzie
-No wiesz ty mieszkasz u Liama a ja u Louisa zamieszkam
-Aha to fajnie a Cami i Viola też się przeprowadzają
-Aha no to ja kończe bo się muszę popakować i Luśke i Reksa
-Oki to ja ide po Truśkę
Rozłączyłam się i poszłam do kuchni spakować miski i kuwetę i różne inne rzeczy od Luśki i Reksia.
-Kto dzwonił ?-Pyta się Lou
-Lili pytała się czy jestem w domu .
-Aha To ja ci tu poskładam reszt rzeczy
-Oki jesteś kochany
________________________________________________________________________________
Godzine później ___________________________________________________________________
Spakowałam się znaczy Lou mnie spakował dałam Reksia na tylnie siedzenie a Luśke na kolana .
Jedziemy do domu Louisa .Gdy dojechaliśmy Louis wziął moje bagrze ja wziełam Luśkę i Reksia .
Wchodzimy i Lou pyta się mnie :
-Gdzie chcesz mieć garderobe ty moja myszko ?
-A jak chcesz obojętnie
-A sypialnie
-Z tobą
-Tak myślałem
-Hehe
Louis oprowadził mnie po domu i powiedział gdzie co jest troche się pogubiłam bo były aż 3 piętra .
-Jedziemy na zakupy czy zostajesz w domu bo trzeba kupić coś do jedzenia -Pyta się Louis
-Jade z tobą
-To chodź kochanie
-Dobrze
________________________________________________________________________________
Dalszy ciąg w 14 rozdziale MIŁEGO CZYTANIA <3
A tutaj macie Takiego brudaska :3
-No wiesz Lili przeprowadziła się do Liama 2 dni temu nie mówiła ci ?
-Nie nic mi o tym nie powiedziała
-Aha no to ja ci teraz mówie - Odpowiada mi Louis
Podchodzi do mnie , odwraca i nagle całuje .
Nie spodziewałam się tego , więc nie odmówiłam
Nagle Louis staje bardzo blisko mnie jeszcze bliżej niż był kiedy kolwiek
-I co pakujemy cię ? -Pyta się Lou
-Dobrze
Wyciągam rzeczy a Lou je wkłada do walizki .
Nagle dzwoni telefon
-Hej Fran jesteś w domu ? -Odzywa się w słuchawce Lili
-Tak ale zaraz wchodzę
-Gdzie
-No wiesz ty mieszkasz u Liama a ja u Louisa zamieszkam
-Aha to fajnie a Cami i Viola też się przeprowadzają
-Aha no to ja kończe bo się muszę popakować i Luśke i Reksa
-Oki to ja ide po Truśkę
Rozłączyłam się i poszłam do kuchni spakować miski i kuwetę i różne inne rzeczy od Luśki i Reksia.
-Kto dzwonił ?-Pyta się Lou
-Lili pytała się czy jestem w domu .
-Aha To ja ci tu poskładam reszt rzeczy
-Oki jesteś kochany
________________________________________________________________________________
Godzine później ___________________________________________________________________
Spakowałam się znaczy Lou mnie spakował dałam Reksia na tylnie siedzenie a Luśke na kolana .
Jedziemy do domu Louisa .Gdy dojechaliśmy Louis wziął moje bagrze ja wziełam Luśkę i Reksia .
Wchodzimy i Lou pyta się mnie :
-Gdzie chcesz mieć garderobe ty moja myszko ?
-A jak chcesz obojętnie
-A sypialnie
-Z tobą
-Tak myślałem
-Hehe
Louis oprowadził mnie po domu i powiedział gdzie co jest troche się pogubiłam bo były aż 3 piętra .
-Jedziemy na zakupy czy zostajesz w domu bo trzeba kupić coś do jedzenia -Pyta się Louis
-Jade z tobą
-To chodź kochanie
-Dobrze
________________________________________________________________________________
Dalszy ciąg w 14 rozdziale MIŁEGO CZYTANIA <3
A tutaj macie Takiego brudaska :3
12 Rozdział
-Wiem wiem Martina .
-A właśnie szpilki czy koturny ? -Pyta się Martina
-A nie mogę iść w białych trampkach ?
-NO CO TY OSZALAŁAŚ ?!!??
-Nie tylko nie lubie za bardzo szpilek wole koturny
-No to koturny to chodź je teraz kupić
-Czekaj niech się przebiorę
________________________________________________________________________________
kilka minut później_________________________________________________________________
Wychodzimy z domu i kierujemy się do CCC kupić mi buty .
Dochodzimy a Martina już zauważyła piękne buty .
-Fran Fran patrz jakie fajne musimy je kupić .
Patrze na cenę 209 zł.
-Martina oszalałaś mnie na nie nie stać !
-Jak to nie a od czego masz mnie ?
-Nie no co ty nie będę cię naciągać
-A tam dobra wchodź i przymierzaj i bez żadnego marudzenia
Idę przymierzyć koturny szukam i szukam mojego rozmiaru i nagle
-Fran znalazłam -Krzyczy Martina
-Co znalazłaś ?
-No twój rozmiar
Martina podaje mi buty przymierzam i leżą jak ulał . Kupujemy buty i wychodzimy nagle patrze a tam idzie Louis .
-Chodź jak najszybciej -mówi do mnie Martina
-Oki
Wysłałam SmS-a do Lou żeby wysłał zaproszenia .
__________________________________________________________________________________
5 minut później_____________________________________________________________________
Dzwoni telefon
-Halo
-Hejka to ja Lili dostałam zaproszenie
-To przyjdziesz
-No pewnie że tak
-To się cieszę a Cami i Viola są obok mnie i się szykujemy
-To fajnie ja jestem z Martiną
-Aha a kto to
-Dziewczyna znaczy żona Niall'a
-Aha to ja nie wiedziałam i właśnie Viola chodzi z Zaynem a Cami z Harrym
-E to fajnie
-No dobra to ja kończe Papa
-Pa
_______________________________________________________________________________
Następnego dnia_________________________________________________________________
-Fran wstawaj o 11:00 musisz iść do Louis'a
-No dobra ale po co-Powiedziałam zaspanym głosem
-No wiesz tak na szczęście
-Muszę ?
-Nie bo on tu już jest
-Co ?
-W dużym pokoju zobacz
Wstaje i ide do pokoju nagle na prawde siedział tam Lou
-Hej skarbie -Mówi Louis
-O cześć -Przytuliłam się do niego
Nagle dał mi piękny bukiecik i powiedział:
-Fran weź to na ślub
-Wiem i dobrze
-To ja już idę pa
-Papa
Louis już poszedł więc się ubieram bo o 13:00 jest ślub a jest 11:00
-Fran szybko chodź
__________________________________________________________________________________
14:30
Jest już po ślubie serce wali mi jak szalone .
Przyszli wszyscy goście no i to tak jak na ślubie cały dzień miną .
Dotarliśmy z Louisem do mojego domu przebrałam się i
-Fran przeprowadzisz się do mnie ?
-Tak tylko co z Lili
patrze na jej półkę a tam pusto
_________________________________________________________________________________
REszty dowiecie się w 13 rozdziale Miłego czytania :3
-A właśnie szpilki czy koturny ? -Pyta się Martina
-A nie mogę iść w białych trampkach ?
-NO CO TY OSZALAŁAŚ ?!!??
-Nie tylko nie lubie za bardzo szpilek wole koturny
-No to koturny to chodź je teraz kupić
-Czekaj niech się przebiorę
________________________________________________________________________________
kilka minut później_________________________________________________________________
Wychodzimy z domu i kierujemy się do CCC kupić mi buty .
Dochodzimy a Martina już zauważyła piękne buty .
-Fran Fran patrz jakie fajne musimy je kupić .
Patrze na cenę 209 zł.
-Martina oszalałaś mnie na nie nie stać !
-Jak to nie a od czego masz mnie ?
-Nie no co ty nie będę cię naciągać
-A tam dobra wchodź i przymierzaj i bez żadnego marudzenia
Idę przymierzyć koturny szukam i szukam mojego rozmiaru i nagle
-Fran znalazłam -Krzyczy Martina
-Co znalazłaś ?
-No twój rozmiar
Martina podaje mi buty przymierzam i leżą jak ulał . Kupujemy buty i wychodzimy nagle patrze a tam idzie Louis .
-Chodź jak najszybciej -mówi do mnie Martina
-Oki
Wysłałam SmS-a do Lou żeby wysłał zaproszenia .
__________________________________________________________________________________
5 minut później_____________________________________________________________________
Dzwoni telefon
-Halo
-Hejka to ja Lili dostałam zaproszenie
-To przyjdziesz
-No pewnie że tak
-To się cieszę a Cami i Viola są obok mnie i się szykujemy
-To fajnie ja jestem z Martiną
-Aha a kto to
-Dziewczyna znaczy żona Niall'a
-Aha to ja nie wiedziałam i właśnie Viola chodzi z Zaynem a Cami z Harrym
-E to fajnie
-No dobra to ja kończe Papa
-Pa
_______________________________________________________________________________
Następnego dnia_________________________________________________________________
-Fran wstawaj o 11:00 musisz iść do Louis'a
-No dobra ale po co-Powiedziałam zaspanym głosem
-No wiesz tak na szczęście
-Muszę ?
-Nie bo on tu już jest
-Co ?
-W dużym pokoju zobacz
Wstaje i ide do pokoju nagle na prawde siedział tam Lou
-Hej skarbie -Mówi Louis
-O cześć -Przytuliłam się do niego
Nagle dał mi piękny bukiecik i powiedział:
-Fran weź to na ślub
-Wiem i dobrze
-To ja już idę pa
-Papa
Louis już poszedł więc się ubieram bo o 13:00 jest ślub a jest 11:00
-Fran szybko chodź
__________________________________________________________________________________
14:30
Jest już po ślubie serce wali mi jak szalone .
Przyszli wszyscy goście no i to tak jak na ślubie cały dzień miną .
Dotarliśmy z Louisem do mojego domu przebrałam się i
-Fran przeprowadzisz się do mnie ?
-Tak tylko co z Lili
patrze na jej półkę a tam pusto
_________________________________________________________________________________
REszty dowiecie się w 13 rozdziale Miłego czytania :3
niedziela, 13 października 2013
11 Rozdział
-Fran to jest Martina -Mówi do mnie Louis
-Aha . A teraz co śpiewacie ? -Pytam się
-Rock Me
-O to moja ulubiona
Podchodzi do mnie Louis jeszcze bliżej i mocno przytula .
-A za co to? -Pytam się Louisa
-Za wszystko
-No dobra bo się spóźnisz Leć
-No dobra
__________________________________________________________________________________
Kilka godzin później________________________________________________________________
Skończył się koncert , a ja przez cały czas szukałam Lili i gadałam z Martiną.
-Kochanie idziemy do domu ? to znazy jedziemy ? -Pyta się Lou
-No dobra
-Pa Martina- Mówię do Martiny
-Pa Fran
___________________________________________________________________________________
Dotarliśmy do domu i popatrzyłam znowu na karteczke z naszymi planami
Ślub 15 października
Goście :
Lili i Liam
Zayn i Hary
Martina i Niall
Cami i Viola
Itd.
I powiedziałam :
-Louis ..
-Tak
-A kiedy kupimy rzeczy na ślub ?
-Dzisiaj jest dopiero 16:00
-Oki to się ubieram
Założyłam najładniejsze ubrania jakie miałam
_________________________________________________________________________________
Dojechaliśmy do sklepu ślubnego .
Wybieram sobie suknie a Lou garnitur .
Przymierzam i leży jak ulał więc szybko ściągam żeby Louis nie zauważył .
-No i co wybrałaś sobie -pyta sie Lou
-Tak już wszystko wybrałam a ty?
-Ja też
Wychodzimy i idziemy zamówić Lokal na ślub .
Wybraliśmy i zamówiliśmy teraz idziemy do piekarni wybrać tort Wybrałam z Louisem cały biały a a górze białe róże
__________________________________________________________________________________
14 Października .
Jutro ślub więc Louis poszedł na ten 1 dzień do siebie a u mnie była Martina i pomagała mi się przygotować
-Matrina a ty już miałaś ślub z Niallem ?
-Tak już rok temu tylko kryjemy to przed światem żeby nie było tłumów
-Aha
-Jaką robimy ci fryzurkę ?-Pyta się mnie Martina
-Rozpuszczone
-A nie lepiej koka ?
-Nie lepiej rozpuszczone
-Jak chcesz
-Ale to dopiero jutro
-No ale wiesz trzeba zobaczyć jak będziesz wyglądała
_________________________________________________________________________________
Miłęgo czytania <3
-Aha . A teraz co śpiewacie ? -Pytam się
-Rock Me
-O to moja ulubiona
Podchodzi do mnie Louis jeszcze bliżej i mocno przytula .
-A za co to? -Pytam się Louisa
-Za wszystko
-No dobra bo się spóźnisz Leć
-No dobra
__________________________________________________________________________________
Kilka godzin później________________________________________________________________
Skończył się koncert , a ja przez cały czas szukałam Lili i gadałam z Martiną.
-Kochanie idziemy do domu ? to znazy jedziemy ? -Pyta się Lou
-No dobra
-Pa Martina- Mówię do Martiny
-Pa Fran
___________________________________________________________________________________
Dotarliśmy do domu i popatrzyłam znowu na karteczke z naszymi planami
Ślub 15 października
Goście :
Lili i Liam
Zayn i Hary
Martina i Niall
Cami i Viola
Itd.
I powiedziałam :
-Louis ..
-Tak
-A kiedy kupimy rzeczy na ślub ?
-Dzisiaj jest dopiero 16:00
-Oki to się ubieram
Założyłam najładniejsze ubrania jakie miałam
_________________________________________________________________________________
Dojechaliśmy do sklepu ślubnego .
Wybieram sobie suknie a Lou garnitur .
Przymierzam i leży jak ulał więc szybko ściągam żeby Louis nie zauważył .
-No i co wybrałaś sobie -pyta sie Lou
-Tak już wszystko wybrałam a ty?
-Ja też
Wychodzimy i idziemy zamówić Lokal na ślub .
Wybraliśmy i zamówiliśmy teraz idziemy do piekarni wybrać tort Wybrałam z Louisem cały biały a a górze białe róże
__________________________________________________________________________________
14 Października .
Jutro ślub więc Louis poszedł na ten 1 dzień do siebie a u mnie była Martina i pomagała mi się przygotować
-Matrina a ty już miałaś ślub z Niallem ?
-Tak już rok temu tylko kryjemy to przed światem żeby nie było tłumów
-Aha
-Jaką robimy ci fryzurkę ?-Pyta się mnie Martina
-Rozpuszczone
-A nie lepiej koka ?
-Nie lepiej rozpuszczone
-Jak chcesz
-Ale to dopiero jutro
-No ale wiesz trzeba zobaczyć jak będziesz wyglądała
_________________________________________________________________________________
Miłęgo czytania <3
sobota, 12 października 2013
10 Rozdził
Nie mogłam w to uwierzyć .
Usiadłam na łóżku i zastanawiałam się czemu tego nie pamiętam .
-Boże tylko żebym nie była potem sławna ... tylko żebym nie była -Pomyślałam
Nagle dzwoni telefon
-Halo
-Cześć to ja Lili słyszałam że ... -Nagle coś się rozłączyło
Idę do salonu i znowu coś leży na stole .
Okazało się że to babeczka , zdziwiłam się bo nie piekłam babeczek .
Znowu dzwoni telefon
-Halo
-To ja Louis zajdź szybko na dół
-Oki
Zeszłam na dół a Louis krzyczy :
-Fran chodź szybko pojedziemy po coś
Szybko pobiegłam do auta w którym siedział Lou.
-No i co zdecydowałaś się ? -Pyta się mnie Louis
-Na co ?
-No wiesz tak czy nie
-Aha o to chodzi to ....... Jasne że TAK - Odpowiadam .
Louis wysiada i szybko do mnie podbiega i mocno przytulił .
-Tak się cisze -Mówi mi Louis a ja się uśmiecham
-To co jedziemy coś kupić czy zaplanować no chyba wiesz co .. -Pyta się Lou
-Oki to może teraz planować a później kupić Co ty na to -Odpowiadam
-Dobrze to idź a ja odstawie samochód
Ide do domu i otwieram drzwi .
Nagle dochodzi Louis
-To teraz będziesz panią Tomlinson
-No na to wygląda hehe
Przygotowałam kartkę i ustaliliśmy z Louisem kto będzie na naszym ślubie i kiedy będzie nasz ślub .
Nagle ...
-Chodź jedziemy na koncert poznasz Martine
-Oki a w co się ubrać
-W to co chcesz
-No dobra
Ubieram się w coś letniego i Rozplątuje koka
-To idziemy ?-Pytam się
-Tak już wychodzimy
_________________________________________________________________________________
Kilka minut później
Dojechaliśmy na koncert .
-Hej chłopaki -mówi Lou
Nagle patrze a za pleców Niala wychodzi wysoka takiej wysokości jak ja Blondynka
________________________________________________________________________________
Reszty dowiecie się w 11 rozdziale :)
Usiadłam na łóżku i zastanawiałam się czemu tego nie pamiętam .
-Boże tylko żebym nie była potem sławna ... tylko żebym nie była -Pomyślałam
Nagle dzwoni telefon
-Halo
-Cześć to ja Lili słyszałam że ... -Nagle coś się rozłączyło
Idę do salonu i znowu coś leży na stole .
Okazało się że to babeczka , zdziwiłam się bo nie piekłam babeczek .
Znowu dzwoni telefon
-Halo
-To ja Louis zajdź szybko na dół
-Oki
Zeszłam na dół a Louis krzyczy :
-Fran chodź szybko pojedziemy po coś
Szybko pobiegłam do auta w którym siedział Lou.
-No i co zdecydowałaś się ? -Pyta się mnie Louis
-Na co ?
-No wiesz tak czy nie
-Aha o to chodzi to ....... Jasne że TAK - Odpowiadam .
Louis wysiada i szybko do mnie podbiega i mocno przytulił .
-Tak się cisze -Mówi mi Louis a ja się uśmiecham
-To co jedziemy coś kupić czy zaplanować no chyba wiesz co .. -Pyta się Lou
-Oki to może teraz planować a później kupić Co ty na to -Odpowiadam
-Dobrze to idź a ja odstawie samochód
Ide do domu i otwieram drzwi .
Nagle dochodzi Louis
-To teraz będziesz panią Tomlinson
-No na to wygląda hehe
Przygotowałam kartkę i ustaliliśmy z Louisem kto będzie na naszym ślubie i kiedy będzie nasz ślub .
Nagle ...
-Chodź jedziemy na koncert poznasz Martine
-Oki a w co się ubrać
-W to co chcesz
-No dobra
Ubieram się w coś letniego i Rozplątuje koka
-To idziemy ?-Pytam się
-Tak już wychodzimy
_________________________________________________________________________________
Kilka minut później
Dojechaliśmy na koncert .
-Hej chłopaki -mówi Lou
Nagle patrze a za pleców Niala wychodzi wysoka takiej wysokości jak ja Blondynka
________________________________________________________________________________
Reszty dowiecie się w 11 rozdziale :)
piątek, 11 października 2013
9 Rozdział
Przyszedł kominiarz , wszystko sprawdził .
Dzwonie do Lili :
-Halo-Odzywa się Lili
-O cześć jak tam dobrze już z tobą ?
-Tak już wracamy do domu
-To dobrze że nic się nie stało
-No to tylko było lekkie omdlenie
-Aha
Rozłączyłam się bo ktoś pukał
-Hej Fran -Odzywa się Louis w drzwiach z bukietem róż -to dla ciebie kochanie
-Oj dziękuje -Pocałowałam Louisa i przytuliłam
-Hehe i poznasz dziewczynę Nialla, Martine mam nadzieje że się polubicie
-No wiesz jak będzie spoko to oki
Wziełam róże i wstawiłam do wazonu
-A tak wogóle to kiedy ją poznam ?
-Na koncercie a właśnie chcesz być na scenie w pierwszym rzędzie czy za kulisami ?
-Tam gdzie jest mniej ludzi hehehe nie przepadam za tłumami ...
-No ja kocham ten tłum
-No fani co nie ?
-No
Ide do pokoju i otwieram Sunbite's
-Chcesz -Pytam się Louisa
-No jak dasz hehe
-No przecież że dam
_________________________________________________________________________
20:59
-No to ja idę troche już późno a nie chcę ci przeszkadzać -mówi Louis
-Nie!-Krzycze- Louis zostań proszę bo Lili dzisiaj nie będzie Proszee
-No dobrze jak tak prosisz to zostanę
Idę zrobić coś na kolacje , przychodzi Louis łapie mnie za ramię i odwraca
-Po co robisz kolację ?
-Głupie pytanie wiesz ?..
-No ale po co ?
-No żeby coś zjeść co nie
-Chodź lepiej spać
-No dobra dobra śpiochu hehe
-Kto tu jest śpiochem ?
-Hehe ty -Odpowiadam
-No dobra to idziemyspać bo jest już 22:00
-No dobra
Ide przebrać się w piżamę
-No dobra to się połóż a ja zaraz koło ciebię się położę
-No dobra
położyłam się i zasnełam
Znaczy tak mi się tak zdaje
_________________________________________________________________________________
Obudziłam się w piórach z poduszki ,to było dziwne przecież niedawno je zszywałam
-Cześć złotko jak się spało -Pyta się Lou
-No dobrze
-Ja lece na próbę papa -Mówi Louis i daje mi buziaka
-Papapa później zadzwonie - Odpowiadam
Ide pościelić łózko i nagle zobaczyłam na swoim palcu pierścionek a obok łózka jakąś szkatułke
Zdałam sobie sprawe że :
-O boże Louis mi się oświadczył
__________________________________________________________________________________
Reszta w 10 Rozdziale
Dzwonie do Lili :
-Halo-Odzywa się Lili
-O cześć jak tam dobrze już z tobą ?
-Tak już wracamy do domu
-To dobrze że nic się nie stało
-No to tylko było lekkie omdlenie
-Aha
Rozłączyłam się bo ktoś pukał
-Hej Fran -Odzywa się Louis w drzwiach z bukietem róż -to dla ciebie kochanie
-Oj dziękuje -Pocałowałam Louisa i przytuliłam
-Hehe i poznasz dziewczynę Nialla, Martine mam nadzieje że się polubicie
-No wiesz jak będzie spoko to oki
Wziełam róże i wstawiłam do wazonu
-A tak wogóle to kiedy ją poznam ?
-Na koncercie a właśnie chcesz być na scenie w pierwszym rzędzie czy za kulisami ?
-Tam gdzie jest mniej ludzi hehehe nie przepadam za tłumami ...
-No ja kocham ten tłum
-No fani co nie ?
-No
Ide do pokoju i otwieram Sunbite's
-Chcesz -Pytam się Louisa
-No jak dasz hehe
-No przecież że dam
_________________________________________________________________________
20:59
-No to ja idę troche już późno a nie chcę ci przeszkadzać -mówi Louis
-Nie!-Krzycze- Louis zostań proszę bo Lili dzisiaj nie będzie Proszee
-No dobrze jak tak prosisz to zostanę
Idę zrobić coś na kolacje , przychodzi Louis łapie mnie za ramię i odwraca
-Po co robisz kolację ?
-Głupie pytanie wiesz ?..
-No ale po co ?
-No żeby coś zjeść co nie
-Chodź lepiej spać
-No dobra dobra śpiochu hehe
-Kto tu jest śpiochem ?
-Hehe ty -Odpowiadam
-No dobra to idziemyspać bo jest już 22:00
-No dobra
Ide przebrać się w piżamę
-No dobra to się połóż a ja zaraz koło ciebię się położę
-No dobra
położyłam się i zasnełam
Znaczy tak mi się tak zdaje
_________________________________________________________________________________
Obudziłam się w piórach z poduszki ,to było dziwne przecież niedawno je zszywałam
-Cześć złotko jak się spało -Pyta się Lou
-No dobrze
-Ja lece na próbę papa -Mówi Louis i daje mi buziaka
-Papapa później zadzwonie - Odpowiadam
Ide pościelić łózko i nagle zobaczyłam na swoim palcu pierścionek a obok łózka jakąś szkatułke
Zdałam sobie sprawe że :
-O boże Louis mi się oświadczył
__________________________________________________________________________________
Reszta w 10 Rozdziale
wtorek, 8 października 2013
8 Rozdział 2 część
Louis daje mi łyżwy i kierujemy się w strone wejścia
-Umiesz jeździć na łyżwach -Pyta się mnie Louis
-No jasne że tak w zimę codziennie chodziłam na lodowisko
-To fajnie zobaczymy kto szybciej jeździ
-Haha nie prześcigniesz mnie-Odpowiadam
-Zobaczymy...
Nagle Louis staje i mnie całuje
-Za co to ?-pytam się Louis
-No wiesz ... nie wiem tak sobie po prostu cię bardzo kocham
Zaczerwieniłam się i przytuliłam się do Louisa z całej siły .
-Idziemy czy zostajemy -Pyta się Louis
-Możemy iść
Doszliśmy do lodowiska Louis płaci za pobyt na lodowisko
-Zakładaj łyżwy a ja zaraz do ciebie przyjde kotku -Mówi do mnie Louis
-Okej
Zakładam łyżwy i dochodzi Louis już w łyżwach
-Kiedy założyłeś łyżwy ?
-Jak układałaś sobie włosy
-Hehehehe nie zauważyłam
Idziemy na lód i zaczyna lecieć muzyka ,okazało się że tylko ja i Louis jesteśmy ... .
-Jedziemy !! -krzyczy Louis i wskakuje na lód
-Oszty zaraz cię dogonię
_________________________________________________________________________________
1godzina później___________________________________________________________________
Louis podrzucił mnie pod blok i powiedził :
-To do jutra ty mój sprinterze
-A w końcu kto był szybszy ?
-Ty i ja hehe
-To fajnie -Dałam buziaka Louisowi i poszłam .Patrze na łóżku leży Lili a na fotelu siedzi Liam
Okazało się że...
-Co dzieje z Lili - Pytam się Liama
-Źle się poczuła i zemdlała -Odpowiada zrozpaczony Liam
-A teraz co z nią ?
-Nie wiem
Podeszłam do Lili i dotknełam jej czoła było rozgrzane
-Byłeś z nią u lekarza ?
-Tak i powiedzieli że jak się żle poczuje to mam zadzwonić
-To czemu nie dzwonisz !!!!????
-Już dzwonie
_______________________________________________________________________________
kilka godzin później
Lili trafiła do szpitala niestety nie mogłam z nią jechać ponieważ przychodzi kominiarz .
_______________________________________________________________________________
Dalszy ciąg w 9 Rozdziale MIłego Czytanka :) <3
-Umiesz jeździć na łyżwach -Pyta się mnie Louis
-No jasne że tak w zimę codziennie chodziłam na lodowisko
-To fajnie zobaczymy kto szybciej jeździ
-Haha nie prześcigniesz mnie-Odpowiadam
-Zobaczymy...
Nagle Louis staje i mnie całuje
-Za co to ?-pytam się Louis
-No wiesz ... nie wiem tak sobie po prostu cię bardzo kocham
Zaczerwieniłam się i przytuliłam się do Louisa z całej siły .
-Idziemy czy zostajemy -Pyta się Louis
-Możemy iść
Doszliśmy do lodowiska Louis płaci za pobyt na lodowisko
-Zakładaj łyżwy a ja zaraz do ciebie przyjde kotku -Mówi do mnie Louis
-Okej
Zakładam łyżwy i dochodzi Louis już w łyżwach
-Kiedy założyłeś łyżwy ?
-Jak układałaś sobie włosy
-Hehehehe nie zauważyłam
Idziemy na lód i zaczyna lecieć muzyka ,okazało się że tylko ja i Louis jesteśmy ... .
-Jedziemy !! -krzyczy Louis i wskakuje na lód
-Oszty zaraz cię dogonię
_________________________________________________________________________________
1godzina później___________________________________________________________________
Louis podrzucił mnie pod blok i powiedził :
-To do jutra ty mój sprinterze
-A w końcu kto był szybszy ?
-Ty i ja hehe
-To fajnie -Dałam buziaka Louisowi i poszłam .Patrze na łóżku leży Lili a na fotelu siedzi Liam
Okazało się że...
-Co dzieje z Lili - Pytam się Liama
-Źle się poczuła i zemdlała -Odpowiada zrozpaczony Liam
-A teraz co z nią ?
-Nie wiem
Podeszłam do Lili i dotknełam jej czoła było rozgrzane
-Byłeś z nią u lekarza ?
-Tak i powiedzieli że jak się żle poczuje to mam zadzwonić
-To czemu nie dzwonisz !!!!????
-Już dzwonie
_______________________________________________________________________________
kilka godzin później
Lili trafiła do szpitala niestety nie mogłam z nią jechać ponieważ przychodzi kominiarz .
_______________________________________________________________________________
Dalszy ciąg w 9 Rozdziale MIłego Czytanka :) <3
poniedziałek, 7 października 2013
8 Rozdział 1 część
Louis wciska gaz i jedziemy
-A na jaką ulice przynajmniej mi powiedz - Mówię Louisowi
-Królewskiej Tamy -Odpowiada
-To spoko wiesz ile jest rzeczy na tej ulicy ...
-No wiem dlatego tam jedziemy-z lekkim uśmieszkiem odpowiada
-Aha
Dojechaliśmy do lodowiska Louis jedzie na parking i staje
-Wysiadaj i czekaj na sekundkę -Mówi do mnie Louis
-Oki
Wysiadam , Louis idzie i otwiera bagażnik i wyciąga 2 pary łyżew
-Jaki masz rozmiar buta ? - pyta się Louis
-42 -Odpowiadam
-Hehe ja też
-A na jaką ulice przynajmniej mi powiedz - Mówię Louisowi
-Królewskiej Tamy -Odpowiada
-To spoko wiesz ile jest rzeczy na tej ulicy ...
-No wiem dlatego tam jedziemy-z lekkim uśmieszkiem odpowiada
-Aha
Dojechaliśmy do lodowiska Louis jedzie na parking i staje
-Wysiadaj i czekaj na sekundkę -Mówi do mnie Louis
-Oki
Wysiadam , Louis idzie i otwiera bagażnik i wyciąga 2 pary łyżew
-Jaki masz rozmiar buta ? - pyta się Louis
-42 -Odpowiadam
-Hehe ja też
środa, 2 października 2013
7 Rozdział
Odłożyłam telefon (jeszcze stary) wyciągam ten co dał mi Louis przekładam kartę sim i pamięci i włączam .
-Dyn dyn dyn Witaj !-Słysze z telefonu
zaczęłam się śmiać
_____________________________________________________________________________
23:45
Poszłam się wykąpać puszczam wodę i wchodzę .
Wykąpałam się i położyłam się spać
________________________________________________________________________________
6:30 ____________________________________________________________________________
Zadzwonił budzik , Patrze na telefon
-Poniedziałek a ja niespakowana O boże co ja teraz zrobię !! - Krzycze sama na siebie
Szybko wstaje wyciągam szczotke i gumkę , czesze sobie koka i ide do łazienki myję zęby .
Dzwoni telefon .
-Halo
-Hej kotku wstałaś ?- Pyta się Lou
-Nom tylko że się spóźnię do szkoły w takich momętach chiałam bym mieć auto
-Podwieźć cię ?-Pyta się LOuis
-Jak masz czas
-dobra to za jakieś 10 min ut u ciebie będę
Szybko się pakuje i przebieram .
Wchodzi Lou do domu podchodzi do mnie i całuje w policzek
-Jesteś gotowa ?-Pyta się i bierze mój plecak cały popisany
-Tak tylko zamknę drzwi
Zamykam drzwi i wychodzę przed klatkę i widzę...
-Nie wieżę ty masz Volvo XC60
-Tak i dziwne że tak się znasz na autach
-Hahahaha żę ja się znam na autach tylko ja chiałam takiego
-Aha to wsiadaj to cię podwiozę
Wsiadam i Lou też wsiada
__________________________________________________________________________________
Dotarliśmy do mojej szkoły wysiadam
-O której kończysz ?
-O 16:00
-Przyjechać po ciebie
-Jak chcesz
-To papapa kochanie
-Papa -odpowiadam Louisowi i daje mu całusa
Wchodze do szkoły i ide pod moją klase
__________________________________________________________________________________
16:15
Wychodze przed szkołe i widze Louisa
-Hej
-Cześć
-Nie czekałeś na mnie za długo ?
-Nie wsiadaj zawiozę cię gdzieś
-Gdzie jak bym mogła wiedzieć
-Gdzieś nie powiem
-Osz ty -daje buziaka Lou i zapinam pasy
___________________________________________________________________________________
Reszty dowiecie się w 8 rozdziale MIŁEGO CZYTANIA <3
-Dyn dyn dyn Witaj !-Słysze z telefonu
zaczęłam się śmiać
_____________________________________________________________________________
23:45
Poszłam się wykąpać puszczam wodę i wchodzę .
Wykąpałam się i położyłam się spać
________________________________________________________________________________
6:30 ____________________________________________________________________________
Zadzwonił budzik , Patrze na telefon
-Poniedziałek a ja niespakowana O boże co ja teraz zrobię !! - Krzycze sama na siebie
Szybko wstaje wyciągam szczotke i gumkę , czesze sobie koka i ide do łazienki myję zęby .
Dzwoni telefon .
-Halo
-Hej kotku wstałaś ?- Pyta się Lou
-Nom tylko że się spóźnię do szkoły w takich momętach chiałam bym mieć auto
-Podwieźć cię ?-Pyta się LOuis
-Jak masz czas
-dobra to za jakieś 10 min ut u ciebie będę
Szybko się pakuje i przebieram .
Wchodzi Lou do domu podchodzi do mnie i całuje w policzek
-Jesteś gotowa ?-Pyta się i bierze mój plecak cały popisany
-Tak tylko zamknę drzwi
Zamykam drzwi i wychodzę przed klatkę i widzę...
-Nie wieżę ty masz Volvo XC60
-Tak i dziwne że tak się znasz na autach
-Hahahaha żę ja się znam na autach tylko ja chiałam takiego
-Aha to wsiadaj to cię podwiozę
Wsiadam i Lou też wsiada
__________________________________________________________________________________
Dotarliśmy do mojej szkoły wysiadam
-O której kończysz ?
-O 16:00
-Przyjechać po ciebie
-Jak chcesz
-To papapa kochanie
-Papa -odpowiadam Louisowi i daje mu całusa
Wchodze do szkoły i ide pod moją klase
__________________________________________________________________________________
16:15
Wychodze przed szkołe i widze Louisa
-Hej
-Cześć
-Nie czekałeś na mnie za długo ?
-Nie wsiadaj zawiozę cię gdzieś
-Gdzie jak bym mogła wiedzieć
-Gdzieś nie powiem
-Osz ty -daje buziaka Lou i zapinam pasy
___________________________________________________________________________________
Reszty dowiecie się w 8 rozdziale MIŁEGO CZYTANIA <3
poniedziałek, 30 września 2013
6 rozdział 4 część
Wróciłam do domu Lili jeszcze została z Liamem .
Włączyłam laptopa i włączyłam piosenki on 1D .
PUK PUK .
Myślałam że to Lili okazało się że to kurier z paczką w rękach
-Pani to Franceska -pyta się kurier
-Tak to ja
-To paczka od pana Tomlinsona
-Aha dziękuje .
Zamknełam drzwi rozpakowałam paczkę a tam ...
Telefon i komputer z Apple .
Dzwonie do Louisa
-Halo
-O hej Lou Dziękuje za te rzeczy
-Nie ma za co to taki drobny prezent
-Drobny ?!
-No
-Co ty to przecierz jest takie drogie że hej
-No ale wiesz..
-No wiem
-Kończę śpiewamy teraz Little Thing
-To fajnie i papapapapapapapapa
_____________________________________________________________________________________
No i to koniec 6 rozdziału Miłęgo czytania Zaraz dodam 7 rozdział :)
Włączyłam laptopa i włączyłam piosenki on 1D .
PUK PUK .
Myślałam że to Lili okazało się że to kurier z paczką w rękach
-Pani to Franceska -pyta się kurier
-Tak to ja
-To paczka od pana Tomlinsona
-Aha dziękuje .
Zamknełam drzwi rozpakowałam paczkę a tam ...
Telefon i komputer z Apple .
Dzwonie do Louisa
-Halo
-O hej Lou Dziękuje za te rzeczy
-Nie ma za co to taki drobny prezent
-Drobny ?!
-No
-Co ty to przecierz jest takie drogie że hej
-No ale wiesz..
-No wiem
-Kończę śpiewamy teraz Little Thing
-To fajnie i papapapapapapapapa
_____________________________________________________________________________________
No i to koniec 6 rozdziału Miłęgo czytania Zaraz dodam 7 rozdział :)
piątek, 27 września 2013
6 Rozdział 3 część
Dotarłyśmy na plażę na próbę 1D
-O Hej Fran -Krzyczy Louis
-Hej
Dochodzę do sceny a Louis zeskakuje przytula mnie i nagle całuje w policzek .
Lili położyła się na leżaku ,podchodzi do niej Liam i szepną jej coś na ucho .
-To co teraz zaśpiewacie ?-Pytam się Louisa
- What Makes You Beautiful
-To fajnie
Zaczeli śpiewać
___________________________________________________________________________________
kilka minut później.
Skończyli śpiewać What Makes You Beautiful
Śpiewali dalej jakieś piosenki .
______________________________________________________________________
przepraszam że taki króki ale nie mam weny :)
-O Hej Fran -Krzyczy Louis
-Hej
Dochodzę do sceny a Louis zeskakuje przytula mnie i nagle całuje w policzek .
Lili położyła się na leżaku ,podchodzi do niej Liam i szepną jej coś na ucho .
-To co teraz zaśpiewacie ?-Pytam się Louisa
- What Makes You Beautiful
-To fajnie
Zaczeli śpiewać
___________________________________________________________________________________
kilka minut później.
Skończyli śpiewać What Makes You Beautiful
Śpiewali dalej jakieś piosenki .
______________________________________________________________________
przepraszam że taki króki ale nie mam weny :)
czwartek, 26 września 2013
6 Rozdział część 2
I mówi mi
-No ja lece przygotowałem śniadanie ale muszę lecieć na próbę
-Oki to jak skończysz to zadzwoń
Wyszedł z mieszkania .Patrze na talerz a tam tosty z bitą śmietaną ,cały czas myślałam kiedy on przyszedł do mnie do łóżka ...
___________________________________________________________________________
15minut później______________________________________________________________
Przychodzi Lili też calutka mokra .
-Hej akurat jak wracałam zaczął padać deszcz -Mówi Lili
-Hej czekaj dam Ci coś do przebrania czy sama se weźmiesz ?
-Sama se wezmę
-Oki chcesz coś do jedzenia ?
-Nie już jadłam
-Aha dobra
-Ej Fran nie uwierzysz
-W co nie uwierzę
-Patrz co dostałam od Liama
Pokazuje mi Branzoletkę z jej imieniem
-Ale śliczna a patrz co ja dostałam od Louisa
Pokazuje jej płyte z filmem
-O to później obejrzymy ?
-No właśnie ja potem wychodzę
Nagle dzwoni telefon
-Halo
-O hej Fran przyjdziesz na moją próbę i Liam prosi żebyś wziełą Lili
-Oki i czekaj zapytam się
-Lili idzesz ze mną na próbe Louisa Liama Nialla Harego i Zayna ??
-Oki tylko się ubiore
-Idzie ze mną
-Oki to wyjdzcię przed blok
-Oki już idziemy
______________________________________________________________________________
Reszta w 3 części Miłego czytania :) <3
-No ja lece przygotowałem śniadanie ale muszę lecieć na próbę
-Oki to jak skończysz to zadzwoń
Wyszedł z mieszkania .Patrze na talerz a tam tosty z bitą śmietaną ,cały czas myślałam kiedy on przyszedł do mnie do łóżka ...
___________________________________________________________________________
15minut później______________________________________________________________
Przychodzi Lili też calutka mokra .
-Hej akurat jak wracałam zaczął padać deszcz -Mówi Lili
-Hej czekaj dam Ci coś do przebrania czy sama se weźmiesz ?
-Sama se wezmę
-Oki chcesz coś do jedzenia ?
-Nie już jadłam
-Aha dobra
-Ej Fran nie uwierzysz
-W co nie uwierzę
-Patrz co dostałam od Liama
Pokazuje mi Branzoletkę z jej imieniem
-Ale śliczna a patrz co ja dostałam od Louisa
Pokazuje jej płyte z filmem
-O to później obejrzymy ?
-No właśnie ja potem wychodzę
Nagle dzwoni telefon
-Halo
-O hej Fran przyjdziesz na moją próbę i Liam prosi żebyś wziełą Lili
-Oki i czekaj zapytam się
-Lili idzesz ze mną na próbe Louisa Liama Nialla Harego i Zayna ??
-Oki tylko się ubiore
-Idzie ze mną
-Oki to wyjdzcię przed blok
-Oki już idziemy
______________________________________________________________________________
Reszta w 3 części Miłego czytania :) <3
poniedziałek, 23 września 2013
6 Rozdział 1 część
-A gdzie ma być ten koncert ?
-w Sopocie
-Aha to fajnie
-Ej a moge się ciebie coś zapytać ?
-No pewnie że tak
-A czemu masz na imie Franceska jak to nie jest polskie imie ?
-Ponieważ mieszkałyśmy w New York ale musiałyśmy się przeprowadzić bo tam jakieś napady były i rodzice poprosili nasz żebyśmy się przprowadziły do Polski no i dlatego jesteśmy w Polsce
-Aha jak tak to spoko
_________________________________________________________________________________
23:45
Louis dalej u mnie jest i bawi się z Luśką
-Nie jesteś śpiący - pytam się
-Nie ale jak chcesz to możesz już iść spać a potem się położe gdzieś na kanapie
Więc daje mu koc i poduszke , przebieram się w piżamę i kładę się spać
_________________________________________________________________________________
0:00
Obudziłam się i nagle patrze a koło mnie śpi Louis !!
Bardzo to było dziwne uczucie jak mnie przytulił .
Więc przyłożyłam głowę do poduszki i zasnełam.
_________________________________________________________________________________--
9:30
Poczułąm śliczny zapach z kuchni wstaje na szybko robie kucyka
Ide do kuchni a przy stole stoi Louis.Siadam na krześle.
___________________________________________________________________________________
Reszta w następnej części :) Miłego czytania
-w Sopocie
-Aha to fajnie
-Ej a moge się ciebie coś zapytać ?
-No pewnie że tak
-A czemu masz na imie Franceska jak to nie jest polskie imie ?
-Ponieważ mieszkałyśmy w New York ale musiałyśmy się przeprowadzić bo tam jakieś napady były i rodzice poprosili nasz żebyśmy się przprowadziły do Polski no i dlatego jesteśmy w Polsce
-Aha jak tak to spoko
_________________________________________________________________________________
23:45
Louis dalej u mnie jest i bawi się z Luśką
-Nie jesteś śpiący - pytam się
-Nie ale jak chcesz to możesz już iść spać a potem się położe gdzieś na kanapie
Więc daje mu koc i poduszke , przebieram się w piżamę i kładę się spać
_________________________________________________________________________________
0:00
Obudziłam się i nagle patrze a koło mnie śpi Louis !!
Bardzo to było dziwne uczucie jak mnie przytulił .
Więc przyłożyłam głowę do poduszki i zasnełam.
_________________________________________________________________________________--
9:30
Poczułąm śliczny zapach z kuchni wstaje na szybko robie kucyka
Ide do kuchni a przy stole stoi Louis.Siadam na krześle.
___________________________________________________________________________________
Reszta w następnej części :) Miłego czytania
niedziela, 22 września 2013
5 Rozdział część 2
15 minut później ___________________________________________________________________
Patrze na zegarek jest 20;55 a Louisa dalej nie ma .
nagle pukanie do drzwi otwieram a tam stoi calutki mokry Louis.
-Co się stało - pytam
- Zaczął padać deszcz
-Aha czekaj dam ci coś do przebrania
-A skąd masz takie ciuchy na mnie ?
-Zaraz coś znajdę
Dałam Louisowi jakieś dresy sportowe i koszule pasowały idealnie .
-Co robimy -pyta się Louis
-Nie wiem zaraz coś wymyśle
Nagle dzwoni telefon Louisa , patrze a to Iphon 5 też bym chciała takiego ale nie narzekam na mojego
Okazało sie że to Liam ,Louis wziął mnie pod ramie i mocno przytulił
__________________________________________________________________________________
po 30 minutach się rozłączył
Nagle wstaje i podnosi mnie z radości
-Co się stało?
-Wydajemy nową płytę i z tej okazji gramy koncert i do tego możemy zabrać 1 osobę
-To fajnie a kto będzie tą osobą ??
-TY a kto ma inny być ??
-No nie wiem .
__________________________________________________________________________________
To koniec 5 rozdziłu Miłęgo czytania :)
Patrze na zegarek jest 20;55 a Louisa dalej nie ma .
nagle pukanie do drzwi otwieram a tam stoi calutki mokry Louis.
-Co się stało - pytam
- Zaczął padać deszcz
-Aha czekaj dam ci coś do przebrania
-A skąd masz takie ciuchy na mnie ?
-Zaraz coś znajdę
Dałam Louisowi jakieś dresy sportowe i koszule pasowały idealnie .
-Co robimy -pyta się Louis
-Nie wiem zaraz coś wymyśle
Nagle dzwoni telefon Louisa , patrze a to Iphon 5 też bym chciała takiego ale nie narzekam na mojego
Okazało sie że to Liam ,Louis wziął mnie pod ramie i mocno przytulił
__________________________________________________________________________________
po 30 minutach się rozłączył
Nagle wstaje i podnosi mnie z radości
-Co się stało?
-Wydajemy nową płytę i z tej okazji gramy koncert i do tego możemy zabrać 1 osobę
-To fajnie a kto będzie tą osobą ??
-TY a kto ma inny być ??
-No nie wiem .
__________________________________________________________________________________
To koniec 5 rozdziłu Miłęgo czytania :)
sobota, 21 września 2013
5 Rozdział część 1
Włączyłam płytę od Louisa , i przyszły dziewczyny
-OMG to niedawno leciało w kinach z kąd to masz? - pyta się Viola
-Byłam w kinie i dostałam gratis bo kupiłam popcorn cocacole i orzeszki z 1D
-O ty szczęściaro -Mówi Cami
Nie chciałam wydać Louisa dziewczyną ufam im ale jeszcze nie teraz
Dzwoni telefon mam nadzieje że to nie Louis .
Patrze a to Lili
-Halo
-O hej Fran co tam
-A nic siedze z dziewczynami
-To znaczy?
-Z Cami i Violą
-Aha i Fran dzisiaj nie wruce na noc jest ciemno a wiesz jakie są ruchliwe drogi
-Oki i lepiej nie wracaj bo Rudas robi impreze pod blokiem
-Oki to kończe papa
-Papapaa
_________________________________________________________________________________
1 godzina później
Fran i Cami już poszły a ja dzwonie do Louisa
-Hej Louis
-Hej Fran
-Nie obudziłam cie ?
-Nie co robisz?
-Siedze sama w domu
-Aha przyjść do ciebie
-Jak chcesz to chodź
-To ide
Rozłączył się
_________________________________________________________________________________
2 część 5 rozdziału JUTRo Miłego czytania <3
-OMG to niedawno leciało w kinach z kąd to masz? - pyta się Viola
-Byłam w kinie i dostałam gratis bo kupiłam popcorn cocacole i orzeszki z 1D
-O ty szczęściaro -Mówi Cami
Nie chciałam wydać Louisa dziewczyną ufam im ale jeszcze nie teraz
Dzwoni telefon mam nadzieje że to nie Louis .
Patrze a to Lili
-Halo
-O hej Fran co tam
-A nic siedze z dziewczynami
-To znaczy?
-Z Cami i Violą
-Aha i Fran dzisiaj nie wruce na noc jest ciemno a wiesz jakie są ruchliwe drogi
-Oki i lepiej nie wracaj bo Rudas robi impreze pod blokiem
-Oki to kończe papa
-Papapaa
_________________________________________________________________________________
1 godzina później
Fran i Cami już poszły a ja dzwonie do Louisa
-Hej Louis
-Hej Fran
-Nie obudziłam cie ?
-Nie co robisz?
-Siedze sama w domu
-Aha przyjść do ciebie
-Jak chcesz to chodź
-To ide
Rozłączył się
_________________________________________________________________________________
2 część 5 rozdziału JUTRo Miłego czytania <3
4 Rozdział
O boże Louis poprosił mnie żebym została jego dziewczyną .
Nagle dzwoni telefon odklejam się od Louisa i odbieram.
-Hej Fran to ja Lili co robisz?
-A nic siedze a ty ?
-Jestem z Liamem z 1D na imprezie
-Aha spoko więc życze udanej imprezy
-Dzięki
-Ej sorki ale kończe bo niec nie słysze przez tą muzyke
-Oki to papapapa
-Pa
Rozłączyłam się
-Kto to dzwonił - Louis pyta się i siada na moim łóżku
-Lili
-Aha a wiesz że ona jest tam z Liamem ?
-Ta powiedziała mi
Nagle przychodzi mi sms od Lili
Pokazuje to Louisowi i razem się śmiejemy
-To dziwne gdzie oni są że nie ma tłumów ?-pyta się Louis
-Nie wiem ale chyba na imprezie
_________________________________________________________________________________
2godziny później___________________________________________________________________
Louis już poszedł i Lili jeszcze nie ma.
Dzwonie do Cami
-Hej Cami co robisz ?
-Hej a nic sama jesteś ?
-Tak Lili jest na imprezie
-Możemy przyjść z Violą ?
-No oczywiście zadzwonie do Lili że przyjdziecie
-Oki to zaraz wychodzimy
Dzwonie do Lili ale nie odbiera więc dzwonie do Louisa
-Louis jest może z tobą Liam ?
-Nie poszedł z Lili do jego domu
-Aha spoko
-A czemu się pytasz ?
-A nic bo przyjdą nasze przyjaciółki no i wiesz...
-Tak wiem
-Musze kończyć bo wychodze z psem
-To papa
-Papapapapa buźki
Rozłączyłąm się znowu i wychodze z Reksiem .
Patrze a Cami i Viola idą w moją strone i machają
-O hej
-hejka Fran -Mówi Viola
-Przyjdzie Lili
-nie wiem bo nie odbiera
-Aha dobra idziemy do ciebie ?
-Dobra chodźcie
__________________________________________________________________________________
Dochodzimy do domu
Cami idzie do kuchni z Violą niewiem po co
-Co robimy jakąś kolacje ? -pyta się Cami
-Oki to co mam bułki ser pomidory ....
-Spoko kobieto my kupiłyśmy wszystko daj nam tylko talerzyki i idź włącz TV -mówi Viola
Ide włączyć jakiś film i patrze Liścik
"Fran na 3 półce od góry leży płyta to dla ciebie
Louis"
Patrz się na 3 półke leży płyta z Filmem o "One directione"
-Dziewczyny może być film "One Directione" ? -Pytam się
-No pewnie że tak co nie Cami ?
-Tak może być to włączaj a my już idziemy
______________________________________________________________________________
Reszta w następnym rozdziale MIŁEGO CZYTANIA ;)
Nagle dzwoni telefon odklejam się od Louisa i odbieram.
-Hej Fran to ja Lili co robisz?
-A nic siedze a ty ?
-Jestem z Liamem z 1D na imprezie
-Aha spoko więc życze udanej imprezy
-Dzięki
-Ej sorki ale kończe bo niec nie słysze przez tą muzyke
-Oki to papapapa
-Pa
Rozłączyłam się
-Kto to dzwonił - Louis pyta się i siada na moim łóżku
-Lili
-Aha a wiesz że ona jest tam z Liamem ?
-Ta powiedziała mi
Nagle przychodzi mi sms od Lili
Pokazuje to Louisowi i razem się śmiejemy
-To dziwne gdzie oni są że nie ma tłumów ?-pyta się Louis
-Nie wiem ale chyba na imprezie
_________________________________________________________________________________
2godziny później___________________________________________________________________
Louis już poszedł i Lili jeszcze nie ma.
Dzwonie do Cami
-Hej Cami co robisz ?
-Hej a nic sama jesteś ?
-Tak Lili jest na imprezie
-Możemy przyjść z Violą ?
-No oczywiście zadzwonie do Lili że przyjdziecie
-Oki to zaraz wychodzimy
Dzwonie do Lili ale nie odbiera więc dzwonie do Louisa
-Louis jest może z tobą Liam ?
-Nie poszedł z Lili do jego domu
-Aha spoko
-A czemu się pytasz ?
-A nic bo przyjdą nasze przyjaciółki no i wiesz...
-Tak wiem
-Musze kończyć bo wychodze z psem
-To papa
-Papapapapa buźki
Rozłączyłąm się znowu i wychodze z Reksiem .
Patrze a Cami i Viola idą w moją strone i machają
-O hej
-hejka Fran -Mówi Viola
-Przyjdzie Lili
-nie wiem bo nie odbiera
-Aha dobra idziemy do ciebie ?
-Dobra chodźcie
__________________________________________________________________________________
Dochodzimy do domu
Cami idzie do kuchni z Violą niewiem po co
-Co robimy jakąś kolacje ? -pyta się Cami
-Oki to co mam bułki ser pomidory ....
-Spoko kobieto my kupiłyśmy wszystko daj nam tylko talerzyki i idź włącz TV -mówi Viola
Ide włączyć jakiś film i patrze Liścik
"Fran na 3 półce od góry leży płyta to dla ciebie
Louis"
Patrz się na 3 półke leży płyta z Filmem o "One directione"
-Dziewczyny może być film "One Directione" ? -Pytam się
-No pewnie że tak co nie Cami ?
-Tak może być to włączaj a my już idziemy
______________________________________________________________________________
Reszta w następnym rozdziale MIŁEGO CZYTANIA ;)
piątek, 20 września 2013
3 rozdział
Ubrałam się w leginsy bluzke w panterkę i szybko ogarnełam pokuj włączyłam sobie
Dryn Dryn
słysze domofon i biegne otworzyć i ...
-Otwórz to ja Louis
-Oki wejdź na górę
Otwieram i wybiega Reks
-Reksio chodź do góry Reks
tak się zagapiłąm wołąniem Reksia że zostawiłąm włączoną muzyke
-O słysze że słuchasz Best Song Ever
Zawstydziłąm się i odpowiedziałam
-Nom lubię tą piosenke - Z lekkim uśmiesszkiem na buzi
-Ja też a te przeprania mnie rozwalają
-Nom mocne są
Nagle popatrzyliśmy się na siebie i.................
Zaczeliśmy się śmiać aż mi łzy poleciły
Nagle czuje jak Louis się do mnie przytula
przytuliłąm się do niego i mówie do niego
-Sorki ale masz dziewczyne co nie ?
-No właśnie już nie mam miesiąc temu z nią zerwałem bo mnie zdradziła z Biberem
-Aha to spoko
I znowu się do niego przytuliłam
______________________________________________________________________________
Lili:
Na imprezie wszyscy się bawią oprócz mnie
Ide się przejść
-Oj przepraszam przez ten tłum nie zauważyłem Cię -Mówi jakiś chłopak
-Spoko -Mówię
-Wyjdziemy na zewnątrz ?-Mówi chłopak
-Okej i tak nie mam nic lepszego do roboty
Wyszliśmy na zewnątrz
Okazało się ża to Liam Payne
-O Boż to ty jesteś Liam z 1D ?
-Tak prosze cie bo ktoś zauważy Louis jest u twojej Koleżanki Fran
-U Fran ???
-Tak
-Spokooo
-Idziemy gdzieś ?
-Oki
________________________________________________________________________________
Fran
Louis patrzy mi prosto w oczy i ... i...
-Fran zostaniesz moją no wiesz co co nie
-Tak zostane
________________________________________________________________________________
Reszta w 4 rozdziale
Dryn Dryn
słysze domofon i biegne otworzyć i ...
-Otwórz to ja Louis
-Oki wejdź na górę
Otwieram i wybiega Reks
-Reksio chodź do góry Reks
tak się zagapiłąm wołąniem Reksia że zostawiłąm włączoną muzyke
-O słysze że słuchasz Best Song Ever
Zawstydziłąm się i odpowiedziałam
-Nom lubię tą piosenke - Z lekkim uśmiesszkiem na buzi
-Ja też a te przeprania mnie rozwalają
-Nom mocne są
Nagle popatrzyliśmy się na siebie i.................
Zaczeliśmy się śmiać aż mi łzy poleciły
Nagle czuje jak Louis się do mnie przytula
przytuliłąm się do niego i mówie do niego
-Sorki ale masz dziewczyne co nie ?
-No właśnie już nie mam miesiąc temu z nią zerwałem bo mnie zdradziła z Biberem
-Aha to spoko
I znowu się do niego przytuliłam
______________________________________________________________________________
Lili:
Na imprezie wszyscy się bawią oprócz mnie
Ide się przejść
-Oj przepraszam przez ten tłum nie zauważyłem Cię -Mówi jakiś chłopak
-Spoko -Mówię
-Wyjdziemy na zewnątrz ?-Mówi chłopak
-Okej i tak nie mam nic lepszego do roboty
Wyszliśmy na zewnątrz
Okazało się ża to Liam Payne
-O Boż to ty jesteś Liam z 1D ?
-Tak prosze cie bo ktoś zauważy Louis jest u twojej Koleżanki Fran
-U Fran ???
-Tak
-Spokooo
-Idziemy gdzieś ?
-Oki
________________________________________________________________________________
Fran
Louis patrzy mi prosto w oczy i ... i...
-Fran zostaniesz moją no wiesz co co nie
-Tak zostane
________________________________________________________________________________
Reszta w 4 rozdziale
2 Rozdział
___________________________________________________________________________
30 minut później
Dochodzimy do jego domu i łapie mnie za rekę i mówi
-Wejdziesz do środka
-Oki , jak nie masz nic przeciw temu to dobra-odpowiadam
Wchodzę do środka
-Ubierz buty i zaraz gdzieś wyjdziemy -z głupim uśmieszkiem mówi mi Louis
Więc przebieram buty i wychodzimy
______________________________________________________________________________
Dochodzimy do restauracji a bardziej kawiarni Stif's
-Poproszę 2 Milk szejki -mówi Louis
-Małe duże czy średnie-Pyta się kasjer
Louis patrzy się na mnie i mówi
-Mały średni czy duży ?
-Duży -Odpowiadam
-Okej . To poprosze 2 duże czekoladowe
Pijemy sobie zimne Milk szejki i.......................................
-Idziemy do domu-Pyta się Louis
-Oki - Odpowiadam
____________________________________________________________________________________
Odprowadził mnie do domu i pocałował mnie w policzek
-Pa jutro do ciebie zadzwonie - mówi Louis
-Papa będe tęsknić -odpowiadam i zamykam drzwi
Siadam pod drzwiami i zastanawiam się czy normalny "kolega" może pocałować dziewczyne w policzek .
Ide do pokoju i na łużku leży karteczka
Fran wyszłam na zakupy za niedługo wróce
Lili
Więc ide się położyć na łóżko i wchodzę na Facebooka i patrze na telefon
Patrze na telefon DOSTAŁAM SMS-A od..... Louisa
Czytam i wchodze w link który mi wysłał i wychodzi mi jego FB zapraszam go i odrazu dostaje odpowiedzi że mnie dodał do znajomych
_________________________________________________________________________________
pisze do mnie na czacie
Louis:Hejka
Fran:Hej
Louis:Jak tam ??
Fran:Spoko a u cb ?
Louis:Jakoś tam sobie leci
Nagle wraca Lili Więc pisze Louisowi
Fran:Musze lecieć Papa
Louis:Papa
________________________________________________________________________________
-Hejka co tam ?-Pyta się Lili
-Spoko a u cb ?-Odpowiadam
-Ja lece na impreze idziesz ze mną -Pyta się Lili
-Nie muszę ogarnąć trochę ten pokuj -Odpowiadam
-Oki to jak skończysz zadzwoń albo wyślij Sms-a -Mówi
-Oki to pa
-Papa -Lili wychodzi i zamyka drzwi
Dzwonie do Louisa
-O hejka Fran
-Hej jak chcesz to przyjdź do mnie bo jestem sama
-Okej to się ubieram
-Okej
Odkładam telefon i ubieram się w jakiś ładny ciuch
_________________________________________________________________________________
Reszty dowiecie się w 3 rozdziale I życze Miłego Czytania <3
30 minut później
Dochodzimy do jego domu i łapie mnie za rekę i mówi
-Wejdziesz do środka
-Oki , jak nie masz nic przeciw temu to dobra-odpowiadam
Wchodzę do środka
-Ubierz buty i zaraz gdzieś wyjdziemy -z głupim uśmieszkiem mówi mi Louis
Więc przebieram buty i wychodzimy
______________________________________________________________________________
Dochodzimy do restauracji a bardziej kawiarni Stif's
-Poproszę 2 Milk szejki -mówi Louis
-Małe duże czy średnie-Pyta się kasjer
Louis patrzy się na mnie i mówi
-Mały średni czy duży ?
-Duży -Odpowiadam
-Okej . To poprosze 2 duże czekoladowe
Pijemy sobie zimne Milk szejki i.......................................
-Idziemy do domu-Pyta się Louis
-Oki - Odpowiadam
____________________________________________________________________________________
Odprowadził mnie do domu i pocałował mnie w policzek
-Pa jutro do ciebie zadzwonie - mówi Louis
-Papa będe tęsknić -odpowiadam i zamykam drzwi
Siadam pod drzwiami i zastanawiam się czy normalny "kolega" może pocałować dziewczyne w policzek .
Ide do pokoju i na łużku leży karteczka
Fran wyszłam na zakupy za niedługo wróce
Lili
Więc ide się położyć na łóżko i wchodzę na Facebooka i patrze na telefon
Patrze na telefon DOSTAŁAM SMS-A od..... Louisa
Czytam i wchodze w link który mi wysłał i wychodzi mi jego FB zapraszam go i odrazu dostaje odpowiedzi że mnie dodał do znajomych
_________________________________________________________________________________
pisze do mnie na czacie
Louis:Hejka
Fran:Hej
Louis:Jak tam ??
Fran:Spoko a u cb ?
Louis:Jakoś tam sobie leci
Nagle wraca Lili Więc pisze Louisowi
Fran:Musze lecieć Papa
Louis:Papa
________________________________________________________________________________
-Hejka co tam ?-Pyta się Lili
-Spoko a u cb ?-Odpowiadam
-Ja lece na impreze idziesz ze mną -Pyta się Lili
-Nie muszę ogarnąć trochę ten pokuj -Odpowiadam
-Oki to jak skończysz zadzwoń albo wyślij Sms-a -Mówi
-Oki to pa
-Papa -Lili wychodzi i zamyka drzwi
Dzwonie do Louisa
-O hejka Fran
-Hej jak chcesz to przyjdź do mnie bo jestem sama
-Okej to się ubieram
-Okej
Odkładam telefon i ubieram się w jakiś ładny ciuch
_________________________________________________________________________________
Reszty dowiecie się w 3 rozdziale I życze Miłego Czytania <3
czwartek, 19 września 2013
1 Rozdział
30.06.2013r. 12;35
______________________________________________________________
Poszłam do sklepu bo Lili jeszcze śpi .
Jak co rano witam się z kasjerką ................
Ustawiam się w kolejce iii nagle patrze a przede mną stoi...............
Louis Tomlinson .......................... sterczałąm jak słup ..
Więc kupił co potrzebował i wyszedł ze sklepu Kupuje też co musze
Wychodze i nagle BUUMMMMMM i wyleciały mi zakupy z reklamówki i ja także się wywruciłam
-Oj przeprasza nie zauważyłe cię - Mówi nieznajomy a jednak z kondś zna ten głos...
-Nic się nie stało-Odpowiada
Nagle uświadomiłam sobie że to Louis . Bierze mnie za rękę i podnosi
-O cześć to ty jesteś Louis z 1D ?? - Pytam się Louisa
-Tak ale prosze cię nie tak głośno- Mówi szeptem
-Oki nie ma sprawy-Odpowiedziałam i przypomniałam sobie że musze iść do domu zrobić śniadanie-Musze już lecieć do domu PaPa
-Czekaj-Louis łapie nie za ręke i wkłada mi do kieszeni w bluzce jakąś karteczkę - I papapapapa zadzwoń jak będziesz miała czas
______________________________________________________________________________
13:15 ________________________________________________________________________
Lili dalej śpi . Więc ide do kuchni robić śniadanie .
-No hejka-mówi Lili
-Hej , nie wiesz na kogo dzisiaj wpadłam jak byłam w sklepie - Mówie
-Kogo kogo gadaj gadaj i to już-Krzyczy Lili
-Louisa Tomlinsona z chłopakami -Odpowiadam -i mam jego numer ,, i jeszcze takie pytanie moge się dzisiaj z nim umówić ?
-No jasne że tak ja zostane z *Reksem Luśką i Truśką - Odpowiada
_____________________________________________________________________________
Dzwonie pod numer który dał mi Louis
Wybieram 739-900-296 słysze sygnał i nagle odzwywa się Louis
-Halo
-Hej to ja dziewczyna na którą wpadłęś przed sklepem
-O hej a tak wogóle jak masz na imię ?
-Fran i z takim pytaniem masz dzisiaj czas ?
-Jasne żę tak podam ci mój adres
-Twój ??
-Tak padawać ?
-Oki
-Więc tak Robotnicza 6
-Oki to ja już się ubiram i lece do ciebie oki ?
-Dobra czekam na ciebie Papa
-Pa
Rozłączyłam się i ubrałam się w Jakieś ładniejsze krótkie spodenki i bluzke na ramiączkach
__________________________________________________________________________________
Dochodze do domu Louisa i patrze na jego dom i szczenka mi opada jaką on ma willę
-Hej -Mówi Louis patrząc się mi w dekold
-Hejka -odpowiadam
-chodzi zaprowadze cię gdzieś
-Gdzie ?
-Zobaczysz
-Oki jak tam chcesz
_________________________________________________________________________________
Dochodzimy do najdroszego butiku w Polsce
-Wybierz sobie jakieś -mówi Louis
-Na serio mam wybrać ?- mówie
-Tak
-Wole żebyś ty mi je wybrał
-Okej
Louis wybiera mi buty za taką cene co ja sobie bym mogła kupić tableta Kupuje i wychodzimy
_______________________________________________________________________________
*Reks ,Luśka i Truśka- Reks to mój pies Luśka to mój królik a Truśka to królik Lili
Reszta w 2 rozdziale i Miłego czytania ^-^
______________________________________________________________
Poszłam do sklepu bo Lili jeszcze śpi .
Jak co rano witam się z kasjerką ................
Ustawiam się w kolejce iii nagle patrze a przede mną stoi...............
Louis Tomlinson .......................... sterczałąm jak słup ..
Więc kupił co potrzebował i wyszedł ze sklepu Kupuje też co musze
Wychodze i nagle BUUMMMMMM i wyleciały mi zakupy z reklamówki i ja także się wywruciłam
-Oj przeprasza nie zauważyłe cię - Mówi nieznajomy a jednak z kondś zna ten głos...
-Nic się nie stało-Odpowiada
Nagle uświadomiłam sobie że to Louis . Bierze mnie za rękę i podnosi
-O cześć to ty jesteś Louis z 1D ?? - Pytam się Louisa
-Tak ale prosze cię nie tak głośno- Mówi szeptem
-Oki nie ma sprawy-Odpowiedziałam i przypomniałam sobie że musze iść do domu zrobić śniadanie-Musze już lecieć do domu PaPa
-Czekaj-Louis łapie nie za ręke i wkłada mi do kieszeni w bluzce jakąś karteczkę - I papapapapa zadzwoń jak będziesz miała czas
______________________________________________________________________________
13:15 ________________________________________________________________________
Lili dalej śpi . Więc ide do kuchni robić śniadanie .
-No hejka-mówi Lili
-Hej , nie wiesz na kogo dzisiaj wpadłam jak byłam w sklepie - Mówie
-Kogo kogo gadaj gadaj i to już-Krzyczy Lili
-Louisa Tomlinsona z chłopakami -Odpowiadam -i mam jego numer ,, i jeszcze takie pytanie moge się dzisiaj z nim umówić ?
-No jasne że tak ja zostane z *Reksem Luśką i Truśką - Odpowiada
_____________________________________________________________________________
Dzwonie pod numer który dał mi Louis
Wybieram 739-900-296 słysze sygnał i nagle odzwywa się Louis
-Halo
-Hej to ja dziewczyna na którą wpadłęś przed sklepem
-O hej a tak wogóle jak masz na imię ?
-Fran i z takim pytaniem masz dzisiaj czas ?
-Jasne żę tak podam ci mój adres
-Twój ??
-Tak padawać ?
-Oki
-Więc tak Robotnicza 6
-Oki to ja już się ubiram i lece do ciebie oki ?
-Dobra czekam na ciebie Papa
-Pa
Rozłączyłam się i ubrałam się w Jakieś ładniejsze krótkie spodenki i bluzke na ramiączkach
__________________________________________________________________________________
Dochodze do domu Louisa i patrze na jego dom i szczenka mi opada jaką on ma willę
-Hej -Mówi Louis patrząc się mi w dekold
-Hejka -odpowiadam
-chodzi zaprowadze cię gdzieś
-Gdzie ?
-Zobaczysz
-Oki jak tam chcesz
_________________________________________________________________________________
Dochodzimy do najdroszego butiku w Polsce
-Wybierz sobie jakieś -mówi Louis
-Na serio mam wybrać ?- mówie
-Tak
-Wole żebyś ty mi je wybrał
-Okej
Louis wybiera mi buty za taką cene co ja sobie bym mogła kupić tableta Kupuje i wychodzimy
_______________________________________________________________________________
*Reks ,Luśka i Truśka- Reks to mój pies Luśka to mój królik a Truśka to królik Lili
Reszta w 2 rozdziale i Miłego czytania ^-^
Powitanie ^-^
Więc tak Mam na imię Franceska ale mówią na mnie Fran mam 19 lat.
Mam przyjaciółki Lili Cami i Viole .
Lili uwielbia Liama Payne z One directione i jest tak szalona jak Jaa , ma też 19 lat i mieszka ze mną.
Cami kocha Harrego Stylesa także z One drirectione ma 18 lat i mieszka z Violettą .
Viola bardzo bardzo bardzo lubi Zayna Malika Też z 1D ma tak samo jak Cami 18 lat .
A ja oczywiście jako taże Directionerka bardzo bardzo bardzo bardzo uwielbiam/kocham Louisa Tomilsona .
_______________________________________________________________________
No i to chyba na tyle zaraz napisze 1 rozdział ^-^
Mam przyjaciółki Lili Cami i Viole .
Lili uwielbia Liama Payne z One directione i jest tak szalona jak Jaa , ma też 19 lat i mieszka ze mną.
Cami kocha Harrego Stylesa także z One drirectione ma 18 lat i mieszka z Violettą .
Viola bardzo bardzo bardzo lubi Zayna Malika Też z 1D ma tak samo jak Cami 18 lat .
A ja oczywiście jako taże Directionerka bardzo bardzo bardzo bardzo uwielbiam/kocham Louisa Tomilsona .
_______________________________________________________________________
No i to chyba na tyle zaraz napisze 1 rozdział ^-^
Subskrybuj:
Posty (Atom)






