sobota, 12 października 2013

10 Rozdził

Nie mogłam w to uwierzyć  .
Usiadłam na łóżku i zastanawiałam się czemu tego nie pamiętam .
-Boże tylko żebym nie była potem sławna ... tylko żebym nie była -Pomyślałam
Nagle dzwoni telefon
-Halo
-Cześć to ja Lili słyszałam że ... -Nagle coś się rozłączyło
Idę do salonu  i znowu coś leży na stole .
Okazało się że to babeczka  , zdziwiłam się bo nie piekłam babeczek  .
Znowu dzwoni telefon
-Halo
-To ja Louis zajdź szybko na dół
-Oki
Zeszłam  na dół a Louis krzyczy :
-Fran chodź szybko pojedziemy po coś
Szybko pobiegłam do auta  w którym siedział Lou.
-No i co zdecydowałaś się ? -Pyta się mnie Louis
-Na co ?
-No wiesz tak czy nie
-Aha o to chodzi to ....... Jasne że TAK - Odpowiadam .
Louis wysiada i szybko do mnie podbiega i mocno przytulił .
-Tak się cisze -Mówi mi Louis a ja się uśmiecham
-To co jedziemy coś kupić czy zaplanować no chyba wiesz co .. -Pyta się Lou
-Oki to może teraz planować a później  kupić Co ty na to -Odpowiadam
-Dobrze to idź a ja odstawie samochód
Ide do domu i otwieram drzwi .
Nagle dochodzi Louis
-To teraz będziesz panią Tomlinson
-No na to wygląda hehe
Przygotowałam kartkę i ustaliliśmy z Louisem kto będzie na naszym ślubie i kiedy będzie nasz ślub .
Nagle ...
-Chodź jedziemy na koncert poznasz Martine
-Oki a w co się ubrać
-W to co chcesz
-No dobra
Ubieram się w coś letniego i Rozplątuje koka
-To idziemy ?-Pytam się
-Tak już wychodzimy
_________________________________________________________________________________
Kilka minut później

Dojechaliśmy na koncert .
-Hej chłopaki -mówi Lou
Nagle patrze a za pleców Niala wychodzi wysoka takiej wysokości jak ja Blondynka
________________________________________________________________________________
Reszty dowiecie się w 11 rozdziale :)

1 komentarz:

  1. Supcio :)
    No po prostu nie wiem, co ja mam tu napisać...
    O już wiem może tak, piszesz bardzo dobrze a nawet lepiej genialnie :)

    Sabcia

    OdpowiedzUsuń