-Wiem wiem Martina .
-A właśnie szpilki czy koturny ? -Pyta się Martina
-A nie mogę iść w białych trampkach ?
-NO CO TY OSZALAŁAŚ ?!!??
-Nie tylko nie lubie za bardzo szpilek wole koturny
-No to koturny to chodź je teraz kupić
-Czekaj niech się przebiorę
________________________________________________________________________________
kilka minut później_________________________________________________________________
Wychodzimy z domu i kierujemy się do CCC kupić mi buty .
Dochodzimy a Martina już zauważyła piękne buty .
-Fran Fran patrz jakie fajne musimy je kupić .
Patrze na cenę 209 zł.
-Martina oszalałaś mnie na nie nie stać !
-Jak to nie a od czego masz mnie ?
-Nie no co ty nie będę cię naciągać
-A tam dobra wchodź i przymierzaj i bez żadnego marudzenia
Idę przymierzyć koturny szukam i szukam mojego rozmiaru i nagle
-Fran znalazłam -Krzyczy Martina
-Co znalazłaś ?
-No twój rozmiar
Martina podaje mi buty przymierzam i leżą jak ulał . Kupujemy buty i wychodzimy nagle patrze a tam idzie Louis .
-Chodź jak najszybciej -mówi do mnie Martina
-Oki
Wysłałam SmS-a do Lou żeby wysłał zaproszenia .
__________________________________________________________________________________
5 minut później_____________________________________________________________________
Dzwoni telefon
-Halo
-Hejka to ja Lili dostałam zaproszenie
-To przyjdziesz
-No pewnie że tak
-To się cieszę a Cami i Viola są obok mnie i się szykujemy
-To fajnie ja jestem z Martiną
-Aha a kto to
-Dziewczyna znaczy żona Niall'a
-Aha to ja nie wiedziałam i właśnie Viola chodzi z Zaynem a Cami z Harrym
-E to fajnie
-No dobra to ja kończe Papa
-Pa
_______________________________________________________________________________
Następnego dnia_________________________________________________________________
-Fran wstawaj o 11:00 musisz iść do Louis'a
-No dobra ale po co-Powiedziałam zaspanym głosem
-No wiesz tak na szczęście
-Muszę ?
-Nie bo on tu już jest
-Co ?
-W dużym pokoju zobacz
Wstaje i ide do pokoju nagle na prawde siedział tam Lou
-Hej skarbie -Mówi Louis
-O cześć -Przytuliłam się do niego
Nagle dał mi piękny bukiecik i powiedział:
-Fran weź to na ślub
-Wiem i dobrze
-To ja już idę pa
-Papa
Louis już poszedł więc się ubieram bo o 13:00 jest ślub a jest 11:00
-Fran szybko chodź
__________________________________________________________________________________
14:30
Jest już po ślubie serce wali mi jak szalone .
Przyszli wszyscy goście no i to tak jak na ślubie cały dzień miną .
Dotarliśmy z Louisem do mojego domu przebrałam się i
-Fran przeprowadzisz się do mnie ?
-Tak tylko co z Lili
patrze na jej półkę a tam pusto
_________________________________________________________________________________
REszty dowiecie się w 13 rozdziale Miłego czytania :3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz