-A czuję się jak by to była moja wina -Odpowiedziałem ze smutkiem
-Fran nie obwiniaj się -Odpowiedział Louis
________________________________________________________________________________
Kilka tygodni później
Rozprawa w sądzie o chłopaka który mnie potrącił . Dobrze się zakończyła a ja doszłam do siebie .Lili wyjechała do Paryża z Liamem . Viola nas okłamała bo naprawde ma na imie Perrie .Harry oświadczył się Cami i wyjechali . No i to tyle co się zdarzyło w tym miesiącu .
_________________________________________________________________________________
27 Grudnia .
-Fran wstawaj .-Mówi mi na ucho Lou
-Muszę ?
-Fran bo jak nie wstaniesz ......
-To co mi zrobisz hym ???
Nagle Lou zaczął mnie gilgotać i całować .
Kilka minut później .
-I co teraz wstaniesz ty śmieszko ?
-Nie . -Zaczełam się śmiać
-Na pewno ?
-Tak .
Lou wstał i poszedł do okna .
-Fran szybko chodź.
-Po co ?
-No chodź .
Podchodze do okna patrze !
-Śnieg nareszcie !
-Idziemy na dwór ? -Pyta Lou
-Po co ?
-No bo wiesz jeszcze nie wyrosłem z zabaw na śniegu ....
Zaczełam się śmiać .
-Oj ty mój dzieciaczku .
-No co?
-Kto pierwszy na dworze !
Szybko ubrałam buty i założyłam kurtkę
Zrobiłam śnieżkę i rzuciłam w Lou
-To tak się teraz bawimy ? -mówi rozbawiony Lou
Wziął śnieżkę i rzucił we mnie , ale nie trafił.
-Ale masz cela - Powiedziałam i upadłam .
-Fran nic ci nie jest ? -Powiedział Louis i podszedł do mnie .
Złapałam go za rękę i pociągnełam na ziemie . Upadł więc próbowałam wstać , ale i on zastosował to co ja zrobiłam , tylko że nie upadłam na ziemię tylko na .............. niego .
Nagle Lou pocałował mnie , tylko że to nie był taki zwykły całus.
-Fran kocham cię i nikomu cię nie oddam
-Ja ciebie też Lou
-Nie przeszkadam ? -mówi Zayn
Szybko wstaje .
-Nie Zayn , nie przeszkadzasz . - mówię
-Zayn mogłeś zadzwonić ! - mówi Lou
-Dzwoniłęm wysyłałem Sms-y Perrie dzwoniła do ciebie Fran .
Zaczeliśmy się śmiać z Louisem .
-Fran mogę ci ukraść na chwile Louisa ?
-Niech pomyśle ...
-Fran ja zaraz wrócę - Mówi Lou
-No dobrze ale szybko .
Weszłam do domu .Zrobiłam dwie gorące czekolady , i wstawiłam oby dwie do mikrofeli .
__________________________________________________________________________________
REszta w 23 Rozdziale :* Miłego Czytania
czwartek, 31 października 2013
poniedziałek, 28 października 2013
21 Rozdział
-Louis-Powiedziałam
-Tak
-A co zrobimy z tymi rzeczami no wiesz jakimi
-Na razie zostawimy bo wiesz .......-Powiedział z głupim uśmieszkiem Lou
-A tobie tylko to w głowie
-No co nie wiesz jak się potoczy los
-No nie wiem masz rację
Nagle przychodzi pielęgniarka i mówi
-Pani Tomlinson .
-Tak
-Już może pani wyjść z szpitala
-To dobrze
Gdy wyszła pielęgniarka .
-Fran chodź tutaj jest jakaś zła "energia"
Zaśmiałam się
-Złą energia .Tak ??
-No chodź bo nie wiem jak cię z tąd wyciągnąć
-No dobra już idziemy
_________________________________________________________________________________
Dotarliśmy do domu .________________________________________________________________
Wchodzę na fejsa
LIczba nie przeczytanych wiadomości : 4
Martina : FRAN NIC CI NIE JEST ?
Ja:Nie tylko ...
Viola : Fran co się stało
Ja:Nie chce do tego wracać ..
Lili: Fran co ty zrobiłaś ?!
Ja: Ja nic tylko to auto
Cami: Fran dobrze jest z tobą nic się nie połamałaś ?
Ja:Nic mi się nie stało
Nagle krzyczy Lou
-Fran zabijesz mnie
-Za co ?
-Chodź
Lou pokazuje mi wiadomości .
Louis Tomlinson jest w szpital po co?
Jego nowa dziewczyna miała wypadek .
Franceska Tomlinson miała wypadek. Czemu?
-Nie to nie możliwe!
-Niestety przepraszam
-To nie twoja wina .
______________________________________________________________________________
Reszta w 22 rozdziale <3 Miłęgo czytania
-Tak
-A co zrobimy z tymi rzeczami no wiesz jakimi
-Na razie zostawimy bo wiesz .......-Powiedział z głupim uśmieszkiem Lou
-A tobie tylko to w głowie
-No co nie wiesz jak się potoczy los
-No nie wiem masz rację
Nagle przychodzi pielęgniarka i mówi
-Pani Tomlinson .
-Tak
-Już może pani wyjść z szpitala
-To dobrze
Gdy wyszła pielęgniarka .
-Fran chodź tutaj jest jakaś zła "energia"
Zaśmiałam się
-Złą energia .Tak ??
-No chodź bo nie wiem jak cię z tąd wyciągnąć
-No dobra już idziemy
_________________________________________________________________________________
Dotarliśmy do domu .________________________________________________________________
Wchodzę na fejsa
LIczba nie przeczytanych wiadomości : 4
Martina : FRAN NIC CI NIE JEST ?
Ja:Nie tylko ...
Viola : Fran co się stało
Ja:Nie chce do tego wracać ..
Lili: Fran co ty zrobiłaś ?!
Ja: Ja nic tylko to auto
Cami: Fran dobrze jest z tobą nic się nie połamałaś ?
Ja:Nic mi się nie stało
Nagle krzyczy Lou
-Fran zabijesz mnie
-Za co ?
-Chodź
Lou pokazuje mi wiadomości .
Louis Tomlinson jest w szpital po co?
Jego nowa dziewczyna miała wypadek .
Franceska Tomlinson miała wypadek. Czemu?
-Nie to nie możliwe!
-Niestety przepraszam
-To nie twoja wina .
______________________________________________________________________________
Reszta w 22 rozdziale <3 Miłęgo czytania
piątek, 25 października 2013
20 Rozdzaił
-Louis wstaniesz ?- zapytałam .
-Spróbuje .
Wstał więc poszłam otworzyć drzwi .
-Louis mówiłam ci !
-No ale wiesz zdenerwował mnie .
-No dobra ale więcej tak nie rób
-Dobrze
-Nic ci nie jest ?-zapytałam się Lou
-Nie nic mnie nie boli .
-To dobrze .
Poszłam do pokoju i weszłam na Facebooka
Martina:Hej Fran jak tam ?
Ja:Hej spoko tylko coś się dzieje Lou .
Martina:Co się mu dzieje - Niall
Ja: O hej Niall . Nie wiem tak jakby nikomu mnie nie chciał oddać .
Martina:No nie dziwię się mu jak dla niego jesteś wyjątkowa -Niall
Ja: He ja tam się nie znam . .
.....
I tak gadałam z Martiną i Niall'em do godziny 21:30 .
Położyłam się na łóżku i zasnełam.
_________________________________________________________________________________
Następnego dnia .
Gdy wstałam Louis'a już nie było .
Wstałam zjadłąm śniadanie ubrałam się .
Wyszłam na spacer .
Gdy chiałąm przejść na drugą stronę oglądam się na prawo i lewo .
Oczami Louisa .
Jest już 12:00 FRan miała do mnie zadzwonić.
Więc sam do niej dzwonie .
-Halo Fran .
-Dzień dobry ,
-Kim pani jest ?
-Pielegniarką w szpitalu .
-CO !!
-Pan zna Franceske Tomlinson ?
-Tak jestem jej mężem .
-Aha. To informuje pana że pańska żona leży w szpitalu .
-Na jakiej ulicy ? -powiedziałem zrospaczony.
-Bronisława 12
-Dobrze już jade
-Do widzenia
Rozłaczyłem się i załamałem się
-Louis co jest -Zapytał Harry
-Fran jest w szpitalu .
-Co ! -Krzykną Niall
-No właśnie tam jade tylko gdzie ulica Bronisława?
-Ja wiem -mówi Zayn
-Bobra Lou jedź my zaczekamy - mówi Liam
-Dzięki
Pojechałem z Zayn'em
Gdy dotarliśmy do szpitala .
-Dobra możesz jechać potem pojade autobusem .
-Nie przyjade po ciebie Lou
Wszedłem do środka
-Dzień dobry gdzie leży Franceska Tomlinson ?
-W pokoju numer 34 na 1 piętrze .
-Dziękuje
Szybko biegnę na 1 piętro .
Szukam pokoju 34 .
Znalazłem i weszłem .
Obok Fran stała jakąś pielęgniarka .
-Dzień dobry nie przeszkadzam ?
-Nie prosze wejść pan Tomlinson ?
-Tak
-Zaraz żona powinna się obudzić .
-Dobrze . Mogę się o coś zapytać ?
-Tak
-Bo ona była w ciąży i czy ...
-Niestety .
-No nie .
-Przykro mi ale nie było szans na uratowanie dziecka .
-Nie to nie możliwe nie -Pomyślałem .
Oczami Fran .
Rozejrzałam się na boki . Wszystko było jak w szpitalu
-Fran nie zostawiaj mnie prosze -usłyszałam szept Louis'a
-Przecież cię nie zostawie -Powiedziałam
-Obudziłaś się to dobrze przynajmniej ty żyjesz ....
-Co to znaczy przynajmniej ty .. ???
-Bo wiesz dziecko .. -zapadła cisza
-Co ?!
-Ono nie nie ...
-NIE ŻYJE ??!!!!
-Niestety tak .
Rozpłakałam się .
-Fran to nie twoja wina potrąciło cię auto .
Usiadłam .
-Ale jak to patrzyłam się czy nie jedzie auto
-Ale to jechało strasznie szybko i już go wzieła policja i za 2 tygodnie ma sprawe w sądzie .
-To przynajmniej to nie odpuszcze mu a za ile wychodze ze szpitala ?
-Jutro zostawią cię na obserwciji ale nie bój się zostane z tobą .
-Dobrze .
__________________________________________________________________________________
Dalsze losy Fran w 21 rozdziale . Miłego czytania .
-Spróbuje .
Wstał więc poszłam otworzyć drzwi .
-Louis mówiłam ci !
-No ale wiesz zdenerwował mnie .
-No dobra ale więcej tak nie rób
-Dobrze
-Nic ci nie jest ?-zapytałam się Lou
-Nie nic mnie nie boli .
-To dobrze .
Poszłam do pokoju i weszłam na Facebooka
Martina:Hej Fran jak tam ?
Ja:Hej spoko tylko coś się dzieje Lou .
Martina:Co się mu dzieje - Niall
Ja: O hej Niall . Nie wiem tak jakby nikomu mnie nie chciał oddać .
Martina:No nie dziwię się mu jak dla niego jesteś wyjątkowa -Niall
Ja: He ja tam się nie znam . .
.....
I tak gadałam z Martiną i Niall'em do godziny 21:30 .
Położyłam się na łóżku i zasnełam.
_________________________________________________________________________________
Następnego dnia .
Gdy wstałam Louis'a już nie było .
Wstałam zjadłąm śniadanie ubrałam się .
Wyszłam na spacer .
Gdy chiałąm przejść na drugą stronę oglądam się na prawo i lewo .
Oczami Louisa .
Jest już 12:00 FRan miała do mnie zadzwonić.
Więc sam do niej dzwonie .
-Halo Fran .
-Dzień dobry ,
-Kim pani jest ?
-Pielegniarką w szpitalu .
-CO !!
-Pan zna Franceske Tomlinson ?
-Tak jestem jej mężem .
-Aha. To informuje pana że pańska żona leży w szpitalu .
-Na jakiej ulicy ? -powiedziałem zrospaczony.
-Bronisława 12
-Dobrze już jade
-Do widzenia
Rozłaczyłem się i załamałem się
-Louis co jest -Zapytał Harry
-Fran jest w szpitalu .
-Co ! -Krzykną Niall
-No właśnie tam jade tylko gdzie ulica Bronisława?
-Ja wiem -mówi Zayn
-Bobra Lou jedź my zaczekamy - mówi Liam
-Dzięki
Pojechałem z Zayn'em
Gdy dotarliśmy do szpitala .
-Dobra możesz jechać potem pojade autobusem .
-Nie przyjade po ciebie Lou
Wszedłem do środka
-Dzień dobry gdzie leży Franceska Tomlinson ?
-W pokoju numer 34 na 1 piętrze .
-Dziękuje
Szybko biegnę na 1 piętro .
Szukam pokoju 34 .
Znalazłem i weszłem .
Obok Fran stała jakąś pielęgniarka .
-Dzień dobry nie przeszkadzam ?
-Nie prosze wejść pan Tomlinson ?
-Tak
-Zaraz żona powinna się obudzić .
-Dobrze . Mogę się o coś zapytać ?
-Tak
-Bo ona była w ciąży i czy ...
-Niestety .
-No nie .
-Przykro mi ale nie było szans na uratowanie dziecka .
-Nie to nie możliwe nie -Pomyślałem .
Oczami Fran .
Rozejrzałam się na boki . Wszystko było jak w szpitalu
-Fran nie zostawiaj mnie prosze -usłyszałam szept Louis'a
-Przecież cię nie zostawie -Powiedziałam
-Obudziłaś się to dobrze przynajmniej ty żyjesz ....
-Co to znaczy przynajmniej ty .. ???
-Bo wiesz dziecko .. -zapadła cisza
-Co ?!
-Ono nie nie ...
-NIE ŻYJE ??!!!!
-Niestety tak .
Rozpłakałam się .
-Fran to nie twoja wina potrąciło cię auto .
Usiadłam .
-Ale jak to patrzyłam się czy nie jedzie auto
-Ale to jechało strasznie szybko i już go wzieła policja i za 2 tygodnie ma sprawe w sądzie .
-To przynajmniej to nie odpuszcze mu a za ile wychodze ze szpitala ?
-Jutro zostawią cię na obserwciji ale nie bój się zostane z tobą .
-Dobrze .
__________________________________________________________________________________
Dalsze losy Fran w 21 rozdziale . Miłego czytania .
wtorek, 22 października 2013
19 Rozdział
-Nie wiem ? -Mówi Martina
Nagle słysze jak Louis krzyczy :
- Zayn ty debilu zwariowałeś ?
-Co tam się dzieje ?! -Krzycze
-A nic -Odpowiada Zayn
Zayn schodzi po schodach
-Pa Lou Fran i Tini
-Pa-mówię
-Pa -krzyczy Lou
-Pa - mówi Martina
-Kto to Tini ?- Pytam się
-Ja -Mówi Martina
-Aha to od dzisiaj mówię na ciebie Tini
-Wszyscy tak na mnie mówią
-Ironia ...
Nagle podjechał Niall
-Pa ja już lece -mówi Tini
-Pa
Gdy wyszła Tini mówię do Lou
-Czemu wyzwałeś Zayna ?
-Bo wiesz on powiedział że ogłupiałem ...
-Czemu ogłupiałeś ?
-No bo chciałem narysować całe mnóstwo marchewek na ścianie
-Aha to fajnie może być ale troche mniej ..
-Dobrze
Nagle ktoś puka do drzwi .
-Pójdę otworzyć -mówi Louis
-Dobrze
Idę się położyć bo pęka mi głowa .
-Czego ty tu szukasz ? -Pyta się kogoś Louis
-Fran gdzie ona jest -Pyta się .... Sebastian (były)
-Poszła
-Gdzie
-Nie twoja sprawa
-Właśnie że moja bo chce jej coś powiedzieć .
-Weź nie pokazuj się jej na oczy
-Czemu bo mi zabronisz-Pyta się chamsko Sebastian
-Tak to teraz moja dziewczyna !
Nagle drzwi się zaczasneły
Biegnę szybko na dół widze jak jacyś chłopacy biją Louisa
-Co wy wyprawiacie ?!
-O Fran jesteś
-Idźcie z tąd !
-Bo co nam zrobisz ?
-PODEJŚĆ TAM?
-Tak
Jak kopnełam jednego z obcasa w coś wszyscy się przestraszyli
-Louis wszytko dobrze ?
-Tak chyba -mówi zachrypnięty Louis
_________________________________________________________________________________
Reszta w 20 Rozdziale Miłego czytania
Nagle słysze jak Louis krzyczy :
- Zayn ty debilu zwariowałeś ?
-Co tam się dzieje ?! -Krzycze
-A nic -Odpowiada Zayn
Zayn schodzi po schodach
-Pa Lou Fran i Tini
-Pa-mówię
-Pa -krzyczy Lou
-Pa - mówi Martina
-Kto to Tini ?- Pytam się
-Ja -Mówi Martina
-Aha to od dzisiaj mówię na ciebie Tini
-Wszyscy tak na mnie mówią
-Ironia ...
Nagle podjechał Niall
-Pa ja już lece -mówi Tini
-Pa
Gdy wyszła Tini mówię do Lou
-Czemu wyzwałeś Zayna ?
-Bo wiesz on powiedział że ogłupiałem ...
-Czemu ogłupiałeś ?
-No bo chciałem narysować całe mnóstwo marchewek na ścianie
-Aha to fajnie może być ale troche mniej ..
-Dobrze
Nagle ktoś puka do drzwi .
-Pójdę otworzyć -mówi Louis
-Dobrze
Idę się położyć bo pęka mi głowa .
-Czego ty tu szukasz ? -Pyta się kogoś Louis
-Fran gdzie ona jest -Pyta się .... Sebastian (były)
-Poszła
-Gdzie
-Nie twoja sprawa
-Właśnie że moja bo chce jej coś powiedzieć .
-Weź nie pokazuj się jej na oczy
-Czemu bo mi zabronisz-Pyta się chamsko Sebastian
-Tak to teraz moja dziewczyna !
Nagle drzwi się zaczasneły
Biegnę szybko na dół widze jak jacyś chłopacy biją Louisa
-Co wy wyprawiacie ?!
-O Fran jesteś
-Idźcie z tąd !
-Bo co nam zrobisz ?
-PODEJŚĆ TAM?
-Tak
Jak kopnełam jednego z obcasa w coś wszyscy się przestraszyli
-Louis wszytko dobrze ?
-Tak chyba -mówi zachrypnięty Louis
_________________________________________________________________________________
Reszta w 20 Rozdziale Miłego czytania
niedziela, 20 października 2013
18 Rozdział
Dojechaliśmy na miasto .
-Szybko chodź idziemy kupić farby i meble . -Mówi Lou
-Po co ?
-No wiesz - powiedział z chrypą Lou
-Aha już wiem .
Poszliśmy do sklepu meblowego i kupiliśmy łóżeczko i takie tam różne rzeczy .
Potem pojechaliśmy autem do jakiegoś sklepu i kupiliśmy zielone i niebieskie bigmęty i jeszcze białe farby . Pojechaliśmy do domu . Wróciliśmy do domu, Louis dzwoni do Zayna .
|Nagle ktoś puka do drzwi .
-Cześć Zayn - Mówię
-Hej Fran .
-Jak tam Viola ?
-Dobrze a jak tam z tobą ?
-Dobrze -Odpowiadam Zayn'owi
-Zayn!-Krzyczy Lou
-Co ?
-Może byś mi łaskawie pomógł ?!
-Już idę
Zayn schodzi na dół a ja idę zanieść farby do małego .
Louis z Zaynem układają meble .
-Louis ide z Reksem na dwór .
-Dobrze
__________________________________________________________________________________
Chodzę po dworze z Reksiem chodze i chodzę nagle słyszę głos Martiny .
-Fran szybko uciekaj !!!
Więc szybko biorę Reksia na ręce i bieknę.
Wchodze do domu i czekam aż Martina wejdzie .
-Po co miałam uciekać ? -Pytam się Martiny
-Patrz przez okno
Wyglądam przez okno a tam stoi!!!
-O BOŻE!!
-No widzisz
Za oknem stał cały w krwi pies .
-Co mu się stało -Pytam się Martiny .
-Nie wiem .
Poszłam wytrzeć Reksia bo był cały z błota .
-Ej a może ten pies to wiesz może jakiś z walk psów ?
-Na to wygląda -Odpowiada mi Martina .
Nagle dzwoni telefon Martiny .
PO kilku minutach rozłancza się .
-Kto to był? -zapytałam
-Niall ma zaraz po mnie przyjechać
-Aha a ten pies
________________________________________________________________________________
Reszta w 19 rozdziale <3
-Szybko chodź idziemy kupić farby i meble . -Mówi Lou
-Po co ?
-No wiesz - powiedział z chrypą Lou
-Aha już wiem .
Poszliśmy do sklepu meblowego i kupiliśmy łóżeczko i takie tam różne rzeczy .
Potem pojechaliśmy autem do jakiegoś sklepu i kupiliśmy zielone i niebieskie bigmęty i jeszcze białe farby . Pojechaliśmy do domu . Wróciliśmy do domu, Louis dzwoni do Zayna .
|Nagle ktoś puka do drzwi .
-Cześć Zayn - Mówię
-Hej Fran .
-Jak tam Viola ?
-Dobrze a jak tam z tobą ?
-Dobrze -Odpowiadam Zayn'owi
-Zayn!-Krzyczy Lou
-Co ?
-Może byś mi łaskawie pomógł ?!
-Już idę
Zayn schodzi na dół a ja idę zanieść farby do małego .
Louis z Zaynem układają meble .
-Louis ide z Reksem na dwór .
-Dobrze
__________________________________________________________________________________
Chodzę po dworze z Reksiem chodze i chodzę nagle słyszę głos Martiny .
-Fran szybko uciekaj !!!
Więc szybko biorę Reksia na ręce i bieknę.
Wchodze do domu i czekam aż Martina wejdzie .
-Po co miałam uciekać ? -Pytam się Martiny
-Patrz przez okno
Wyglądam przez okno a tam stoi!!!
-O BOŻE!!
-No widzisz
Za oknem stał cały w krwi pies .
-Co mu się stało -Pytam się Martiny .
-Nie wiem .
Poszłam wytrzeć Reksia bo był cały z błota .
-Ej a może ten pies to wiesz może jakiś z walk psów ?
-Na to wygląda -Odpowiada mi Martina .
Nagle dzwoni telefon Martiny .
PO kilku minutach rozłancza się .
-Kto to był? -zapytałam
-Niall ma zaraz po mnie przyjechać
-Aha a ten pies
________________________________________________________________________________
Reszta w 19 rozdziale <3
piątek, 18 października 2013
17 Rozdział
Położyłam się spać .
Gdy spałam Louis na chwile wyszedł .
Nagle budzę się i płaczę .
-Fran ! czemu płaczesz ?-Krzyczy Louis
Nie odpowiedziałam .
Podchodzi Louis i mówi:
-Fran czemu płaczesz?
-Bo wiesz z reguły moje sny się naprawdę przydarzają ...
-No a co ci się śniło
-Ale to było szczęśliwe
-No to powiedz co się ci przyśniło ?
-Że że że .....
-Że
-No wiesz
Nagle dzwoni telefon do Louisa
Rozmawia Rozmawia , tak długo rozmawiał że aż mi się zasnęło .
__________________________________________________________________________________
Następny dzień_____________________________________________________________________
Obudziłam się a Louis jeszcze spał .
-Louis , wstawaj już dziesiąta .
-Co już ta godzina ?!
-Tak ale dzisiaj nie idziesz na próbę ?
-Nie dzisiaj idziemy do lekarza .
-Po co ?-Zapytałam
-No wiesz lekarz mówił że jak będziesz się źle czuła to mamy do niego przyjechać
-Ale już się lepiej czuję
-No to jedziemy na miasto
-Ale ...
-Ale co ?
-Nie będzie zdjęć w gazetach na przykład BRAWO pod tytułem "Louis Tomlinson ma nową dziewczyne?" bądź "Eleanor i Louis już nie są razem ?"
-Nie bój się
-To jeśli tak mówisz to dobrze
Ubieram się w szlafrok i poszłam do kuchni zrobić kanapki
-Louis z czym chcesz kanapkę ?
-Nie chcę zjem marchewkę
-Dobra .
Zrobiłam sobie kanapkę z serem żółtym bo byłam strasznie głodna.
_________________________________________________________________________________
Jedziemy na miasto .
_______________________
Dalszy ciąg w 18 rozdziale
Miłego czytania
Gdy spałam Louis na chwile wyszedł .
Nagle budzę się i płaczę .
-Fran ! czemu płaczesz ?-Krzyczy Louis
Nie odpowiedziałam .
Podchodzi Louis i mówi:
-Fran czemu płaczesz?
-Bo wiesz z reguły moje sny się naprawdę przydarzają ...
-No a co ci się śniło
-Ale to było szczęśliwe
-No to powiedz co się ci przyśniło ?
-Że że że .....
-Że
-No wiesz
Nagle dzwoni telefon do Louisa
Rozmawia Rozmawia , tak długo rozmawiał że aż mi się zasnęło .
__________________________________________________________________________________
Następny dzień_____________________________________________________________________
Obudziłam się a Louis jeszcze spał .
-Louis , wstawaj już dziesiąta .
-Co już ta godzina ?!
-Tak ale dzisiaj nie idziesz na próbę ?
-Nie dzisiaj idziemy do lekarza .
-Po co ?-Zapytałam
-No wiesz lekarz mówił że jak będziesz się źle czuła to mamy do niego przyjechać
-Ale już się lepiej czuję
-No to jedziemy na miasto
-Ale ...
-Ale co ?
-Nie będzie zdjęć w gazetach na przykład BRAWO pod tytułem "Louis Tomlinson ma nową dziewczyne?" bądź "Eleanor i Louis już nie są razem ?"
-Nie bój się
-To jeśli tak mówisz to dobrze
Ubieram się w szlafrok i poszłam do kuchni zrobić kanapki
-Louis z czym chcesz kanapkę ?
-Nie chcę zjem marchewkę
-Dobra .
Zrobiłam sobie kanapkę z serem żółtym bo byłam strasznie głodna.
_________________________________________________________________________________
Jedziemy na miasto .
_______________________
Dalszy ciąg w 18 rozdziale
Miłego czytania
środa, 16 października 2013
16 Rozdział
Poszłam się położyć wysyłam sms-a
Martina Horan
Ja:Martina nie uwierzysz ...
Martina Horan:W co nie uwierzę ??
Ja:JESTEM W CIĄŻY !
Martina Horan : CO ! Z kim ?
Ja:Z Louisem
Martina Horan: To fajnie może potem podejdę
Ja:Dobrze to ja kończe pa
Martina Horan :Papa i wypoczywaj
Ja:Wiem Louis już mnie zagonił żebym odpoczeła
Nagle Louis przychodzi z talerzem
-Kochanie mam dla ciebie coś
-Co dla mnie masz ?
-Zobacz
Podaje mi talerz a na nim naleśniki
-Ale nie musiałeś
-Nie grymaś
-Ja nie grymaszę tylko ty też musisz chwile odpocząć
-Nie muszę bo i tak za dużo odpoczywam
-Ty dużo odpoczywasz cały czas próby koncerty trasy koncertowe ....
-No ale to nie jest męczące
Nagle zapadłą cisza wstałam i szybko pobiegłam do łazienki bo zrobiło mi się źle .
-Fran co jest -Krzyczy Louis
-Nic źle się czuje
-A dać ci coś ?
-Nie nie musisz
Usiadłam na podłodze w łazience i zaczęłam płakać nie wiem z jakiego powodu .
Nagle przychodzi Louis .
-Co się dzieje ?
-Źle się czuje głowa mi pęka i jeszcze boli mnie brzuch .
-No to chodź położysz się spać może ci przejdzie
__________________________________________________________________________________
Przepraszam że taki krótki ale nie mam weny POstaram się napisać więcej w 17 rozdziale Miłego czytania :)
wtorek, 15 października 2013
15 Rozdział
Lili się rozłączyła .
Odłożyłam telefon i nagle przychodzi Lili
-Co tak szybko ?
-Biegłam jak wariatka .
-Aha a z kąd wiedziałaś że tu mieszka Louis ?
-Powiedział mi Liam
-Aha
Nagle do Lili przyszedł sms
-Musze lecieć widze że z tobą lepiej ale chłopaki kończą wcześniej
________________________________________________________________________________
Poszłam na chwile do sklepu po żarełko dla królika . Dochodze do domu .
Otwieram drzwi . Nagle widze Louis siedzi przy laptopie .
-Louis musimy porozmawiać.
-O czym ?-Odpowiada
-Chodź do salonu
Doszliśmy do salonu .
-To o czym chciałaś porozmawiać ?
-Bo wiesz opóźnia mi się miesiączka i wiesz ...-Powiedziałam to i się rozpłakałam
-Czemu płaczesz ?
-No bo wiesz ja moge być w ciąży albo mieć raka .
-Powiedz żę to pierwsze o pierwsze
-No właśnie nie wiem
-To szybko jedzemy do lekarza ! -Louisowi zakręciła się łza w oku
-Dobrze -szybko pobiegłam do przed pokoju i założyłam buty
__________________________________________________________________________________
Jedziemy do lekarza .U lekarza dowiedziałam się że że .............................................
Wychodzimy z przychodni .
Louis podchodzi do mnie i mówi
-Fran nie cieszysz się ?
-No ciesze tylko czytałam że ty nie chcesz na razie mieć dzieci ..
-Z tobą zawsze bym chciał -Podchodzi i mnie przytula
-To dobrze . , I będziesz ze mną miał dziecko tylko jedno mnie ciekawi ..
-Co cię ciekawi ?
-No wiesz no kiedy my ...
-Aha to też nie pamiętam .
-Aha to mamy zagadke ....
________________________________________________________________________________
Jedziemy do domu
Gdy dotarliśmy do domu i weszliśmy Louis powiedział .:
-Kochanie idź sobie odpocznij .
-Nie no co ty lekarz powiedział że to dopiero 2 tydzień
-No ale nie dyskutuj idź sobie usiądź i obejrzyj telewizor
-To dobrze dobrze
__________________________________________________________________________________
Miłego czytania <3
Odłożyłam telefon i nagle przychodzi Lili
-Co tak szybko ?
-Biegłam jak wariatka .
-Aha a z kąd wiedziałaś że tu mieszka Louis ?
-Powiedział mi Liam
-Aha
Nagle do Lili przyszedł sms
-Musze lecieć widze że z tobą lepiej ale chłopaki kończą wcześniej
________________________________________________________________________________
Poszłam na chwile do sklepu po żarełko dla królika . Dochodze do domu .
Otwieram drzwi . Nagle widze Louis siedzi przy laptopie .
-Louis musimy porozmawiać.
-O czym ?-Odpowiada
-Chodź do salonu
Doszliśmy do salonu .
-To o czym chciałaś porozmawiać ?
-Bo wiesz opóźnia mi się miesiączka i wiesz ...-Powiedziałam to i się rozpłakałam
-Czemu płaczesz ?
-No bo wiesz ja moge być w ciąży albo mieć raka .
-Powiedz żę to pierwsze o pierwsze
-No właśnie nie wiem
-To szybko jedzemy do lekarza ! -Louisowi zakręciła się łza w oku
-Dobrze -szybko pobiegłam do przed pokoju i założyłam buty
__________________________________________________________________________________
Jedziemy do lekarza .U lekarza dowiedziałam się że że .............................................
Wychodzimy z przychodni .
Louis podchodzi do mnie i mówi
-Fran nie cieszysz się ?
-No ciesze tylko czytałam że ty nie chcesz na razie mieć dzieci ..
-Z tobą zawsze bym chciał -Podchodzi i mnie przytula
-To dobrze . , I będziesz ze mną miał dziecko tylko jedno mnie ciekawi ..
-Co cię ciekawi ?
-No wiesz no kiedy my ...
-Aha to też nie pamiętam .
-Aha to mamy zagadke ....
________________________________________________________________________________
Jedziemy do domu
Gdy dotarliśmy do domu i weszliśmy Louis powiedział .:
-Kochanie idź sobie odpocznij .
-Nie no co ty lekarz powiedział że to dopiero 2 tydzień
-No ale nie dyskutuj idź sobie usiądź i obejrzyj telewizor
-To dobrze dobrze
__________________________________________________________________________________
Miłego czytania <3
poniedziałek, 14 października 2013
14 Rozdział
Pojechaliśmy do sklepu i kupiliśmy
-Mąkę
-Jajka
-Mleko
i zapytałam się Louisa:
-A po co nam to ?
-No a jak myślisz ?
-Na ciasto ?
-Tak
-Jej fajnie a jakie ?
-A jakie proponujesz ?
-Kruche marchewkowe
-Trafiłaś w me gusta
-Śmieszne
Idziemy kupić drożdże i marchewki , gdy już kupiliśmy wszystko płacimy i wychodzimy
Nagle Louis sięga po telefon i zatrzymuje się , robi zdjęcie
-Po co ?
-Wyśle siostrze
-Po co?
-Po to żeby uwierzyła
-Aha a co nie wierzy ci ?
-No właśnie
-Aha fajna siostra
-No wiem
Dojechaliśmy do domu , wyszłam z auta a nagle patrze
-O NIE !!! -Krzyknełam
-Fran co jest ?-Pyta się Louis
-To mój były
-Ten koleś ?
-Tak
-Fran kochanie ty moje -Mówi Sebastian (mój były)
-Nie masz prawa się do niej tak zwracać !!! -Krzyczy Louis
-Bo mi zabronisz ?
-Tak to teraz moja żona !
-Hahahaha -Śmieje się Sebastian
Nagle Louis podpiegł do niego i zaczął bić
-Louis on nie jest tego wart !
Próbuję ich rozdzielić .
Patrze a nagle Sebastian uwalnia się i ucieka Louis za nim biegnie więc ja za nim pobiegłam udało mi się go zatrzymać .
-Louis co ty robisz ?-mówię całą zapłakana
-On nie będzie się tak do ciebie zwracał -Louis mówi mi i ociera mi łzę z policzka
-Ale prosze cię nie rób tak więcej nie chcę żeby ci się coś stało -mówię i przytulam się do Louisa
-Dobrze
-Chodź do domu
Kierujemy się w strone domu
-No ale już nie płacz -Mówi do mnie Louis.
-Dobrze
Wchodzimy do domu
Nagle okazało się że jest 22:30 więc idę się przebrać w piżamę i idę spać Louis jeszcze siedzi przy kąputerze .
_____________________________________________________________________________
Następnego dnia________________________________________________________________
Louis mnie budzi
-Kochanie ja ide na próbę z chłopakami
-Dobrze a która godzina
-9:30
-Hej Fran - mówi Zayn Harry Liam i Niall
-Hej chłopaki -Odpowiadam
-To ja lece pa skarbie - mówi mi Louis
-Papa o której wrucisz ?
-Około 16;00
-To leć nie spóźnij się
-A właśnie jak będzie stał przed domem ten palant to zadzwoń dobrze
-Tak zadzwonie do ciebie
Wyszedł i zamkną drzwi . Poszłam do łazienki bo zrobiło mi się źle . To na pewno przez tą kanapkę .
Spłukałam wodę i wyczyściłam łazienkę . Sprawdziłam w torebce czy mam tabletki przeciw bólowe bo bolał mnie brzuch .
-Szlak mnie trafi !!! -Okazało się że nie mam żadnych tabletek więc się położyłam i sobie tak pomyślałam :
Czemu nie mam jeszcze miesiączki spóźnia mi się o tydzień dziwne .
Albo to zwykłe opóźnienie albo ciążą albo ... nie tego to nie może być albo rak .
Dzwonie do Lili
-Halo
-Lili to ja Fran
-Fran czemu płaczesz ?
-Bo ja moge mieć ...
-Co możesz mieć
-Raka -Rozpłakałam się jeszcze bardziej
-CO !! -Lili krzykła do słuchawki
-....
-Już do ciebie jade -mówi
_______________________________________________________________________________
Reszta w 15 rozdziale :)
-Mąkę
-Jajka
-Mleko
i zapytałam się Louisa:
-A po co nam to ?
-No a jak myślisz ?
-Na ciasto ?
-Tak
-Jej fajnie a jakie ?
-A jakie proponujesz ?
-Kruche marchewkowe
-Trafiłaś w me gusta
-Śmieszne
Idziemy kupić drożdże i marchewki , gdy już kupiliśmy wszystko płacimy i wychodzimy
Nagle Louis sięga po telefon i zatrzymuje się , robi zdjęcie
-Po co ?
-Wyśle siostrze
-Po co?
-Po to żeby uwierzyła
-Aha a co nie wierzy ci ?
-No właśnie
-Aha fajna siostra
-No wiem
Dojechaliśmy do domu , wyszłam z auta a nagle patrze
-O NIE !!! -Krzyknełam
-Fran co jest ?-Pyta się Louis
-To mój były
-Ten koleś ?
-Tak
-Fran kochanie ty moje -Mówi Sebastian (mój były)
-Nie masz prawa się do niej tak zwracać !!! -Krzyczy Louis
-Bo mi zabronisz ?
-Tak to teraz moja żona !
-Hahahaha -Śmieje się Sebastian
Nagle Louis podpiegł do niego i zaczął bić
-Louis on nie jest tego wart !
Próbuję ich rozdzielić .
Patrze a nagle Sebastian uwalnia się i ucieka Louis za nim biegnie więc ja za nim pobiegłam udało mi się go zatrzymać .
-Louis co ty robisz ?-mówię całą zapłakana
-On nie będzie się tak do ciebie zwracał -Louis mówi mi i ociera mi łzę z policzka
-Ale prosze cię nie rób tak więcej nie chcę żeby ci się coś stało -mówię i przytulam się do Louisa
-Dobrze
-Chodź do domu
Kierujemy się w strone domu
-No ale już nie płacz -Mówi do mnie Louis.
-Dobrze
Wchodzimy do domu
Nagle okazało się że jest 22:30 więc idę się przebrać w piżamę i idę spać Louis jeszcze siedzi przy kąputerze .
_____________________________________________________________________________
Następnego dnia________________________________________________________________
Louis mnie budzi
-Kochanie ja ide na próbę z chłopakami
-Dobrze a która godzina
-9:30
-Hej Fran - mówi Zayn Harry Liam i Niall
-Hej chłopaki -Odpowiadam
-To ja lece pa skarbie - mówi mi Louis
-Papa o której wrucisz ?
-Około 16;00
-To leć nie spóźnij się
-A właśnie jak będzie stał przed domem ten palant to zadzwoń dobrze
-Tak zadzwonie do ciebie
Wyszedł i zamkną drzwi . Poszłam do łazienki bo zrobiło mi się źle . To na pewno przez tą kanapkę .
Spłukałam wodę i wyczyściłam łazienkę . Sprawdziłam w torebce czy mam tabletki przeciw bólowe bo bolał mnie brzuch .
-Szlak mnie trafi !!! -Okazało się że nie mam żadnych tabletek więc się położyłam i sobie tak pomyślałam :
Czemu nie mam jeszcze miesiączki spóźnia mi się o tydzień dziwne .
Albo to zwykłe opóźnienie albo ciążą albo ... nie tego to nie może być albo rak .
Dzwonie do Lili
-Halo
-Lili to ja Fran
-Fran czemu płaczesz ?
-Bo ja moge mieć ...
-Co możesz mieć
-Raka -Rozpłakałam się jeszcze bardziej
-CO !! -Lili krzykła do słuchawki
-....
-Już do ciebie jade -mówi
_______________________________________________________________________________
Reszta w 15 rozdziale :)
13 Rozdział
-Co jest ?!-Powiedziałam
-No wiesz Lili przeprowadziła się do Liama 2 dni temu nie mówiła ci ?
-Nie nic mi o tym nie powiedziała
-Aha no to ja ci teraz mówie - Odpowiada mi Louis
Podchodzi do mnie , odwraca i nagle całuje .
Nie spodziewałam się tego , więc nie odmówiłam
Nagle Louis staje bardzo blisko mnie jeszcze bliżej niż był kiedy kolwiek
-I co pakujemy cię ? -Pyta się Lou
-Dobrze
Wyciągam rzeczy a Lou je wkłada do walizki .
Nagle dzwoni telefon
-Hej Fran jesteś w domu ? -Odzywa się w słuchawce Lili
-Tak ale zaraz wchodzę
-Gdzie
-No wiesz ty mieszkasz u Liama a ja u Louisa zamieszkam
-Aha to fajnie a Cami i Viola też się przeprowadzają
-Aha no to ja kończe bo się muszę popakować i Luśke i Reksa
-Oki to ja ide po Truśkę
Rozłączyłam się i poszłam do kuchni spakować miski i kuwetę i różne inne rzeczy od Luśki i Reksia.
-Kto dzwonił ?-Pyta się Lou
-Lili pytała się czy jestem w domu .
-Aha To ja ci tu poskładam reszt rzeczy
-Oki jesteś kochany
________________________________________________________________________________
Godzine później ___________________________________________________________________
Spakowałam się znaczy Lou mnie spakował dałam Reksia na tylnie siedzenie a Luśke na kolana .
Jedziemy do domu Louisa .Gdy dojechaliśmy Louis wziął moje bagrze ja wziełam Luśkę i Reksia .
Wchodzimy i Lou pyta się mnie :
-Gdzie chcesz mieć garderobe ty moja myszko ?
-A jak chcesz obojętnie
-A sypialnie
-Z tobą
-Tak myślałem
-Hehe
Louis oprowadził mnie po domu i powiedział gdzie co jest troche się pogubiłam bo były aż 3 piętra .
-Jedziemy na zakupy czy zostajesz w domu bo trzeba kupić coś do jedzenia -Pyta się Louis
-Jade z tobą
-To chodź kochanie
-Dobrze
________________________________________________________________________________
Dalszy ciąg w 14 rozdziale MIŁEGO CZYTANIA <3
A tutaj macie Takiego brudaska :3
-No wiesz Lili przeprowadziła się do Liama 2 dni temu nie mówiła ci ?
-Nie nic mi o tym nie powiedziała
-Aha no to ja ci teraz mówie - Odpowiada mi Louis
Podchodzi do mnie , odwraca i nagle całuje .
Nie spodziewałam się tego , więc nie odmówiłam
Nagle Louis staje bardzo blisko mnie jeszcze bliżej niż był kiedy kolwiek
-I co pakujemy cię ? -Pyta się Lou
-Dobrze
Wyciągam rzeczy a Lou je wkłada do walizki .
Nagle dzwoni telefon
-Hej Fran jesteś w domu ? -Odzywa się w słuchawce Lili
-Tak ale zaraz wchodzę
-Gdzie
-No wiesz ty mieszkasz u Liama a ja u Louisa zamieszkam
-Aha to fajnie a Cami i Viola też się przeprowadzają
-Aha no to ja kończe bo się muszę popakować i Luśke i Reksa
-Oki to ja ide po Truśkę
Rozłączyłam się i poszłam do kuchni spakować miski i kuwetę i różne inne rzeczy od Luśki i Reksia.
-Kto dzwonił ?-Pyta się Lou
-Lili pytała się czy jestem w domu .
-Aha To ja ci tu poskładam reszt rzeczy
-Oki jesteś kochany
________________________________________________________________________________
Godzine później ___________________________________________________________________
Spakowałam się znaczy Lou mnie spakował dałam Reksia na tylnie siedzenie a Luśke na kolana .
Jedziemy do domu Louisa .Gdy dojechaliśmy Louis wziął moje bagrze ja wziełam Luśkę i Reksia .
Wchodzimy i Lou pyta się mnie :
-Gdzie chcesz mieć garderobe ty moja myszko ?
-A jak chcesz obojętnie
-A sypialnie
-Z tobą
-Tak myślałem
-Hehe
Louis oprowadził mnie po domu i powiedział gdzie co jest troche się pogubiłam bo były aż 3 piętra .
-Jedziemy na zakupy czy zostajesz w domu bo trzeba kupić coś do jedzenia -Pyta się Louis
-Jade z tobą
-To chodź kochanie
-Dobrze
________________________________________________________________________________
Dalszy ciąg w 14 rozdziale MIŁEGO CZYTANIA <3
A tutaj macie Takiego brudaska :3
12 Rozdział
-Wiem wiem Martina .
-A właśnie szpilki czy koturny ? -Pyta się Martina
-A nie mogę iść w białych trampkach ?
-NO CO TY OSZALAŁAŚ ?!!??
-Nie tylko nie lubie za bardzo szpilek wole koturny
-No to koturny to chodź je teraz kupić
-Czekaj niech się przebiorę
________________________________________________________________________________
kilka minut później_________________________________________________________________
Wychodzimy z domu i kierujemy się do CCC kupić mi buty .
Dochodzimy a Martina już zauważyła piękne buty .
-Fran Fran patrz jakie fajne musimy je kupić .
Patrze na cenę 209 zł.
-Martina oszalałaś mnie na nie nie stać !
-Jak to nie a od czego masz mnie ?
-Nie no co ty nie będę cię naciągać
-A tam dobra wchodź i przymierzaj i bez żadnego marudzenia
Idę przymierzyć koturny szukam i szukam mojego rozmiaru i nagle
-Fran znalazłam -Krzyczy Martina
-Co znalazłaś ?
-No twój rozmiar
Martina podaje mi buty przymierzam i leżą jak ulał . Kupujemy buty i wychodzimy nagle patrze a tam idzie Louis .
-Chodź jak najszybciej -mówi do mnie Martina
-Oki
Wysłałam SmS-a do Lou żeby wysłał zaproszenia .
__________________________________________________________________________________
5 minut później_____________________________________________________________________
Dzwoni telefon
-Halo
-Hejka to ja Lili dostałam zaproszenie
-To przyjdziesz
-No pewnie że tak
-To się cieszę a Cami i Viola są obok mnie i się szykujemy
-To fajnie ja jestem z Martiną
-Aha a kto to
-Dziewczyna znaczy żona Niall'a
-Aha to ja nie wiedziałam i właśnie Viola chodzi z Zaynem a Cami z Harrym
-E to fajnie
-No dobra to ja kończe Papa
-Pa
_______________________________________________________________________________
Następnego dnia_________________________________________________________________
-Fran wstawaj o 11:00 musisz iść do Louis'a
-No dobra ale po co-Powiedziałam zaspanym głosem
-No wiesz tak na szczęście
-Muszę ?
-Nie bo on tu już jest
-Co ?
-W dużym pokoju zobacz
Wstaje i ide do pokoju nagle na prawde siedział tam Lou
-Hej skarbie -Mówi Louis
-O cześć -Przytuliłam się do niego
Nagle dał mi piękny bukiecik i powiedział:
-Fran weź to na ślub
-Wiem i dobrze
-To ja już idę pa
-Papa
Louis już poszedł więc się ubieram bo o 13:00 jest ślub a jest 11:00
-Fran szybko chodź
__________________________________________________________________________________
14:30
Jest już po ślubie serce wali mi jak szalone .
Przyszli wszyscy goście no i to tak jak na ślubie cały dzień miną .
Dotarliśmy z Louisem do mojego domu przebrałam się i
-Fran przeprowadzisz się do mnie ?
-Tak tylko co z Lili
patrze na jej półkę a tam pusto
_________________________________________________________________________________
REszty dowiecie się w 13 rozdziale Miłego czytania :3
-A właśnie szpilki czy koturny ? -Pyta się Martina
-A nie mogę iść w białych trampkach ?
-NO CO TY OSZALAŁAŚ ?!!??
-Nie tylko nie lubie za bardzo szpilek wole koturny
-No to koturny to chodź je teraz kupić
-Czekaj niech się przebiorę
________________________________________________________________________________
kilka minut później_________________________________________________________________
Wychodzimy z domu i kierujemy się do CCC kupić mi buty .
Dochodzimy a Martina już zauważyła piękne buty .
-Fran Fran patrz jakie fajne musimy je kupić .
Patrze na cenę 209 zł.
-Martina oszalałaś mnie na nie nie stać !
-Jak to nie a od czego masz mnie ?
-Nie no co ty nie będę cię naciągać
-A tam dobra wchodź i przymierzaj i bez żadnego marudzenia
Idę przymierzyć koturny szukam i szukam mojego rozmiaru i nagle
-Fran znalazłam -Krzyczy Martina
-Co znalazłaś ?
-No twój rozmiar
Martina podaje mi buty przymierzam i leżą jak ulał . Kupujemy buty i wychodzimy nagle patrze a tam idzie Louis .
-Chodź jak najszybciej -mówi do mnie Martina
-Oki
Wysłałam SmS-a do Lou żeby wysłał zaproszenia .
__________________________________________________________________________________
5 minut później_____________________________________________________________________
Dzwoni telefon
-Halo
-Hejka to ja Lili dostałam zaproszenie
-To przyjdziesz
-No pewnie że tak
-To się cieszę a Cami i Viola są obok mnie i się szykujemy
-To fajnie ja jestem z Martiną
-Aha a kto to
-Dziewczyna znaczy żona Niall'a
-Aha to ja nie wiedziałam i właśnie Viola chodzi z Zaynem a Cami z Harrym
-E to fajnie
-No dobra to ja kończe Papa
-Pa
_______________________________________________________________________________
Następnego dnia_________________________________________________________________
-Fran wstawaj o 11:00 musisz iść do Louis'a
-No dobra ale po co-Powiedziałam zaspanym głosem
-No wiesz tak na szczęście
-Muszę ?
-Nie bo on tu już jest
-Co ?
-W dużym pokoju zobacz
Wstaje i ide do pokoju nagle na prawde siedział tam Lou
-Hej skarbie -Mówi Louis
-O cześć -Przytuliłam się do niego
Nagle dał mi piękny bukiecik i powiedział:
-Fran weź to na ślub
-Wiem i dobrze
-To ja już idę pa
-Papa
Louis już poszedł więc się ubieram bo o 13:00 jest ślub a jest 11:00
-Fran szybko chodź
__________________________________________________________________________________
14:30
Jest już po ślubie serce wali mi jak szalone .
Przyszli wszyscy goście no i to tak jak na ślubie cały dzień miną .
Dotarliśmy z Louisem do mojego domu przebrałam się i
-Fran przeprowadzisz się do mnie ?
-Tak tylko co z Lili
patrze na jej półkę a tam pusto
_________________________________________________________________________________
REszty dowiecie się w 13 rozdziale Miłego czytania :3
niedziela, 13 października 2013
11 Rozdział
-Fran to jest Martina -Mówi do mnie Louis
-Aha . A teraz co śpiewacie ? -Pytam się
-Rock Me
-O to moja ulubiona
Podchodzi do mnie Louis jeszcze bliżej i mocno przytula .
-A za co to? -Pytam się Louisa
-Za wszystko
-No dobra bo się spóźnisz Leć
-No dobra
__________________________________________________________________________________
Kilka godzin później________________________________________________________________
Skończył się koncert , a ja przez cały czas szukałam Lili i gadałam z Martiną.
-Kochanie idziemy do domu ? to znazy jedziemy ? -Pyta się Lou
-No dobra
-Pa Martina- Mówię do Martiny
-Pa Fran
___________________________________________________________________________________
Dotarliśmy do domu i popatrzyłam znowu na karteczke z naszymi planami
Ślub 15 października
Goście :
Lili i Liam
Zayn i Hary
Martina i Niall
Cami i Viola
Itd.
I powiedziałam :
-Louis ..
-Tak
-A kiedy kupimy rzeczy na ślub ?
-Dzisiaj jest dopiero 16:00
-Oki to się ubieram
Założyłam najładniejsze ubrania jakie miałam
_________________________________________________________________________________
Dojechaliśmy do sklepu ślubnego .
Wybieram sobie suknie a Lou garnitur .
Przymierzam i leży jak ulał więc szybko ściągam żeby Louis nie zauważył .
-No i co wybrałaś sobie -pyta sie Lou
-Tak już wszystko wybrałam a ty?
-Ja też
Wychodzimy i idziemy zamówić Lokal na ślub .
Wybraliśmy i zamówiliśmy teraz idziemy do piekarni wybrać tort Wybrałam z Louisem cały biały a a górze białe róże
__________________________________________________________________________________
14 Października .
Jutro ślub więc Louis poszedł na ten 1 dzień do siebie a u mnie była Martina i pomagała mi się przygotować
-Matrina a ty już miałaś ślub z Niallem ?
-Tak już rok temu tylko kryjemy to przed światem żeby nie było tłumów
-Aha
-Jaką robimy ci fryzurkę ?-Pyta się mnie Martina
-Rozpuszczone
-A nie lepiej koka ?
-Nie lepiej rozpuszczone
-Jak chcesz
-Ale to dopiero jutro
-No ale wiesz trzeba zobaczyć jak będziesz wyglądała
_________________________________________________________________________________
Miłęgo czytania <3
-Aha . A teraz co śpiewacie ? -Pytam się
-Rock Me
-O to moja ulubiona
Podchodzi do mnie Louis jeszcze bliżej i mocno przytula .
-A za co to? -Pytam się Louisa
-Za wszystko
-No dobra bo się spóźnisz Leć
-No dobra
__________________________________________________________________________________
Kilka godzin później________________________________________________________________
Skończył się koncert , a ja przez cały czas szukałam Lili i gadałam z Martiną.
-Kochanie idziemy do domu ? to znazy jedziemy ? -Pyta się Lou
-No dobra
-Pa Martina- Mówię do Martiny
-Pa Fran
___________________________________________________________________________________
Dotarliśmy do domu i popatrzyłam znowu na karteczke z naszymi planami
Ślub 15 października
Goście :
Lili i Liam
Zayn i Hary
Martina i Niall
Cami i Viola
Itd.
I powiedziałam :
-Louis ..
-Tak
-A kiedy kupimy rzeczy na ślub ?
-Dzisiaj jest dopiero 16:00
-Oki to się ubieram
Założyłam najładniejsze ubrania jakie miałam
_________________________________________________________________________________
Dojechaliśmy do sklepu ślubnego .
Wybieram sobie suknie a Lou garnitur .
Przymierzam i leży jak ulał więc szybko ściągam żeby Louis nie zauważył .
-No i co wybrałaś sobie -pyta sie Lou
-Tak już wszystko wybrałam a ty?
-Ja też
Wychodzimy i idziemy zamówić Lokal na ślub .
Wybraliśmy i zamówiliśmy teraz idziemy do piekarni wybrać tort Wybrałam z Louisem cały biały a a górze białe róże
__________________________________________________________________________________
14 Października .
Jutro ślub więc Louis poszedł na ten 1 dzień do siebie a u mnie była Martina i pomagała mi się przygotować
-Matrina a ty już miałaś ślub z Niallem ?
-Tak już rok temu tylko kryjemy to przed światem żeby nie było tłumów
-Aha
-Jaką robimy ci fryzurkę ?-Pyta się mnie Martina
-Rozpuszczone
-A nie lepiej koka ?
-Nie lepiej rozpuszczone
-Jak chcesz
-Ale to dopiero jutro
-No ale wiesz trzeba zobaczyć jak będziesz wyglądała
_________________________________________________________________________________
Miłęgo czytania <3
sobota, 12 października 2013
10 Rozdził
Nie mogłam w to uwierzyć .
Usiadłam na łóżku i zastanawiałam się czemu tego nie pamiętam .
-Boże tylko żebym nie była potem sławna ... tylko żebym nie była -Pomyślałam
Nagle dzwoni telefon
-Halo
-Cześć to ja Lili słyszałam że ... -Nagle coś się rozłączyło
Idę do salonu i znowu coś leży na stole .
Okazało się że to babeczka , zdziwiłam się bo nie piekłam babeczek .
Znowu dzwoni telefon
-Halo
-To ja Louis zajdź szybko na dół
-Oki
Zeszłam na dół a Louis krzyczy :
-Fran chodź szybko pojedziemy po coś
Szybko pobiegłam do auta w którym siedział Lou.
-No i co zdecydowałaś się ? -Pyta się mnie Louis
-Na co ?
-No wiesz tak czy nie
-Aha o to chodzi to ....... Jasne że TAK - Odpowiadam .
Louis wysiada i szybko do mnie podbiega i mocno przytulił .
-Tak się cisze -Mówi mi Louis a ja się uśmiecham
-To co jedziemy coś kupić czy zaplanować no chyba wiesz co .. -Pyta się Lou
-Oki to może teraz planować a później kupić Co ty na to -Odpowiadam
-Dobrze to idź a ja odstawie samochód
Ide do domu i otwieram drzwi .
Nagle dochodzi Louis
-To teraz będziesz panią Tomlinson
-No na to wygląda hehe
Przygotowałam kartkę i ustaliliśmy z Louisem kto będzie na naszym ślubie i kiedy będzie nasz ślub .
Nagle ...
-Chodź jedziemy na koncert poznasz Martine
-Oki a w co się ubrać
-W to co chcesz
-No dobra
Ubieram się w coś letniego i Rozplątuje koka
-To idziemy ?-Pytam się
-Tak już wychodzimy
_________________________________________________________________________________
Kilka minut później
Dojechaliśmy na koncert .
-Hej chłopaki -mówi Lou
Nagle patrze a za pleców Niala wychodzi wysoka takiej wysokości jak ja Blondynka
________________________________________________________________________________
Reszty dowiecie się w 11 rozdziale :)
Usiadłam na łóżku i zastanawiałam się czemu tego nie pamiętam .
-Boże tylko żebym nie była potem sławna ... tylko żebym nie była -Pomyślałam
Nagle dzwoni telefon
-Halo
-Cześć to ja Lili słyszałam że ... -Nagle coś się rozłączyło
Idę do salonu i znowu coś leży na stole .
Okazało się że to babeczka , zdziwiłam się bo nie piekłam babeczek .
Znowu dzwoni telefon
-Halo
-To ja Louis zajdź szybko na dół
-Oki
Zeszłam na dół a Louis krzyczy :
-Fran chodź szybko pojedziemy po coś
Szybko pobiegłam do auta w którym siedział Lou.
-No i co zdecydowałaś się ? -Pyta się mnie Louis
-Na co ?
-No wiesz tak czy nie
-Aha o to chodzi to ....... Jasne że TAK - Odpowiadam .
Louis wysiada i szybko do mnie podbiega i mocno przytulił .
-Tak się cisze -Mówi mi Louis a ja się uśmiecham
-To co jedziemy coś kupić czy zaplanować no chyba wiesz co .. -Pyta się Lou
-Oki to może teraz planować a później kupić Co ty na to -Odpowiadam
-Dobrze to idź a ja odstawie samochód
Ide do domu i otwieram drzwi .
Nagle dochodzi Louis
-To teraz będziesz panią Tomlinson
-No na to wygląda hehe
Przygotowałam kartkę i ustaliliśmy z Louisem kto będzie na naszym ślubie i kiedy będzie nasz ślub .
Nagle ...
-Chodź jedziemy na koncert poznasz Martine
-Oki a w co się ubrać
-W to co chcesz
-No dobra
Ubieram się w coś letniego i Rozplątuje koka
-To idziemy ?-Pytam się
-Tak już wychodzimy
_________________________________________________________________________________
Kilka minut później
Dojechaliśmy na koncert .
-Hej chłopaki -mówi Lou
Nagle patrze a za pleców Niala wychodzi wysoka takiej wysokości jak ja Blondynka
________________________________________________________________________________
Reszty dowiecie się w 11 rozdziale :)
piątek, 11 października 2013
9 Rozdział
Przyszedł kominiarz , wszystko sprawdził .
Dzwonie do Lili :
-Halo-Odzywa się Lili
-O cześć jak tam dobrze już z tobą ?
-Tak już wracamy do domu
-To dobrze że nic się nie stało
-No to tylko było lekkie omdlenie
-Aha
Rozłączyłam się bo ktoś pukał
-Hej Fran -Odzywa się Louis w drzwiach z bukietem róż -to dla ciebie kochanie
-Oj dziękuje -Pocałowałam Louisa i przytuliłam
-Hehe i poznasz dziewczynę Nialla, Martine mam nadzieje że się polubicie
-No wiesz jak będzie spoko to oki
Wziełam róże i wstawiłam do wazonu
-A tak wogóle to kiedy ją poznam ?
-Na koncercie a właśnie chcesz być na scenie w pierwszym rzędzie czy za kulisami ?
-Tam gdzie jest mniej ludzi hehehe nie przepadam za tłumami ...
-No ja kocham ten tłum
-No fani co nie ?
-No
Ide do pokoju i otwieram Sunbite's
-Chcesz -Pytam się Louisa
-No jak dasz hehe
-No przecież że dam
_________________________________________________________________________
20:59
-No to ja idę troche już późno a nie chcę ci przeszkadzać -mówi Louis
-Nie!-Krzycze- Louis zostań proszę bo Lili dzisiaj nie będzie Proszee
-No dobrze jak tak prosisz to zostanę
Idę zrobić coś na kolacje , przychodzi Louis łapie mnie za ramię i odwraca
-Po co robisz kolację ?
-Głupie pytanie wiesz ?..
-No ale po co ?
-No żeby coś zjeść co nie
-Chodź lepiej spać
-No dobra dobra śpiochu hehe
-Kto tu jest śpiochem ?
-Hehe ty -Odpowiadam
-No dobra to idziemyspać bo jest już 22:00
-No dobra
Ide przebrać się w piżamę
-No dobra to się połóż a ja zaraz koło ciebię się położę
-No dobra
położyłam się i zasnełam
Znaczy tak mi się tak zdaje
_________________________________________________________________________________
Obudziłam się w piórach z poduszki ,to było dziwne przecież niedawno je zszywałam
-Cześć złotko jak się spało -Pyta się Lou
-No dobrze
-Ja lece na próbę papa -Mówi Louis i daje mi buziaka
-Papapa później zadzwonie - Odpowiadam
Ide pościelić łózko i nagle zobaczyłam na swoim palcu pierścionek a obok łózka jakąś szkatułke
Zdałam sobie sprawe że :
-O boże Louis mi się oświadczył
__________________________________________________________________________________
Reszta w 10 Rozdziale
Dzwonie do Lili :
-Halo-Odzywa się Lili
-O cześć jak tam dobrze już z tobą ?
-Tak już wracamy do domu
-To dobrze że nic się nie stało
-No to tylko było lekkie omdlenie
-Aha
Rozłączyłam się bo ktoś pukał
-Hej Fran -Odzywa się Louis w drzwiach z bukietem róż -to dla ciebie kochanie
-Oj dziękuje -Pocałowałam Louisa i przytuliłam
-Hehe i poznasz dziewczynę Nialla, Martine mam nadzieje że się polubicie
-No wiesz jak będzie spoko to oki
Wziełam róże i wstawiłam do wazonu
-A tak wogóle to kiedy ją poznam ?
-Na koncercie a właśnie chcesz być na scenie w pierwszym rzędzie czy za kulisami ?
-Tam gdzie jest mniej ludzi hehehe nie przepadam za tłumami ...
-No ja kocham ten tłum
-No fani co nie ?
-No
Ide do pokoju i otwieram Sunbite's
-Chcesz -Pytam się Louisa
-No jak dasz hehe
-No przecież że dam
_________________________________________________________________________
20:59
-No to ja idę troche już późno a nie chcę ci przeszkadzać -mówi Louis
-Nie!-Krzycze- Louis zostań proszę bo Lili dzisiaj nie będzie Proszee
-No dobrze jak tak prosisz to zostanę
Idę zrobić coś na kolacje , przychodzi Louis łapie mnie za ramię i odwraca
-Po co robisz kolację ?
-Głupie pytanie wiesz ?..
-No ale po co ?
-No żeby coś zjeść co nie
-Chodź lepiej spać
-No dobra dobra śpiochu hehe
-Kto tu jest śpiochem ?
-Hehe ty -Odpowiadam
-No dobra to idziemyspać bo jest już 22:00
-No dobra
Ide przebrać się w piżamę
-No dobra to się połóż a ja zaraz koło ciebię się położę
-No dobra
położyłam się i zasnełam
Znaczy tak mi się tak zdaje
_________________________________________________________________________________
Obudziłam się w piórach z poduszki ,to było dziwne przecież niedawno je zszywałam
-Cześć złotko jak się spało -Pyta się Lou
-No dobrze
-Ja lece na próbę papa -Mówi Louis i daje mi buziaka
-Papapa później zadzwonie - Odpowiadam
Ide pościelić łózko i nagle zobaczyłam na swoim palcu pierścionek a obok łózka jakąś szkatułke
Zdałam sobie sprawe że :
-O boże Louis mi się oświadczył
__________________________________________________________________________________
Reszta w 10 Rozdziale
wtorek, 8 października 2013
8 Rozdział 2 część
Louis daje mi łyżwy i kierujemy się w strone wejścia
-Umiesz jeździć na łyżwach -Pyta się mnie Louis
-No jasne że tak w zimę codziennie chodziłam na lodowisko
-To fajnie zobaczymy kto szybciej jeździ
-Haha nie prześcigniesz mnie-Odpowiadam
-Zobaczymy...
Nagle Louis staje i mnie całuje
-Za co to ?-pytam się Louis
-No wiesz ... nie wiem tak sobie po prostu cię bardzo kocham
Zaczerwieniłam się i przytuliłam się do Louisa z całej siły .
-Idziemy czy zostajemy -Pyta się Louis
-Możemy iść
Doszliśmy do lodowiska Louis płaci za pobyt na lodowisko
-Zakładaj łyżwy a ja zaraz do ciebie przyjde kotku -Mówi do mnie Louis
-Okej
Zakładam łyżwy i dochodzi Louis już w łyżwach
-Kiedy założyłeś łyżwy ?
-Jak układałaś sobie włosy
-Hehehehe nie zauważyłam
Idziemy na lód i zaczyna lecieć muzyka ,okazało się że tylko ja i Louis jesteśmy ... .
-Jedziemy !! -krzyczy Louis i wskakuje na lód
-Oszty zaraz cię dogonię
_________________________________________________________________________________
1godzina później___________________________________________________________________
Louis podrzucił mnie pod blok i powiedził :
-To do jutra ty mój sprinterze
-A w końcu kto był szybszy ?
-Ty i ja hehe
-To fajnie -Dałam buziaka Louisowi i poszłam .Patrze na łóżku leży Lili a na fotelu siedzi Liam
Okazało się że...
-Co dzieje z Lili - Pytam się Liama
-Źle się poczuła i zemdlała -Odpowiada zrozpaczony Liam
-A teraz co z nią ?
-Nie wiem
Podeszłam do Lili i dotknełam jej czoła było rozgrzane
-Byłeś z nią u lekarza ?
-Tak i powiedzieli że jak się żle poczuje to mam zadzwonić
-To czemu nie dzwonisz !!!!????
-Już dzwonie
_______________________________________________________________________________
kilka godzin później
Lili trafiła do szpitala niestety nie mogłam z nią jechać ponieważ przychodzi kominiarz .
_______________________________________________________________________________
Dalszy ciąg w 9 Rozdziale MIłego Czytanka :) <3
-Umiesz jeździć na łyżwach -Pyta się mnie Louis
-No jasne że tak w zimę codziennie chodziłam na lodowisko
-To fajnie zobaczymy kto szybciej jeździ
-Haha nie prześcigniesz mnie-Odpowiadam
-Zobaczymy...
Nagle Louis staje i mnie całuje
-Za co to ?-pytam się Louis
-No wiesz ... nie wiem tak sobie po prostu cię bardzo kocham
Zaczerwieniłam się i przytuliłam się do Louisa z całej siły .
-Idziemy czy zostajemy -Pyta się Louis
-Możemy iść
Doszliśmy do lodowiska Louis płaci za pobyt na lodowisko
-Zakładaj łyżwy a ja zaraz do ciebie przyjde kotku -Mówi do mnie Louis
-Okej
Zakładam łyżwy i dochodzi Louis już w łyżwach
-Kiedy założyłeś łyżwy ?
-Jak układałaś sobie włosy
-Hehehehe nie zauważyłam
Idziemy na lód i zaczyna lecieć muzyka ,okazało się że tylko ja i Louis jesteśmy ... .
-Jedziemy !! -krzyczy Louis i wskakuje na lód
-Oszty zaraz cię dogonię
_________________________________________________________________________________
1godzina później___________________________________________________________________
Louis podrzucił mnie pod blok i powiedził :
-To do jutra ty mój sprinterze
-A w końcu kto był szybszy ?
-Ty i ja hehe
-To fajnie -Dałam buziaka Louisowi i poszłam .Patrze na łóżku leży Lili a na fotelu siedzi Liam
Okazało się że...
-Co dzieje z Lili - Pytam się Liama
-Źle się poczuła i zemdlała -Odpowiada zrozpaczony Liam
-A teraz co z nią ?
-Nie wiem
Podeszłam do Lili i dotknełam jej czoła było rozgrzane
-Byłeś z nią u lekarza ?
-Tak i powiedzieli że jak się żle poczuje to mam zadzwonić
-To czemu nie dzwonisz !!!!????
-Już dzwonie
_______________________________________________________________________________
kilka godzin później
Lili trafiła do szpitala niestety nie mogłam z nią jechać ponieważ przychodzi kominiarz .
_______________________________________________________________________________
Dalszy ciąg w 9 Rozdziale MIłego Czytanka :) <3
poniedziałek, 7 października 2013
8 Rozdział 1 część
Louis wciska gaz i jedziemy
-A na jaką ulice przynajmniej mi powiedz - Mówię Louisowi
-Królewskiej Tamy -Odpowiada
-To spoko wiesz ile jest rzeczy na tej ulicy ...
-No wiem dlatego tam jedziemy-z lekkim uśmieszkiem odpowiada
-Aha
Dojechaliśmy do lodowiska Louis jedzie na parking i staje
-Wysiadaj i czekaj na sekundkę -Mówi do mnie Louis
-Oki
Wysiadam , Louis idzie i otwiera bagażnik i wyciąga 2 pary łyżew
-Jaki masz rozmiar buta ? - pyta się Louis
-42 -Odpowiadam
-Hehe ja też
-A na jaką ulice przynajmniej mi powiedz - Mówię Louisowi
-Królewskiej Tamy -Odpowiada
-To spoko wiesz ile jest rzeczy na tej ulicy ...
-No wiem dlatego tam jedziemy-z lekkim uśmieszkiem odpowiada
-Aha
Dojechaliśmy do lodowiska Louis jedzie na parking i staje
-Wysiadaj i czekaj na sekundkę -Mówi do mnie Louis
-Oki
Wysiadam , Louis idzie i otwiera bagażnik i wyciąga 2 pary łyżew
-Jaki masz rozmiar buta ? - pyta się Louis
-42 -Odpowiadam
-Hehe ja też
środa, 2 października 2013
7 Rozdział
Odłożyłam telefon (jeszcze stary) wyciągam ten co dał mi Louis przekładam kartę sim i pamięci i włączam .
-Dyn dyn dyn Witaj !-Słysze z telefonu
zaczęłam się śmiać
_____________________________________________________________________________
23:45
Poszłam się wykąpać puszczam wodę i wchodzę .
Wykąpałam się i położyłam się spać
________________________________________________________________________________
6:30 ____________________________________________________________________________
Zadzwonił budzik , Patrze na telefon
-Poniedziałek a ja niespakowana O boże co ja teraz zrobię !! - Krzycze sama na siebie
Szybko wstaje wyciągam szczotke i gumkę , czesze sobie koka i ide do łazienki myję zęby .
Dzwoni telefon .
-Halo
-Hej kotku wstałaś ?- Pyta się Lou
-Nom tylko że się spóźnię do szkoły w takich momętach chiałam bym mieć auto
-Podwieźć cię ?-Pyta się LOuis
-Jak masz czas
-dobra to za jakieś 10 min ut u ciebie będę
Szybko się pakuje i przebieram .
Wchodzi Lou do domu podchodzi do mnie i całuje w policzek
-Jesteś gotowa ?-Pyta się i bierze mój plecak cały popisany
-Tak tylko zamknę drzwi
Zamykam drzwi i wychodzę przed klatkę i widzę...
-Nie wieżę ty masz Volvo XC60
-Tak i dziwne że tak się znasz na autach
-Hahahaha żę ja się znam na autach tylko ja chiałam takiego
-Aha to wsiadaj to cię podwiozę
Wsiadam i Lou też wsiada
__________________________________________________________________________________
Dotarliśmy do mojej szkoły wysiadam
-O której kończysz ?
-O 16:00
-Przyjechać po ciebie
-Jak chcesz
-To papapa kochanie
-Papa -odpowiadam Louisowi i daje mu całusa
Wchodze do szkoły i ide pod moją klase
__________________________________________________________________________________
16:15
Wychodze przed szkołe i widze Louisa
-Hej
-Cześć
-Nie czekałeś na mnie za długo ?
-Nie wsiadaj zawiozę cię gdzieś
-Gdzie jak bym mogła wiedzieć
-Gdzieś nie powiem
-Osz ty -daje buziaka Lou i zapinam pasy
___________________________________________________________________________________
Reszty dowiecie się w 8 rozdziale MIŁEGO CZYTANIA <3
-Dyn dyn dyn Witaj !-Słysze z telefonu
zaczęłam się śmiać
_____________________________________________________________________________
23:45
Poszłam się wykąpać puszczam wodę i wchodzę .
Wykąpałam się i położyłam się spać
________________________________________________________________________________
6:30 ____________________________________________________________________________
Zadzwonił budzik , Patrze na telefon
-Poniedziałek a ja niespakowana O boże co ja teraz zrobię !! - Krzycze sama na siebie
Szybko wstaje wyciągam szczotke i gumkę , czesze sobie koka i ide do łazienki myję zęby .
Dzwoni telefon .
-Halo
-Hej kotku wstałaś ?- Pyta się Lou
-Nom tylko że się spóźnię do szkoły w takich momętach chiałam bym mieć auto
-Podwieźć cię ?-Pyta się LOuis
-Jak masz czas
-dobra to za jakieś 10 min ut u ciebie będę
Szybko się pakuje i przebieram .
Wchodzi Lou do domu podchodzi do mnie i całuje w policzek
-Jesteś gotowa ?-Pyta się i bierze mój plecak cały popisany
-Tak tylko zamknę drzwi
Zamykam drzwi i wychodzę przed klatkę i widzę...
-Nie wieżę ty masz Volvo XC60
-Tak i dziwne że tak się znasz na autach
-Hahahaha żę ja się znam na autach tylko ja chiałam takiego
-Aha to wsiadaj to cię podwiozę
Wsiadam i Lou też wsiada
__________________________________________________________________________________
Dotarliśmy do mojej szkoły wysiadam
-O której kończysz ?
-O 16:00
-Przyjechać po ciebie
-Jak chcesz
-To papapa kochanie
-Papa -odpowiadam Louisowi i daje mu całusa
Wchodze do szkoły i ide pod moją klase
__________________________________________________________________________________
16:15
Wychodze przed szkołe i widze Louisa
-Hej
-Cześć
-Nie czekałeś na mnie za długo ?
-Nie wsiadaj zawiozę cię gdzieś
-Gdzie jak bym mogła wiedzieć
-Gdzieś nie powiem
-Osz ty -daje buziaka Lou i zapinam pasy
___________________________________________________________________________________
Reszty dowiecie się w 8 rozdziale MIŁEGO CZYTANIA <3
Subskrybuj:
Posty (Atom)



