niedziela, 20 października 2013

18 Rozdział

Dojechaliśmy na miasto .
-Szybko chodź idziemy kupić farby i meble . -Mówi Lou
-Po co ?
-No wiesz - powiedział z chrypą Lou
-Aha już wiem .
Poszliśmy do sklepu meblowego i kupiliśmy łóżeczko i takie tam różne rzeczy .
Potem pojechaliśmy autem do jakiegoś sklepu i kupiliśmy zielone i niebieskie bigmęty i jeszcze białe farby . Pojechaliśmy do domu . Wróciliśmy do domu, Louis dzwoni do Zayna .
|Nagle ktoś puka do drzwi .
-Cześć Zayn - Mówię
-Hej Fran .
-Jak tam Viola ?
-Dobrze a jak tam z tobą ?
-Dobrze -Odpowiadam Zayn'owi
-Zayn!-Krzyczy Lou
-Co ?
-Może byś mi łaskawie pomógł ?!
-Już idę
Zayn schodzi na  dół a ja idę zanieść farby do małego .
Louis z Zaynem układają meble .
-Louis ide z Reksem na dwór .
-Dobrze
__________________________________________________________________________________
Chodzę po dworze z Reksiem chodze i chodzę nagle słyszę głos Martiny .
-Fran szybko uciekaj !!!
Więc szybko biorę Reksia na ręce i bieknę.
Wchodze do domu i czekam aż Martina wejdzie .
-Po co miałam uciekać ? -Pytam się Martiny
-Patrz przez okno
Wyglądam przez okno a tam stoi!!!
-O BOŻE!!
-No widzisz
Za oknem stał cały w krwi pies .
-Co mu się stało -Pytam się Martiny .
-Nie wiem .
Poszłam wytrzeć Reksia bo był cały z błota .
-Ej a może ten pies to wiesz może jakiś z walk psów ?
-Na to wygląda -Odpowiada mi Martina .
Nagle dzwoni telefon Martiny .
PO kilku minutach rozłancza się .
-Kto to był? -zapytałam
-Niall ma zaraz po mnie przyjechać
-Aha a ten pies
________________________________________________________________________________
Reszta w 19 rozdziale <3 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz